sobota, 16 lipca 2016

#51: Wypowiedz jej imię

Tytuł: Wypowiedz jej imię
Autor: James Dawson
Seria: - - -
Wydawnictwo: YA!
Data wydania: 3 czerwca 2015
Ilość stron: 270
Kategoria: horror
Ocena: 5/10
Książka bierze udział w wyzwaniu Czytam, ile chcę;
+ 2,2 cm do: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu;

Opis: Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Horror.

Trójka nastoletnich przyjaciół w noc Halloween przyzywa ducha legendarnej Krwawej Mary. To, co miało być zabawą, zmienia się w koszmar i dramatyczną walkę o przetrwanie. Bobby, jej przyjaciółka Naya i przystojny Caine muszą się zmierzyć z nawiedzającą ich w snach upiorną siłą mieszkającą po drugiej stronie lustra. Nastolatkowie odkrywają tajemnicę z połowy XX wieku. Odnajdują jedyną ofiarę, która umknęła Krwawej Mary i od lat przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Czego upiór pragnie naprawdę – ukojenia czy zemsty?

Zapraszam do rozwinięcia!

Każdy z nas czasem lubi takie historie, po których będzie bał się iść spokojnie spać. Niezależnie od tego, czy to książka, film czy zwykła opowieść. Liczymy na porządny dreszczyk emocji i napędzenie niezłego stracha. W ostatnim czasie polubiłam horrory. Zaczęło się od tych lżejszych produkcji filmowych, później krwawych i psychologicznych, a skończyło na książkach. Kto by pomyślał, że spodoba mi się coś, czego tak bardzo się wystrzegałam? Kto by pomyślał, że spodoba mi się strach?



W gatunku, jakim jest horror, nie jest obeznana. Wiem o istnieniu wielkiego mistrza powieści grozy - Stephena Kinga i... na tym właściwie to wszystko się kończy. Na szczęście Internet jest kopalnią informacji i to właśnie w nim doszukałam się historii, o której dzisiaj mowa. "Wypowiedz jej imię" autorstwa Jamesa Dawsona to kolejna wersja opowieści o Krwawej Mary. Według jednej z licznych legend, jeśli trzykrotnie wypowie się imię Krwawej Mary, stojąc przed lustrem, ta przyjdzie i zacznie zabijać. W każdej legendzie jest choć ziarnko prawdy. Ile w tej? Nie wiem, i nie chcę się przekonywać.

Pewnej Halloweenowej nocy, grupka nastolatków postanawia się zabawić i zmierzyć z plotkami krążącymi po mieście. Chcą odprawić prosty rytuał, mający na celu przywołanie ducha zmarłej dziewczyny. Bobbie - uczennica szkoły dla dziewcząt z internatem, próbując zaimponować jednemu chłopcu, staje przed lustrem razem z nim i przyjaciółką Nayą. W blasku świec, pięciokrotnie wypowiadają imię Krwawej Mary. Rozpoczyna się prawdziwy koszmar i odliczanie. Pięć dni - dokładnie tyle czasu mają Bobbie, Naya i Caine, aby rozwikłać tajemnicę Mary Worthington, uczęszczającej do Piper's Hall w latach 50., która prawdopodobnie jest postacią z legendy. Inaczej czeka ich śmierć. Czas ucieka, a Krwawa Mary coraz bardziej daje o sobie znać.



Na samym początku czytania tej książki, borykałam się z pewnym problemem - niepewnością. Byłam bardzo ostrożna, gdyż nie wszyscy polecali "Wypowiedz jej imię". Mówili, iż jest to historia skierowana wyłącznie dla nastolatków, że nie można liczyć na coś wielkiego i prawdziwie mrożącego krew w żyłach. Chociaż sama nie jestem osobą dorosłą, poczułam się odrobinę zniechęcona. Prawda jest jednak taka, że wszyscy mieli w tym trochę racji. Niektóre elementy i wydarzenia były po prostu naiwne, a wszystko przez mało realistyczne fragmenty. James Dawson pisze dobrze, potrafił zatrzymać moją uwagę, ale niektóre rzeczy balansowały na granicy ze średnim, a może i nawet złym tekstem. Na całe szczęście, były to tylko nieliczne wybryki pisarza. Zawiodłam się tym, że książka w ogóle mnie nie przeraziła. Nie sprawiła nawet, że się wzdrygnęłam, a na to liczyłam najbardziej.

