wtorek, 7 lutego 2017

#78: Ostatni Olimpijczyk


Rick Riordan | Wydawnictwo: Galeria Książki | 376 stron | fantasy
★★★★★

Drodzy widzowie, w dzisiejszym wydaniu wiadomości co jakiś czas będziemy pokazywać urywki bitw, w których na śmierć i życie, u boku bogów olimpijskich, walczą niezwykle dzielni herosi, a wśród nich chłopiec, którego znają wszyscy. Drodzy państwo, Percy Jackson. Nasi eksperci spróbują ustalić, czy to jego dotyczą słowa słynnej przepowiedni, mającej związek z nadchodzącymi szesnastymi urodzinami młodzieńca. Zamierzamy również przedyskutować sprawę opuszczenia Olimpu przez bogów i zostawienia tego miejsca niestrzeżonego. Uważamy, że to bardzo złe posunięcie w obliczu takiej wojny, jednak zgromadzeni w Nowym Jorku herosi mają głowy nie od parady i według naszych obserwacji, zamierzają coś z tym zrobić.

Przez cały rok bogowie oraz herosi przygotowywali się do ostatecznej walki z siłami tytanów. Kronos również nie próżnował i ciągle werbował nowych członków do swoich wojsk. Nadszedł czas bitwy. Bogowie olimpijscy próbują zatrzymać siejącego zniszczenie giganta Tyfona. Nie podejrzewają, że ma on wyłącznie osłabić ich czujność i zmylić. W tym czasie Kronos przygotowuje się do ataku na pozostawiony niemal bez żadnej ochrony Olimp. Percy Jackson musi zebrać cały Obóz Herosów, zapanować nad konfliktem między jego mieszkańcami, odnaleźć Grovera, wyjaśnić sprawę z Nico di Angelo i wreszcie: stawić czoła ogromnemu zagrożeniu, które raz na zawsze może zniszczyć siedzibę bogów. Jaką rolę odegra w tym wszystkim śmiertelniczka Rachel Dare, którą Percy poznał jakiś czas temu? Po czyjej stronie ostatecznie będzie walczył Luke? Jaki związek z Percy'm ma mit o Achillesie? Czy wypełni się przepowiednia?


- Wiesz, co mogłoby pomóc temu chłopcu? - zamyśliła się Demeter. - Rolnictwo.
Persefona przewróciła oczami.
- Matko...
- Pół roku za pługiem doskonale kształtuje charakter.

Od zawsze bardzo fascynowały mnie wszelkiego rodzaju baśnie, opowiadania i mitologie, dlatego po części jest mi przykro, że serię o Percym i bogach olimpijskich pochłonęłam tak szybko. Nie był to pierwszy raz, kiedy jednocześnie na myśl o ostatnim tomie czułam ogromną radość, ekscytację, ale i pewnego rodzaju żal. Piąty tom dostarczył mi wielu wrażeń. Z zapałem małego dziecka ślęczałam nad tą książką, wertując kolejne stronice. Pchałam się do przodu chcąc wiedzieć, co będzie dalej i jak to wszystko się zakończy. "Ostatni Olimpijczyk" to lektura wciągająca, co wcale mnie nie dziwi, patrząc na poprzednie tomy tej serii. Każdy rozdział kończy się w takim momencie, abyśmy od razu przechodzili do następnej części, nie zatrzymując się ani na krok. Ja również tej książki nie odkładałam, połknęłam ją za jednym podejściem w zaledwie kilka godzin. Czytało się ją błyskawicznie!

Ta część nieco różni się od poprzednich tym, że jest spokojniejsza. Zwykle akcja pędziła na złamanie karku, tym razem, wbrew pozorom, autor nieco przystopował i podzielił "Ostatniego Olimpijczyka" na dwie części. Pierwszą z nich są dosyć statyczne zmagania Percy'ego Jacksona i Nica di Angelo z przeszłością Luke'a. Chłopcy mniej więcej do połowy tej powieści są zajęci odkrywaniem tajemnic tego bohatera, wdzierają się w jego dawne życie, poznają jego zniszczoną psychicznie matkę i przyczyny jej stanu. Po połowie rozpoczyna się bitwa i tam wszystko nabiera tempa. Bohaterowie są stawiani licznym próbom, a tytułowy Percy uświadamia sobie, że to od niego zależy werdykt - czy świat zostanie uratowany, czy doprowadzi do jego zniszczenia. Ten tom jest też najbardziej mroczny i tragiczny, przede wszystkim dlatego, że mnóstwo osób zostaje rannych bądź traci życie. Jeśli zaś chodzi o świat - można powiedzieć, że wali się on na oczach wszystkich.


Podjąć musi herosów siedmioro wyzwanie,
Inaczej pastwą ognia lub burz świat się stanie.
Przysięga tchem ostatnim dochowana będzie,
A wróg w zbrojnym rynsztunku u wrót śmierci siędzie.

Generalnie bohaterowie nie zmienili się jakoś szczególnie na przestrzeni tego tomu, może poza nielicznymi wyjątkami. Za to rzeczą, która się zmieniła o 180 stopni jest sens legendarnej przepowiedni dla Percy'ego. I tym pisarz naprawdę mnie mile zaskoczył. Odrobinę brakowało mi charakterystycznego humoru z poprzednich części, rozumiem jednak, że pozbawienie go książki to celowy zabieg, aby podkreślić tragizm sytuacji. Z wielką ciekawością i zaangażowaniem śledziłam przebieg ostatecznej bitwy. Autor opisał ją bardzo dobrze i szczegółowo, sprawiając, że wszelkie niedociągnięcia przestały mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie. Nawet to, że większość podobnych serii kończy się niemal w ten sam sposób. Rick Riordan pominął wyjaśnianie niektórych wątków - dał zarówno sobie i nam, czytelnikom, wolną rękę, żebyśmy sami dopowiedzieli sobie resztę.

Historia ta jest odrobinę przewidywalna. Należy jednak pamiętać, że docelowa grupa odbiorcza to młodzież, a sama seria nie jest literaturą najwyższych lotów. Niemniej jednak uwielbiam pióro Riordana i już nie mogę się doczekać, aż przeczytam jakąś inną książkę jego autorstwa. Jestem ogromnie zadowolona, że zapoznałam się z cyklem o "Percym Jacksonie i bogach olimpijskich", ponieważ miałam okazję zrobić sobie przyjemną powtórkę z mitologii greckiej. Polecam.


- U Tysona wszystko w porządku? - zapytałem.
To pytanie chyba go zaskoczyło.
- Tak, w porządku. Radzi sobie znacznie lepiej, niż się spodziewałem. Chociaż
"Masło orzechowe!" to dość dziwny okrzyk wojenny.

A na zakończenie, jako zachętę do zakupu tej świetnej serii, przedstawiam Wam trochę nieudolne, wykonane na szybko zdjęcie, które prezentuje przepiękne okładki nowego wydania. Przyznajcie sami, czy nie wyglądają one naprawdę dobrze?


W serii Percy Jackson i bogowie olimpijscy:
Złodziej pioruna | Morze Potworów | Klątwa Tytana | Bitwa w Labiryncie | Ostatni Olimpijczyk

dodatki:
Przewodnik po świecie herosów | Greccy Bogowie według Percy'ego Jacksona |
Greccy Herosi według Percy'ego Jacksona | Archiwum Herosów

  + 2,8 cm do: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu;

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Zostaw ślad swojej obecności :)