czwartek, 24 listopada 2016

#72: Dziewczyna z drużyny


 Miranda Kenneally | Wydawnictwo: Pascal | 383 strony | lit. młodzieżowa / Young Adult
★★★★☆☆☆

Wiele osób uważa, że futbol to typowo męski sport, w którym dobrze zbudowani, potężni mężczyźni nacierają na siebie i szarżują po piłkę. Niektórzy twierdzą, że ten, podobnie jak mnóstwo innych sportów, nie jest przeznaczony dla kobiet. Żyjemy jednak w takich czasach, w których granice te stopniowo się ze sobą zacierają, a dawne, surowe i rygorystyczne zakazy oraz przepisy przestają obowiązywać. Miranda Kenneally w swojej książce idealnie to pokazuje. Jesteście ciekawi, co sądzę o "Dziewczynie z drużyny", złamanych barierach i stereotypach?

niedziela, 20 listopada 2016

#71: Bitwa w labiryncie


Rick Riordan | Wydawnictwo: Galeria Książki | 368 stron | fantasy
★★★★★★★★★

Szanowni państwo, dzisiaj z przykrością musimy nadać komunikat o zbliżającej się wielkimi krokami wojnie. Oddziały potwornego króla Tytanów Kronosa gromadzą się, z każdą minutą powiększając swe szeregi o nowe, silne jednostki. Nie można jednak umniejszać dzielnych Olimpijczyków, którzy robią wszystko, co w ich mocy, by zapobiec niepotrzebnemu starciu. To, po której stronie się odwołacie, zależy wyłącznie od państwa. Nie zapominajcie tylko, że Zeus pamięta. I nie zawsze przebacza. Pierwsza bitwa odbędzie się najprawdopodobniej w Obozie Herosów. Módlmy się i trzymajmy kciuki za wygraną pod przewodnictwem Percy'ego Jacksona i jego przyjaciół. Tymczasem zapraszam Państwa na opinię ekspertów.

wtorek, 15 listopada 2016

Z muzyką w tle #5

Hejka :)
Jestem tak zmęczona szkołą, obowiązkami i życiem, że już nie mogę doczekać się świąt, śniegu i choć chwili wolności. Wy też? Na całe szczęście mam muzykę, która pomaga mi się odprężyć. Są też książki, w tym miesiącu czytanie idzie mi odrobinę lepiej. Jesteście ciekawi zestawienia utworów, które przygotowałam na dziś?



środa, 9 listopada 2016

Małe conieco #6, październikowy book haul

Hej, hej!
Każdy z nas lubi zdobywać książki, prawda? Ja akurat na widok nowych pozycji w swojej biblioteczce cieszę się, jakbym dosłownie wygrała milion w totka. Wprawdzie dzisiejszy stosik nie jest szczególnie pokaźny, jednak widniejące w nim tytuły cieszą oko. Czy czytaliście jakąś z wymiennych poniżej książek? O jakie tytuły wzbogaciły się wasze biblioteczki w październiku?


niedziela, 6 listopada 2016

#70: Endgame. Wezwanie


James Frey | Wydawnictwo: SQN | 512 stron | dystopia/antyutopia 
★★★★★

Złocista okładka, dziwny symbol stylizowany na jakiś poważnie wyglądający antyczny znak oraz zapowiedź zupełnie nowej wizji końca świata, na które jest ogromny popyt zarówno w literaturze jak i kinematografii, wzbudziły moje zainteresowanie. W końcu kto nie chciałby przekonać się, co tym razem zaserwował kolejny autor, a właściwie autorzy, bowiem James Frey znalazł sobie partnera do pisania książki - Nilsa Johnsona Sheltona? Na pewno ja! W trakcie lektury dowiedziałam się, że "Endgame" nie jest książką, tylko książką. Mój stopniowo rosnący zapał osiągnął punkt kulminacyjny w momencie, w którym upewniłam się, że pierwszy tom nowej trylogii to początek międzynarodowego projektu, a także konkursu z ogromną pieniężną nagrodą. Jednak chwile potem okazało się, że aby zdobyć górę złota, należy rozwiązać zagadkę. Ukrytą gdzieś w książce. Bardzo trudną. Więc odpuściłam i skupiłam się tylko na lekturze. Jesteście ciekawi, co aż tak niezwykłego ma w sobie "Endgame"?

czwartek, 3 listopada 2016

#69: Mam twój telefon


Sophie Kinsella | Wydawnictwo: Sonia Draga | 416 stron | komedia/romans
★★★★★★★★

Przez ostatni czas wręcz katowałam się czytaniem drugiego tomu "Krzyżaków" Sienkiewicza, przez co totalnie odechciewało mi się czytać inne książki. Z odsieczą nadeszła jednak przypadkowo odnaleziona przeze mnie recenzja powieści, która powinna wyciągnąć z czytelniczego dołka. I wiecie co? "Mam twój telefon" zapowiadała się tak świetnie, że jakimś cudem przełamałam lody i odzyskałam swój dawny zapał. Oprócz tego poznałam genialną autorkę i jeśli inne jej książki będą równie zabawne, w pełne smutku dni staną się one moim lekarstwem, które w przyszłości być może polecę i wam.

wtorek, 1 listopada 2016

Wrap up #15: Październik 2016

Hej kochani!
Jak tam u Was idzie czytanie? U mnie niestety nie najlepiej... Przez calutki miesiąc męczyłam się z przeczytaniem drugiego tomu "Krzyżaków", w efekcie czego totalnie odechciewało mi się czytać, wolałam oglądać seriale bądź filmy (tak swoją drogą Supernatural jest niesamowity *.*), a także łamałam postanowienie, że ograniczę książkowe wydatki. No ale kto by się nie skusił na dodruk "Króla kruków", prawda? :D Pocieszcie mnie choć trochę. Oczywiście wyszło na to, że "Krzyżaków" nie dokończyłam, ale wspomogłam się streszczeniem i sprawdzian poszedł mi naprawdę dobrze. 
Na listopad i grudzień mam bardzo ambitne plany, przydałoby się trzymanie za mnie kciuków :P Dlatego razem spinamy pośladki i idziemy dalej, nie patrząc w przeszłość (czytaj: październik, który pogrzebał mnie po samiutki czubek głowy).




Podsumowując:
Przeczytałam 416 stron, czyli około 13 stron jednego dnia.

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu:
2,6 cm, co łącznie daje 110,1 cm / 164 cm.



Tak, tak. Trzy książki.... Na całe szczęście "Mam twój telefon" było książką naprawdę dobrą i zabawną, o której powiem coś więcej już za kilka dni :)