sobota, 22 października 2016

Paranormal Book Tag

Witajcie :)
Mamy miesiąc październik, a co za tym idzie... niebawem będziemy obchodzić Halloween! Jaki dzieciak choć raz nie marzył o tradycyjnym za granicą przebieraniu się za potwory, księżniczki czy inne dziwactwa? Tona słodyczy kusi, małe psikusy rozweselają, a całość gwarantuje dobrą zabawę. Ach, szkoda, że Polacy nie obchodzą tego święta :D Może w przyszłości się to zmieni, kto wie. 
Żeby wprowadzić trochę nastroju na mojego bloga, postanowiłam wreszcie wykonać pewien tag, idealnie pasujący do okoliczności. Nominowała mnie do niego Marta z bloga Tusia,Książki i nie tylko. Bardzo dziękuję :) Przedstawiam Paranormal Book Tag. Jak myślicie, postraszy w nim coś, czy nie?




W co drugiej książce, szczególnie z gatunków fantasy, thriller, horror czy sci-fi, bohaterowie są zmuszeni przez wydarzenia do wykazania się szczególną odwagą. Wybieram jednak kilka postaci z mojej nowej ulubionej książki Stephena Kinga "TO". Bill, Ben, Eddie, Beverly, Richie i Mike nie zawsze byli odważni. Często musieli na siłę przełamywać najskrytsze lęki, ciągle stawiali im czoła. Do tego na ich ramionach spoczywał ciężar i ogromna presja, a i tak dali radę. Podziwiam ich.



Rose z "Akademii wampirów" sporo trenowała, aby w przyszłości móc stać się opiekunem swojej najlepszej przyjaciółki, będącej morojką. Dla tych, co tej serii nie znają, moroje to też wampiry, tyle że przedstawiciele czystej krwi, którzy tworzą klany i są arystokratami. Rose była dampirem, a ci stanowią ich ochronę.



Najmniejszą książką jest chyba "The Little Prince" Antoine de Saint-Exupery. Wybaczcie, ale nie potrafię odmienić tego nazwiska, z tego też względu zostawię tę formę taką, jaka jest na okładce.



Posiadam kilka takich cegiełek - od dwóch trylogii wydanych w jednych tomach, czyli "Niezgodna" i "Dotyk Julii", przez ostatnie części "Harry'ego Pottera" w tym cudnym, nowym wydaniu, do "Pod kopułą" Stephena Kinga w miękkiej oprawie oraz "TO", tego samego autora, w twardym wydaniu.



Jestem sroką na okładki, dlatego niestety nie wybiorę jednej książki. Próbowałam, męczyłam się kilkanaście minut i zdecydowałam, że wymienię kilka. Na pewno "Królowa Tearlingu" w twardej oprawie, przez swoje zawijasy i pozłocenia wygląda misternie! "TO" S. Kinga, choć widnieje tam niepokojący i przerażający klaun, ma on w sobie coś takiego, co nie pozwala odwrócić wzroku. "Mansfield Park" i "Wichrowe Wzgórza" w kwiecistej oprawie ze Świata Książki. "Dotyk Julii" jako cała trylogia i to niezwykłe oko. "Cyrk Nocy" to bezapelacyjnie istne mistrzostwo. Oprócz tego nowe wydania Pottera oraz Percy'ego Jacksona. A na sam koniec "Porwana pieśniarka", która stara się przemycić "Czerwoną Królową" :D



Drodzy czytelnicy, albo ze mną jest coś nie tak, albo to z ludźmi jest coś nie tak, ale nie potrafię znieść patrzenia się na okładkę "Tytanów" Victorii Scott. Na początku było neutralnie, ale teraz jest to istna masakra. Tak tragicznej nie widziałam (może przez tego konia, a tych zwierząt nienawidzę). Niemniej wszyscy się nią zachwycali, a ja narzekałam. Oprócz tego okładka "Szachownicy Śmierci" Marty Grzebuł jest tragiczna, ponieważ widniejąca tam postać wygląda po prostu na ułomną. Niekorzystne zdjęcie, zbyt ciemne kolory, tło, wszystko... "Miasto kości" w tym nowszym wydaniu również jakoś bardzo nie zachwyca.



Nie potrafię sobie przypomnieć takowej książki, ale mogę zaliczyć do tego "Obsydian", bo tam stykamy się z mieszkańcami innej planety.



Niby bardzo proste pytanie, ale jedyną książkę, jaka jestem sobie w stanie teraz przypomnieć, jest "Porwana Pieśniarka". Tak swoją drogą - polecam! 



Nigdy więcej nie przeczytam "Chłopaka, który zakradał się do mnie przez okno". Idiotyczna, nierzeczywista, przekombinowana, z irytującą główną bohaterką. "Pod kloszem" i "450 stron" to także dwa przypadki, po które w przyszłości nie sięgnę. Pierwsza z nich mi się nie podobała, w drugiej było za mało kryminału w kryminale. 



To moje najulubieńsze pytanie! Kocham "Harry'ego Pottera", każda część jest moją ulubioną, ale najbardziej podobały mi się trzecia, czwarta i piąta, które dotychczas wzbudził najwięcej emocji.

Jeśli macie ochotę wykonać ten tag, czujcie się nominowani :D Dajcie znać, a będę zaglądać na Wasze blogi, wyczekując posta z odpowiedzią!

