wtorek, 16 sierpnia 2016

#56: Klątwa Tytana

Autor: Rick Riordan
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy (tom 3)
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 17 lutego 2016
Ilość stron: 312
Kategoria: fantasy
Ocena: 10/10
Książka bierze udział w wyzwaniu Czytam, ile chcę;
+ 2,2 cm do: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu;


Opis: Kiedy Percy Jackson dostaje od swojego najlepszego kumpla Grovera pilną wiadomość z prośbą o pomoc, natychmiast przygotowuje się do walki. Przyjaciele ruszają na ratunek i odkrywają, że Grover spotkał kogoś wyjątkowego: dwoje potężnych dzieci półkrwi o nieznanym pochodzeniu. Ale to nie wszystko, co ich czeka. Król tytanów Kronos uknuł najbardziej podstępny ze swoich planów, a młodzi herosi mają być jego ofiarami. Nie tylko oni są w niebezpieczeństwie. Przebudził się starożytny potwór zdolny zniszczyć Olimp, a Artemida, jedyna bogini, która potrafi go wytropić, zaginęła. Percy i przyjaciele wraz z Łowczyniami Artemidy mają tylko tydzień, żeby odnaleźć porwaną boginię i rozwiązać tajemnicę potwora, na którego polowała. A po drodze będą się musieli zmierzyć z najniebezpieczniejszym wyzwaniem: mrożącą krew w żyłach klątwą tytana.

Zapraszam do rozwinięcia!

Minął zaledwie tydzień od poprzedniego wydania Wiadomości, w którym to nasza ekipa zajęła się tematem dzieci bogów olimpijskich i złożonych obietnic. Tym razem musimy ogłosić rzecz poważną - córka Zeusa, Thalia, zamieniona niegdyś w sosnę, tuż po swojej śmierci, ożyła! Jak to możliwe? Co zrobią bogowie? Jaką rolę odegra w tym młody heros Percy Jackson? Zapraszamy do dalszej części programu. Na deser zaserwujemy państwu spekulacje naszych ekspertów.

Na początku tegorocznych wakacji postanowiłam, że przeczytam chociaż pierwsze dwie książki z serii o Percym Jacksonie, jednak tak bardzo wciągnęłam się w tę historię, że obecnie mam zamiar rozpocząć czytanie tomu czwartego. Wiem, że nie do wszystkich przemawia ta opowieść. Owszem, jest przeznaczona głównie dla dzieci i młodszej młodzieży, ale nawet dorośli powinni czasem sięgnąć po taką spokojną, przyjazną i zabawną historię. Z przymrużeniem oka, oczywiście. To gwarancja mile spędzonego czasu na niewymagającej lekturze, która potrafi porwać i przenieść do zupełnie innego świata. Jestem jak najbardziej zadowolona z książek z tej serii, tym bardziej polubiłam autora, który potrafi czarować. Co tym razem wydarzyło się na Obozie Herosów?


 - Czyżbyś sugerowała, że bogowie nie potrafią współpracować,
młoda damo? - spytał Dionizos.
- Tak, Panie Dionizosie.
Pan D. skinął głową.
- Tylko się upewniałem. Masz oczywiście rację. Jedźmy dalej.

Kiedy Grover prosi swojego przyjaciela Percy'ego o pomoc, okazuje się, że satyr odnalazł dwójkę kolejnych herosów. Dzieciaki są w niebezpieczeństwie i trzeba jak najprędzej zabrać je do Obozu. Podczas walki, jednej potwór ciągnie za sobą Annabeth i dziewczyna znika. Niedługo po tych wydarzeniach, do herosów dochodzą wieści o zaginięciu Artemidy, tropiącej tajemniczego i niezwykle groźnego potwora, który jest zdolny do zniszczenia całego Olimpu. Percy wraz z przyjaciółmi mają tylko tydzień na odnalezienie bogini i, aby udało im się to zrobić, muszą połączyć siły z Łowczyniami, które stronią od towarzystwa chłopców. Czas sprężać się z misją ratunkową, trzeba uchronić Artemidę od śmierci, po drodze napotkać wiele niebezpieczeństw, pogodzić się ze stratą i odszukać Annabeth.

