poniedziałek, 5 września 2016

#62: Lew, czarownica i stara szafa

Autor: Clive Staples Lewis
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Seria: Opowieści z Narnii (tom 1)
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2005 rok
Ilość stron: 182
Kategoria: fantasy
Ocena: 8/10
Książka bierze udział w wyzwaniu Czytam, ile chcę;
+ 1,3 cm do: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu;


Opis: Ze swojego dzieciństwa C.S. Lewis (1898–1963), profesor uniwersytetu w Cambridge, zachował w pamięci obraz fauna idącego przez zaśnieżony las z parasolem i paczkami. W 1949 r. ten wyimaginowany obraz zainspirował pisarza do napisania opowieści o czwórce dzieci przeniesionych z Anglii do innego kraju, który nazwał Narnią – świata faunów, mówiących zwierząt i mądrego Lwa. Tak powstała powieść „Lew, czarownica i stara szafa”, pierwsza z siedmiotomowego cyklu „Opowieści z Narnii”, o czwórce młodych ludzi pomagających uratować ten pełen uroku i niezwykłych tajemnic świat przed siłami władców zła i bezkresnej zimy.

Zapraszam do rozwinięcia!

Wszyscy pewnie zastanawiali się, czy gdzieś za górami i za lasami, nie istnieją magiczne krainy, przepełnione stworzeniami z baśni i legend? W szczególności w dzieciństwie najbardziej nie mogło dać nam to spokoju, bo jako młodzi ludzie, zewsząd otoczeni bajkami, byliśmy skłonni uwierzyć w krasnoludki, czarodziejów, elfy, fauny, driady i inne takie. Niektórzy z nas mogli nawet szukać sposobu, aby odnaleźć zaginione i zapomniane dawno miejsca. Nielicznym się to udało, przez czysty przypadek...

Od dłuższego czasu miałam wielką ochotę na zapoznanie się z nowym książkowym światem - Narnią. I przyznaję się bez bicia, w podstawówce, kiedy "Lew, czarownica i stara szafa" były moją lekturą, nie przeczytałam jej, bo wtedy uważałam książki za zło wcielone, a do biblioteki chodziłam jedynie po to, by polepszać statystyki. Wiem, byłam dziwnym dzieckiem. Kilka dni temu nadarzyła się sposobność i wypożyczyłam sobie pierwszy tom "Opowieści z Narnii". Przeczytałam go zaledwie w półtorej godziny, z zapartym tchem śledząc historię w nim zawartą. Ale jednej rzeczy żałuję - że nie poznałam tej opowieści dużo wcześniej, bo wtedy mogłabym odnaleźć swoją pierwszą, książkową miłość.


- Ale czy pan naprawdę uważa - powiedział Piotr - że mogą być jakieś inne światy,
w tym miejscu, tuż koło nas, tak jak ten?
- Nie ma nic bardziej prawdopodobnego - odpowiedział Profesor, zdejmując okulary.
Zabrał się do ich czyszczenia, mrucząc do siebie: - Jestem ciekaw, czego oni ich
uczą w tych szkołach.

Książka ta opowiada historię czwórki rodzeństwa: Zuzanny, Łucji, Piotra i Edmunda. Pewnego dnia Łucja, najmłodsza z nich, podczas wspólnej zabawy chowa się we wnętrzu starej szafy. Jak się jednak okazuje, stanowi ona przejście do tajemniczej, magicznej krainy, w której czas płynie zupełnie inaczej. Panuje tam wieczna zima, a zamieszkują ją iście baśniowe stworzenia. Gdy dziewczynka informuje rodzeństwo o swoim odkryciu, nikt jej nie wierzy. Jednak przez splot niefortunnych wydarzeń, cała czwórka trafia do Narnii. Poznają tam legendę o niezwykłym lwie Aslanie, a jakiś czas później muszą zmierzyć się z ze złą Białą Królową i jej rządami.

Z początku nie wiedziałam, jak mam zabrać się za czytanie całej serii. Niektórzy piszą, aby nie czytać jej kolejnością wydawania tomów, gdyż opowieść nie będzie ułożona chronologicznie. Doszłam jednak do wniosku, że wolę czytać to tak jak już jest, żeby niepotrzebnie nie mieszać. Kiedy uporałam się z wewnętrznymi dylematami, zostałam wciągnięta w wir zdarzeń. Clive Staples Lewis stworzył tę historię z myślą o małej dziewczynce, dlatego postarałam się odebrać ją nieco inaczej i Wy również powinniście tak uczynić. Jeśli już na wstępie oczekujecie kopa mocnej fantastyki, widocznie zbłądziliście między półkami. Opowieść jest trochę naiwna, ale myślę, że nikt nie zwróci na to większej uwagi.


 Wszystko zostanie uczynione chociaż może się to okazać cięższe, niż się zdaje.

