czwartek, 18 sierpnia 2016

#57: Harry Potter i Książę Półkrwi

Autor: J.K. Rowling
Seria: Harry Potter (tom 6)
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 28 stycznia 2006
Ilość stron: 704
Kategoria: literatura młodzieżowa, fantasy
Ocena: 10/10
Książka bierze udział w wyzwaniu Czytam, ile chcę;
+ 5 cm do: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu;


Opis: Po nieudanej próbie przechwycenia przepowiedni Lord Voldemort jest gotów uczynić wszystko, by zawładnąć światem czarodziejów. Organizuje tajemny zamach na swego przeciwnika, a narzędziem w jego ręku staje się jeden z uczniów. Czy jego plan się powiedzie? Tom szósty przygód Harry’ego Pottera przynosi cenne informacje o matce Voldemorta, jego dzieciństwie oraz początkach kariery młodego Toma Riddle’a, które rzucą nowe światło na sylwetkę głównego antagonisty Pottera.

Na czym polega sekret nadprzyrodzonej mocy Czarnego Pana? Kto będzie nowym nauczycielem obrony przed czarną magią? Jaki jest cel tajemniczych i niebezpiecznych wypraw Dumbledore’a? Kto będzie wybranką serca Harry’ego? I wreszcie, kto jest tytułowym Księciem Półkrwi i jaką misję ma on do spełnienia?

Zapraszam do rozwinięcia!

Każdy z nas, książkoholików, ma takie swoje powieści i serie, których po prostu nie jest w stanie opisać słowami. Odznaczają się spośród setek innych tytułów choćby zwykłymi drobnostkami, a czasem nie różnią się wcale. Są jednak tak genialne, jakby dany tytuł oraz jego autor zostali zesłani na ziemię przez samego Boga. W miarę upływu stron, rozdziałów, tomów, zakochujemy się w nich jeszcze bardziej, aż w pewnym momencie ta miłość staje się bolesna. Ciąży świadomość, że to już prawie koniec ulubionej historii. Jedynym pocieszeniem w takim wypadku jest możliwość pokochania naszej ulubionej serii na nowo, czytając ją po raz kolejny. 


 Kiedy patrzymy na śmierć albo na ciemność, lękamy się tylko nieznanego,
niczego więcej.

Wszyscy czarodzieje są poruszeni, bowiem wiedzą już, że Lord Voldemort naprawdę powrócił. W związku z wydarzeniami w Ministerstwie Magii, Knot stracił swoją posadę, zostając zastąpionym przez zupełnie nowego ministra. Harry natomiast, rozpoczyna szósty rok nauki w Hogwarcie - rok pełen zmian. Snape zajmuje stanowisko nauczyciela od Obrony przed czarną magią, a jego byłą posadę przejmuje powracający z emerytury Horacy Slughorn. Dzięki temu Harry może kontynuować wszystkie przedmioty, potrzebne, by zostać aurorem. Za pośrednictwem tajemniczego, używanego podręcznika do eliksirów, chłopiec staje się nagłym prymusem. Dawny właściciel, niejaki Książę Półkrwi, pozostawił na marginesach różne notatki, podpowiedzi i nieznane zaklęcia. Kto mógł być Księciem? I co z dziwnym zachowaniem dyrektora?

Z każdym kolejnym tomem i następną recenzją odnoszę wrażenie, że nie ma sensu w pisaniu ciągle tego samego. Nie chcę was nudzić, nie chcę, żebyście usnęli przed ekranem, nie chcę też, abyście przeżywali coś w rodzaju deja vu. Postanowiłam więc przygotować część oceniającą tej recenzji w nieco inny sposób. Co wy na takie rozwiązanie?