Trzeci tom nieco różni się od dwóch poprzednich, w których natłok mitologii (w pozytywnym sensie) bardzo rzucał się w oczy. "Klątwa tytana" zawiera jej znacznie mniej, ale wydarzenia i bóstwa wprowadzone do historii, wydają się nader ciekawsze. Autor często tłumaczy jakieś sprawy wojną, konfliktem lub współpracą pomiędzy bóstwami, przypisując niektórym większą chwałę od innych. W ten sposób dokonuje lekkiego podziału na tych dobrych i uczciwych oraz złych i kłamliwych. Dzięki temu da się poczuć, że każdy bóg i każde bóstwo mają swoje odmienne charaktery - że nie są tylko postaciami zaczerpniętymi z mitologii, postaciami papierowymi i nijakimi. I jeśli już o bogach mowa, w tym tomie nadeszła wiekopomna chwila, tak bardzo przeze mnie wyczekiwana, a mianowicie spotkanie ze wszystkimi na Olimpie.


 Inteligentny człowiek zawsze znajdzie inne wyjście.

Nie muszę chyba mówić, jak bardzo wielbię wszystkich bohaterów tej historii. Rick Riordan wprowadził oczywiście kilka nowych postaci, które po raz kolejny zyskały moją sympatię. Podziwiam autora, za stworzenie tak wielu oryginalnych osób, za niesamowite wykreowanie bohaterów, których mogę nazwać moimi książkowymi przyjaciółmi. Z tą serią jest podobnie, jak z "Harry Potterem", w każdym kolejnym tomie i każdej nowej postaci zakochuję się coraz bardziej, a sądziłam, że żadna inna książka nie spodoba mi w takim samym stopniu. W "Klątwie Tytana" nadeszły momenty pożegnań - stałych i nieodwracalnych, podczas których łezka zakręciła się w oku. U poprzedniczek tej części pożegnań nie było wcale, a jeśli już jakieś się pojawiło, nie zwiastowało ono wiecznej rozłąki.

Autor nie skupiał się tak bardzo na Obozie Herosów, oprowadzał po zakątkach Stanów Zjednoczonych, o których pewnie niejeden nie miał pojęcia. Do tego dodawał mnóstwo akcji, dzięki czemu książkę przeczytałam za jednym zamachem. Chyba dopiero teraz doceniłam to, jak wielowątkową fabułę stworzył Rick Riordan. I jestem pod wrażeniem, że nie pogubił się w tworzeniu historii. Sprawiał również, że co jakiś czas wydarzenia i podejmowane przez bohaterów decyzje mnie zaskakiwały i szokowały. Po raz kolejny odczułam niezwykłą lekkość w języku autora i jestem pewna, że w kolejnych jego książkach utrzyma taki sam poziom. Riordan znów kończył rozdziały w sposób, który budził ogromne zaciekawienie i wiele pytań.



Są przyjęcia i są też wielkie, ogromne, wystawne przyjęcia. I jeszcze
są przyjęcia olimpijskie. Jeśli mielibyście wybierać, idźcie na olimpijskie.