Schemat fabuły jest prosty, opowieść nieskomplikowana, a język lekki i przyjemny w odbiorze, składający się głównie z dialogów, w mniejszym stopniu z opisów. W sam raz dla tych młodszych czytelników, gdyż nie nuży i mocno zaciekawia. Akcja pędzi do przodu bardzo szybko, nie zatrzymując się choćby na ułamek sekundy. Niekiedy czułam, że aż za szybko, ale tak musiało być, aby opowieść zachowała swój klimat. "Lew, czarownica i stara szafa" przypomina baśń, wybitną i dobrze skonstruowaną. Dominuje mocno zarysowany podział na tych dobrych i tych złych, co stanowi zarówno wadę, jak i zaletę. Młodszy czytelnik z pewnością okaże się zachwycony takim rozwiązaniem, ale dorosłej osobie może nie przypaść to do gustu. Zauroczyłam się światem stworzonym przez Pana Lewisa. Opisy Narnii były bardzo szczegółowe, zważywszy na fakt, iż w tej cieniutkiej książeczce rozbudowanych opisów nie było dużo. Urzekły mnie wszelkie stworzenia - gadające zwierzęta, nimfy, fauny, driady, drzewa i wiele innych. Ogromnie polubiłam Narnię i liczę na to, że w kolejnych tomach autor jeszcze bardziej ją rozbuduje.

Clive Staples Lewis wprowadził emocje na karty tej opowieści, dlatego też cieszyłam się z wielu rzeczy jak małe dziecko, a nieraz było mi przykro z powodu pewnych wydarzeń. Nie chcę Wam niczego zdradzać, bo wiem, że znajdą się tutaj tacy, którzy tej historii nie znają i chętnie się za nią zabiorą. Zawiodłam się na bohaterach, ponieważ w większości mieli wyodrębnione po dwie czy trzy cechy, stanowiące ich bariery. Nie przekraczali żadnej z nich, trzymając się kurczowo ustalonych. Edmund był nieco naiwny i zbuntowany, Łucja niezwykle dobra, wrażliwa i szczera, Piotr rozważny, odpowiedzialny i odważny, a Zuzanna ostrożna, łagodna i kobieca. Dostrzegłam inspiracje autora w znanych baśniach, między innymi w opowieściach o Królowej Śniegu czy Jasiu i Małgosi. Zauważyłam również ukryte powiązania i odpowiedniki męczeńskiej śmierci Chrystusa.


 Zostając królem lub królową w Narnii, zostaje się królem i królową na zawsze.
Noście te korony godnie, Synowie Adama! Noście je godnie, Córki Ewy!

"Lew, czarownica i stara szafa" to wspaniały początek siedmiotomowego, baśniowego cyklu o Narnii. Historia ta uczy, bawi, zaciekawia najmłodszego odbiorcę, ale dorosła osoba również znajdzie w niej coś dla siebie. Opatrzona przepięknymi ilustracjami przykuwa oko, sprawiając, że czas jej czytania staje się jeszcze przyjemniejszy. Emocjonująca i krótka - w sam raz na dobranoc. A na dokładkę równie ciekawy film.

W serii Opowieści z Narnii:
Lew, czarownica i stara szafa | Książę Kaspian | Podróż Wędrowca do Świtu | Srebrne krzesło |
 Koń i jego chłopiec | Siostrzeniec czarodzieja | Ostatnia bitwa

6 komentarzy :

  1. Nie pamiętam kiedy pierwszy raz sięgnełam po tę książkę. "Lew, czarownica i stara szafa" jak i cała seria bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całe szczęście, że u mnie ta książka nie była lekturą, bo mimo że od zawsze bardzo lubiłam czytać, to jednak takie historie to zupełnie nie moje klimaty i pewnie bym tylko męczyła się przy czytaniu. ;/
    A co do polepszania statystyk - jak ja tego nie lubiłam w podstawówce! Tworzenie przez szkolną bibliotekę rankingów, kto więcej przeczytał itd. Jakby liczyły się liczby, a nie to, że ktoś czerpie z czytania przyjemność. ;/
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i kochałam. NIe wiem, jak teraz bym to odebrała. Ogólnie najbardziej z Narni podobał mi się właśnie tom pierwszy, potem Książę Kaspian, Srebrne Krzesło i Siostrzeniec czarodzieja. Ale teraz nie będę pewnie czytać, a szczególnie po tym, jak się dowiedziałam, co się stało z 4 bohaterami z tego tomu :(
    Pozdrawiam
    Zbiór literackich pomysłów

    OdpowiedzUsuń
  4. Narnię poznałam z filmów, później przyszedł czas na książkę. Uwielbiam tę krainę, uwielbiam tę nieco naiwną i schematyczną historię, a same nawiązania do historii Jezusa uważam za genialne (mimo tego, że jestem ateistką). Sposób, w jaki Lewis wrzucił do fantastyki historię znaną z Biblii jest naprawdę świetny. Sądzę, że tę historię mogą polubić nie tylko dzieciaki (które będą się bawić tą powieścią), ale też i starsi, którzy właśnie odszukają tego typu smaczki (różnego rodzaju nawiązania). :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam filmy, ale książek nie. Chyba czas to nadrobić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam książki :) uwielbiam tę serię ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)