 Ale w końcu zrozumiał co Dumbledore próbuje mu powiedzieć. Chodziło o różnicę
między daniem się zaciągnąć na arenę, by stoczyć na niej śmiertelny bój,
a wkroczeniem na arenę z podniesioną głową. Niektórzy być może powiedzieliby,
że to niezbyt wielka różnica, ale Dumbledore wiedział, a teraz wiem i ja –
pomyślał Harry z nagłym poczuciem dumy – i wiedzieli to moi rodzice,
że to największa różnica pod słońcem.

Historia po raz kolejny zaskakuje fantastycznymi zwrotami akcji, cudownymi bohaterami i doskonale przemyślaną fabułą.
Ale tym razem, całość skupiona jest na wyjaśnieniu motywów Voldemorta, przedstawieniu jego osoby, pokazaniu, w jaki sposób staje się potworem i mordercą.
Rowling dostarcza wiele odpowiedzi na pytania, nurtujące już w pierwszej części, sprawiając, iż ten tom staje się długim wstępem do finalnej części, ukazującym rąbka tajemnicy o przepowiedni dla Harry'ego.
Rzemiosło autorki z każdym następnym tomem jest znacznie lepsze, w "Księciu Półkrwi" da się wyczuć bijącą od tekstu dojrzałość oraz dobrze wyważone słowa, a jednocześnie niesamowitą lekkość pióra.
Yyyy... nie mając pojęcia, jakiego słowa mogłabym tutaj użyć, postanowiłam zrobić krótki przerywnik i wspomnieć o czymś przyjemnym - o bombie miłości, rozprzestrzeniającej się po bohaterach jak wirus (Harry również zostaje nią zarażony).

Powinnam pomówić także o zakończeniu, które rozwaliło moje serce na tryliard kawałeczków, gdyż J.K. Rowling posunęła się do tego, aby zniszczyć życie zarówno mi, postaciom z książki oraz miliardowi innych osób.
Od tak wydarła w moim sercu ogromną dziurę, której nie da się zapełnić niczym, bo dobre książki (niestety) mają to do siebie, że uśmiercają tych, do których zdążyliśmy przywiązać się najbardziej.
Targające mną emocje po raz kolejny doprowadziły do tego, iż toczyłam walkę sama ze sobą, dochodząc do wniosku, iż w takim samym stopniu nienawidzę tę książkę, co ją kocham.
Tak czy inaczej, nic nie zmieni tego, co już się wydarzyło.
Elektryzujący bohaterowie bardzo zmienili się na przestrzeni dotychczasowych sześciu tomów - niektórzy na dobre, inni na złe i właśnie w "Księciu Półkrwi" można to świetnie zaobserwować.
Rowling znów odwaliła kawał dobrej roboty - polecam każdemu, zawsze, wszędzie i w każdym wieku. 


Jak mówisz, że macie ze sobą tyle wspólnego - odezwał się Ron nieco rozbawionym
tonem - to masz na myśli, że i on mieszka w kolanku umywalki?

Prawie rok temu zaczęłam książki o "Harrym Potterze". Dzisiaj, pisząc tę recenzję, przeżywałam całą gamę różnych uczuć - od radości, przez smutek i niedowierzanie, miłość czy zadowolenie, na satysfakcji i nienawiści kończąc. Nie potrafię pojąć tego, że moja przygoda z najlepszą serią, jaką kiedykolwiek czytałam, nieubłaganie zbliża się ku końcowi. Finał tuż, tuż, a ja staram się odwlec to wszystko tak długo w czasie, jak tylko zdołam. Bo, z jednej strony, chciałabym już skończyć historię o chłopcu, który przeżył, ale z drugiej, serce mi się kraje, kiedy pomyślę o tym, że to już naprawdę koniec. Dlatego też na recenzję książki "Harry Potter i Insygnia Śmierci" poczekacie prawdopodobnie bardzo długo.

