wtorek, 1 listopada 2016

Wrap up #15: Październik 2016

Hej kochani!
Jak tam u Was idzie czytanie? U mnie niestety nie najlepiej... Przez calutki miesiąc męczyłam się z przeczytaniem drugiego tomu "Krzyżaków", w efekcie czego totalnie odechciewało mi się czytać, wolałam oglądać seriale bądź filmy (tak swoją drogą Supernatural jest niesamowity *.*), a także łamałam postanowienie, że ograniczę książkowe wydatki. No ale kto by się nie skusił na dodruk "Króla kruków", prawda? :D Pocieszcie mnie choć trochę. Oczywiście wyszło na to, że "Krzyżaków" nie dokończyłam, ale wspomogłam się streszczeniem i sprawdzian poszedł mi naprawdę dobrze. 
Na listopad i grudzień mam bardzo ambitne plany, przydałoby się trzymanie za mnie kciuków :P Dlatego razem spinamy pośladki i idziemy dalej, nie patrząc w przeszłość (czytaj: październik, który pogrzebał mnie po samiutki czubek głowy).




Podsumowując:
Przeczytałam 416 stron, czyli około 13 stron jednego dnia.

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu:
2,6 cm, co łącznie daje 110,1 cm / 164 cm.



Tak, tak. Trzy książki.... Na całe szczęście "Mam twój telefon" było książką naprawdę dobrą i zabawną, o której powiem coś więcej już za kilka dni :)

19 komentarzy :

  1. Czytałam "Mam Twój telefon", na poprawę humoru książka idealna. W ogóle lubię książki tej autorki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na poprawę humoru są naprawdę idealne! :)

      Usuń
  2. Już się boję, bo czytanie Krzyżaków jeszcze mnie czeka w tym roku szkolnym :(
    U mnie poszło lepiej, jednak dalej nie przeczytałam Guliwera, z którego mam jutro sprawdzian :)
    Pozdrawiam!
    http://fanofbooks7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że pierwszy tom był naprawdę dobry jak na lekturę, ale drugi to masakra.
      Trzymam kciuki, żeby poszło Ci dobrze! :)

      Usuń
  3. Jejku współczuję Ci czytania "Krzyżaków". Ja czytałam tę książkę rok temu i męczyłam się z nią chyba miesiąc, bo zasypiałam po dwóch stronach brrr.
    Pozdrawiam
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty męczyłaś się tylko miesiąc, ja jakieś trzy xD

      Usuń
  4. Ja przez "Krzyżaków" nie przebrnęłam do dziś (przerabialiśmy ich w pierwszej klasie gimnazjum, czyli... pięć lat temu). Po prostu nie znoszę twórczości Sienkiewicza, jego stylu (przez ciekawe fabularnie "W pustyni i w puszczy" również nie przebrnęłam). Ech, ja aktualnie męczę się z "Przedwiośniem" Żeromskiego. No ale jak trzeba to trzeba. Trzymam kciuki za sukces w listopadzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, Krzyżacy... Ja nawet nie próbowałam :P
    Udanego listopada <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja Krzyżaków czytałam rok temu i jakimś cudem przeczytałam obie części bez żadnego streszczenia.
    Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że zaczytany październik :D "Krzyżaków" czytałam dwa albo trzy lata temu, ale dałam radę nie wspomagając się streszczeniami! Męczę się teraz z "Cierpieniami młodego Wertera" i jak fabuła mi się podoba, tak styl Goethego mnie dobija...
    Mam nadzieję, że w listopadzie będzie lepiej!

    http://bibliotekaksiazkowychrecenzji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczytany, zaczytany! xD
      Trzymam kciuki i wierzę, że uda Ci się przebrnąć :)

      Usuń
  8. U mnie październik też nie zachwyca ilością ;) Dobrze, że jakość jest niezła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też zaczęłam oglądać Supernatural! Włączyłam sobie wczoraj późnym wieczorem pierwszy odcinek i woow. Towarzyszyło mi trochę strachu (te duchy itp), ale zauroczyły mnie stosunki między braćmi. Mogliby tylko usunąć te wzdychania do panienek do Deana; dlaczego one zawsze go całują? Wydaje mi sie, że jako indywidualna postać jest lepszy. Pozdrawiam, Wielopasja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku myślałam, że będę się bać, ale teraz już przyzwyczaiłam się do klimatu tego serialu i wszystko oglądam na luzie :D
      Z tym Deanem i panienkami - cóż, niemal w każdym serialu czy książce musi być jedna taka postać, do której inni będą wzdychać. Padło na Deana, bo to tylko podkreśla jego charakter, a reżyser i scenarzyści zapewne chcieli zrobić z niego łagodną wersję "złego chłopca". Być może jako indywidualna postać jest lepszy, ale co będzie w kolejnych sezonach i jak rozwinie się ten bohater - zobaczymy :)

      Usuń
  10. Znam ten ból - z "Krzyżakami" też strasznie się męczyłam :/
    Powodzenia w listopadzie!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. "Krzyżaków" czytałam w gimnazjum i to moja jedna z ulubionych lektur. Na prawdę :D Podeszłam do niej jak do zwykłej książki po prostu ;)
    Pozdrawiam! ;* Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi ,,Krzyżacy" bardzo się podobali :) Czekam na recenzję tej książki o telefonie (nie mam pamięci do tytułów, a nie chce mi się szukać :( ).

    http://jabluszkooo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Mam twój telefon" :D A recenzja jutro :)

      Usuń
  13. Czekam na recenzję przeczytanej książki, a co do Krzyżaków to łączę się w bólu - też się męczyłam z czytaniem. ;/
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)