8 komentarzy :

  1. O Boże, zdecydowanie zgadzam się z Cyrkiem Nocy.
    Bardzo fajny tag i ciekawe, długie odpowiedzi.
    Pozdrawiam
    i zapraszam na nowiutki post, bo wczoraj była premiera mojej książki :D
    http://polecam-goodbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. "Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno" cóż to była za książka?! Beznadziejnie cukierkowa i nierzeczywista, haha. Co do pięknej okładki "Cyrku nocy" to się zgadzam, u mnie jedna z najpiękniejszych to ilustrowany Harry Potter <3
    ściskam :*
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobne odczucia :D
      Zazdroszczę Pottera! Ale kiedyś sama sobie sprawię wydania ilustrowane.

      Usuń
  3. Hahaha kategoria - Voldemort - genialne! xD
    Nie czytałam "Porwanej pieśniarki", ale planuję to nadrobić w te długie, jesienne wieczory. :)
    Bardzo fajny TAG <3

    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam trylogię Dotyku Julii i chociaż prezentuje się na półce świetnie, to czasami żałuję, że nie mam jednak pojedynczych tomów - wygodniej by się czytało, a i każdy tom ma piękną oprawę graficzną. I całkowicie się zgadzam co do Cyrku nocy! Ostatnio udało mi się zdobyć tę książkę i zachwycam się tym wydaniem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się, "Królowa Tearlingu" ma bezapelacyjnie cudowną okładkę. "Wichrowe Wzgórza" w kwiecistej oprawie - chciałabym mieć wszystkie te kwieciste książki u siebie na półeczce. Zainteresowałaś mnie "Chłopakiem, który zakradł się do mnie przez okno", bo czytałam wiele pozytywnych opinii, a ty oceniasz ją wręcz przeciwnie. I teraz ciekawa jestem, czy i mi się nie spodoba. :D
    Pytanie o Harrego Pottera najlepsze! <3

    Pozdrawiam,
    Book Prisoner! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Porwana pieśniarka" bardzo mi się podobała, ale drygi tom był troszkę gorszy :/ Głownie przez to, że był mocno przewidywalny, a szkoda :/ No cóż, zostaje jeszcze nadzieja w trzecim tomie ;)
    Wydanie "Królowej Tearlingu" w twardej oprawie jest przepiękne - zdecydowanie ładniejsze od tego w miękkiej :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Po pierwszej: nie obchodzimy Halloween, bo to nie jest polskie święto. I nie chodzi o to, że kościół go nie uznaje. My mamy DZIADY. Celtowie maja Samhaid. I tyle.

    Teraz mogę przejść do tagu.

    Nefilim
    Hm, nie czytałam To, ale gdybym miała wybrać coś swojego… Jeśli chodzi o fantastykę, to wybrałabym Frodo albo Bilba z twórczości Tolkiena albo Kaladina z Archiwum burzowego światła. Z obyczajówek to wybrałabym mimo wszystko Willa ze Spóźnionych wyznań.

    WILKOŁAK
    A nie wiem, pewnie jakiegoś elfa albo nefilim. W tej chwili nie mam pomysłu. Chciałam podać kogoś z obyczajówek, żeby był mniej oczywisty, ale chyba nie mam pomysłu. Teraz jeszcze pomyślałam o Raoedenie z Elantris. Biorąc pod uwagę brzemię, jakim go obarczono, można nazwać go sprawnym fizycznie.
    Akademii wampirów znowu nie czytałam…

    ELF
    Przez pewien czas i u mnie Mały książę był najmniejszy, ale gdy robiłam spis książek, zobaczyłam, że Cudaczek–Wyśmiewaczek ma jeszcze mniej, a nieco więcej z takich książek dla starszych mają Grzechy dzieciństwa Prusa.

    SMOK
    Droga królów Sandersona. Zaraz po niej jest drugi tom. To moje dwie, piękne cegły. Za to nie lubię mieć kilku tomów w jednej książce… W ogóle nie lubię czytać takich wielkich książek, są po prostu niewygodne.

    WAMPIR
    Nie potrafię wybrać. Nie kupuję książek ze względu na okładkach, ale ze względu na wydania… Kupiłam piękne, ilustrowane wydanie Zbrodni i kary <3. Okładkę ma też piękną.
    Zgodzę się, że kwiatowe wydania klasyki mają to coś c:

    ZOMBIE
    Nie podobają ci się nowe okładki do Darów anioła?! Naprawdę?! Kobieto. Nie wierzę. Ja kupiłam celowo te nowe, bo są piękne. Właśnie mogę je dodać do punktu wyżej. Ja mam za to Koszmarne piękno i okładka mi się nie podoba… To tak na szybko.

    UFO
    Nie czytałam Obsydianu… W ogóle nie czytam takich książek, więc tytułu nie podam. Albo nigdy na taki nie trafiłam, albo nie pamiętam.

    BANSHEE
    Skoro polecasz, to przeczytam, i się przekonam :D.
    Z takich książek też nie mogłam sobie za dużo przypomnieć, ale wydaje mi się, że było tak w jednej z powieści Musso, a także w Tunelach (chyba od drugiego tomu) i Will Grayson, Will Grayson, Droga królów i Elantris (to na pewno!). O matko, było tego znacznie więcej, ale teraz nie mogę skojarzyć tytułów.

    KOSIARZ
    A ja nadal mam ochotę na Chłopaka, który zakradał się do mnie przez okno, chociaż jeszcze go nie czytałam. Nie wiem, jaką książkę mogłabym tu podać, może Martę Orzeszkowej? xD Po prostu nigdy ponownie jej nie przeczytam.

    VOLDEMORT
    Ale mam dylemat. Albo szósta, albo siódma… Może szósta, bo jeszcze był Snape :c.

    Zapraszam na Morriganowe.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)