W serii Harry Potter:
  HP i Zakon Feniksa | HP i Książę Półkrwi | HP i Insygnia Śmierci

dodatki: 
Baśnie Barda Beedle'a | Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć | Quidditch przez wieki | Przeklęte Dziecko

16 komentarzy :

  1. Wysoka ocena, ale ja pewnie też przyznałabym taką. Harrego czytałam już kilka lat temu i totalnie przepadłam. Jestem ciekawa, jak zareagowałabym na tę serię, gdybym sięgnęła po nią teraz. Jednak mam wrażenie, że byłabym nią tak samo zafascynowana i tak samo trudno byłoby mi się z nią rozstać.

    OdpowiedzUsuń
  2. W ubiegłe wakacje czytałam serię po raz drugi po 10 latach. Wrażenia miałam podobne, jak za pierwszym razem, może tylko odbiór był bardziej świadomy. Ale seria jest super i każdy miłośnik tego gatunku powinien ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tą część <3 Czytałam ją już parę razy i na pewno jeszcze parę razy ją przeczytam :D Ten wątek z Księciem Półkrwi i jego podręcznikiem był bardzo ciekawy. A końcówka? No tak, pani Rowling lubi uśmiercać bohaterów.
    Pozdrawiam! ;* Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nienawidzę J.K. Rowling za te wszystkie śmierci moich ulubionych bohaterów, ale kocham ją za stworzenie tak wspaniałej serii.

      Usuń
  4. A ja ani trochę nie lubię serii o Harry'm Potterze. ;/ Kilka razy próbowałam, ale to totalnie nie moja bajka. Ale naprawdę podziwiam autorkę za to, że udało jej się stworzyć serię, która jest uwielbiana na całym świecie i to już przez tyle lat. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Łał, jestem bardzo zdziwiona. Również podziwiam autorkę za coś takiego :)

      Usuń
  5. Uwielbiam Harry'ego Pottera :D Nominowałam Cię do Rapid Fire Book Tag: www.magicznerecenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam pierwszy tom tej serii, ale zamierzam nadrobić resztę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do Harrego mam sentyment, zgadzam się w pełni z twoją recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć! Przybywam z nominacją do LBA! :D
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award-1.html#more
    Chętnie poczytam Twoje odpowiedzi.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Serię o Harry'm Potterze uwielbiam! <3 Mimo iż ostatnio czytam wszystkie tomy po raz kolejny, nie mam zamiaru ich recenzować, ponieważ podobnie jak ty, nie chcę, by moje recenzje były czymś w rodzaju deja vu. Do każdej książki z serii mam wielki sentyment i o każdej mogłabym napisać wiele ciepłych słów. A i tak żadne z nich nie wyraziłyby tego, co czuję ;)

    PS. W bardzo ciekawy sposób przedstawiłaś tę książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stwierdziłam, że skoro recenzuję wszystkie przeczytane książki, Harry'ego pominąć nie mogę. I jakoś dobrnęłam do szóstego tomu, czując, że nie wykorzystałam wszystkich możliwych słów. Mam podobnie jak Ty :)

      Usuń
  10. Jak na razie czytałam tylko pierwszy tom... i na tym nie poprzestanę! Od miesiąca mam zarezerwowany drugi tom w bibliotece (niestety nie mam swoich egzemplarzy :c), jednak kolejka ciągnie się do tego stopnia, że jestem dopiero na 6 miejscu oczekujących! Bądź co bądź czytałam dopiero jedną książkę z tej serii, jednak to mnie nie powstrzymało w zakochaniu się w tym świecie pełnych magii i czarów! :D
    Pozdrawiam, chocabooks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję czekania! Ale zawsze możesz zacząć inwestować we własne egzemplarze, na pewno na tym nie stracisz, bo prędzej czy później i tak Harry wygra, rozpłyniesz się pod jego urokiem i zaczniesz kompletować serię :D A ta kolejka świadczy tylko i wyłącznie o tym, że książki J.K. Rowling są i zawsze będą ponadczasowe :D

      Usuń

Zostaw ślad swojej obecności :)