Czasami odnoszę wrażenie, że niepotrzebnie tak szybko zabierałam się za kolejne tomy "Percy'ego Jacksona". Może gdybym sięgała po nie w dłuższych odstępach czasowych, potrafiłabym czerpać jeszcze większą radość z ich czytania, o ile to w ogóle możliwe. Dlatego wy nie popełniajcie mojego błędu i zabierając się za tę historię, dawkujcie ją sobie niczym leki. Bo ta opowieść potrafi uzależnić.
 W serii Percy Jackson i bogowie olimpijscy:

 Złodziej pioruna | Morze Potworów | Klątwa Tytana | Bitwa w Labiryncie | Ostatni Olimpijczyk 

dodatki:
Przewodnik po świecie herosów | Greccy Bogowie według Percy'ego Jacksona |
Greccy Herosi według Percy'ego Jacksona | Archiwum Herosów

21 komentarzy :

  1. Ja czytałam jak na razie tylko jeden tom Perciego (Złodzieja Pioruna). Niezbyt mi się on podobał, więc na razie nie będę sięgać po inne...
    Kochana, bardzo dobra recenzja! Czekam na więcej :*

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na post '7ReadUp - podsumowanie dnia pierwszego' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na półce mam pierwszy tom i z Riordanem jeszcze nie miałam przyjemności spotkać się w mojej głowie, więc mam nadzieję, że gdy wreszcie to zrobię to się również zakocham :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obecnie jestem na etapie Ostatniego Olimpijczyka i z każdym tomem Percy stawał się coraz lepszy, a teraz to już miazga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jeszcze, z czym spotkam się w "Ostatnim Olimpijczyku", ale muszę się zgodzić, że z każdym tomem Percy jest coraz lepszy :)

      Usuń
  4. Ciągle się zbieram i zebrać nie mogę, może kiedyś. A przy okazji nominowała Cię do LBA, zapraszam po pytania tutaj: http://papierowawyobraznia.blogspot.com/2016/08/lba-od-zuzanny-k.html :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Co raz bardziej chcę przeczytać cokolwiek Ricka Riordana . Jego książki są ostatnimi czasy tak popularne, że aż wstyd, że nie czytałam jeszcze nic spod jego pióra. Muszę to nadrobić ;)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jednak nadal nie jestem przekonana do serii i do autorka mimo dobrych opinii :)
    Zapraszam na kolejny konkurs:
    onlybooks-jdb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam już za sobą wszystkie 5 części z tej serii i wszystkie bardzo mi się podobały. Rick naprawdę świetnie wykreował wszystkich bohaterów. A jego humor i historie są niesamowite.
    Świetna recenzja :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. A dla mnie autor jest nieznany, ale mój brat non stop się w nim zaczytuje i dość go sobie chwali. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie jestem po lekturze pierwszego tomu i już nie mogę się doczekać kolejnych, a twoja recenzja tylko powiększyła moją ochotę na tę serię!
    Pozdrawiam cieplutko ♥
    helloimbooklover.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie cieszę się z tego powodu :)

      Usuń
  10. Cała seria już za mną. Bardzo fajna, czyta się błyskawicznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja ogółem kocham Riordana, ale zaczęłam od Olimpijskich herosów (no comment)
    Złodziej pioruna to jedyna książka, jaką czytałam z tej serii, ale oczywiście na nim nie kończę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uznajmy to za błąd młodości :D każdemu się zdarza :P

      Usuń
  12. Od dłuższego czasu czaję się na twórczość tego autora, ale zawsze pomiędzy wskoczy coś innego. Może w najbliższym czasie w końcu uda mi się sięgnąć po serię o Percy Jacksonie :)

    Przy okazji zapraszam Cię do mnie na bloga, gdzie organizuję pierwszy Book Tour dla blogerów :) http://ksiazki-recenzje-czytelnicy.blogspot.com/2016/08/pierwszy-book-tour.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Kategoria fantasy to nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. O, kolejna recenzja książki Riordana, kolejna zresztą pozytywna, a ja nadal nie znam jego żadnej powieści. Jak tylko nadrobię książkowe zaległości w swoich wakacyjnych łupach, to postaram się nadrobić i Riordana. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę przeczytać całą tą serię! Odkładam Riordana już przez ponad rok. :/ Cieszę się, że seria ta aż tak bardzo cię pochłonęła. :3
    Buziaki,
    StormWind :*

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)