Zaintrygowana bardzo dobrym prologiem, stwierdziłam, że "Wypowiedz jej imię" będzie istnym majstersztykiem. Ale w miarę upływających stron, miałam ochotę zostawić tę książkę i sięgnąć po coś innego. Dlaczego? Ponieważ w moim odczuciu, na początku nie działo się kompletnie nic i do tego jeszcze nie zanosiło się na jakąkolwiek poprawę. Pierwsze czterdzieści stron to zwykłe flaki z olejem. Później zaczęło robić się ciekawiej. Rozwinęła się fabuła, główni bohaterowie ruszyli z miejsca, a rozwiązanie tajemnicy Krwawej Mary było już coraz bliżej. Wydawało mi się, że dokładnie znam przebieg całej historii, ale wciąż coś mnie zaskakiwało. Im bliżej ostatniej strony powieści, tym lepiej autor przekazywał historię i przedstawiał wydarzenia sprzed lat. Chcąc nie chcąc, opowieść nabrała sensu i stała się spójna.



Nie zawsze wspominam o bohaterach, a jeśli tego nie robię, znaczy to po prostu, że są całkiem w porządku, ale bez rewelacji. Tym razem zrobić to muszę, bo James Dawson zawalił po całości. Tylko o jednej osobie, oprócz Mary, autor naskrobał kilka słów. Mowa oczywiście o Bobbie. Naya, Cain i pozostałe postacie zostały potraktowane powierzchownie. Poznałam tylko ich imiona, w najlepszym wypadku nazwiska, statusy majątkowe, miejsca nauki i nieliczne anegdotki z życia. To nie wystarcza do stworzenia dobrej historii. Bohaterowie książek zawsze są elementem najważniejszym. Nie trzeba przedstawiać pełnego życiorysu każdej postaci, ale odrobina informacji więcej nie zaszkodziłaby nikomu. Nie spodobało mi się również to, że pan Dawson wprowadził do "Wypowiedz jej imię" wątek miłosny. Widocznie żadna książka, napisana pod młodzież, nie może się bez niego obejść.

Nie dajcie się zwieść obiecującemu tytułowi, intrygującej okładce i ciekawemu opisowi historii, bo "Wypowiedz jej imię" to książka, nad którą trzeba by trochę popracować, aby stała się ona prawdziwym horrorem. Nie wiem, czy ze mną jest coś nie tak, czy to może wina samej opowieści, ale ani przez chwilę nie odczułam strachu. Nie polecam, ale też nie odradzam - sami oceńcie, czy horror ten jest wart uwagi.

19 komentarzy :

  1. Matko, czemu to musi być takie przeciętne? Strasznie mnie do niej ciągnie i chociaż jestem świadoma porażki to chyba i tak ją przeczytam... Nie umiem tego wyjaśnić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie musisz wyjaśniać, ja też tak mam ze słabymi książkami - po prostu muszę się przekonać, czy rzeczywiście są tak fatalne.

      Usuń
  2. Nie lubię powieści, w których kreacja bohaterów jest potraktowana tak powierzchownie. Słyszałam o tej książce raczej więcej złego niż dobrego, a Twoja opinia utwierdziła mnie w zdaniu, że to zdecydowanie nie powieść dla mnie. A szkoda, bo mogło z tego wyjść coś naprawdę fajnego.
    Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa tej książki, już od dłuższego czasu się "czaję" z zakupem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym zakupem to proponowałabym się powstrzymać, lepiej wypożyczyć z biblioteki, przekonać się czy warto wydawać pieniądze.

      Usuń
  4. Bardzo chciałam tę książkę przeczytać, ale teraz już sama nie wiem :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bohaterowie byli słabi, papierowi i płytcy. Nie mogłam znieść zwłaszcza głównej bohaterki, która cały czas wzdychała tylko do Caina. Najlepsze było to, że w ogóle nie ceniła go za charakter, cały czas tylko podkreślała jego wygląd i to było straszne. Nie podobał mi się także styl autora, akcja wlokła się niemiłosiernie i ogólnie rzecz biorąc, dla mnie to bardzo kiepska pozycja. Jedyne, co mi się podobało, to próba odmiennego przedstawienia historii Mary.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to tam nie zwracałam szczególnej uwagi na ten "związek". Próbowałam wmówić sobie, że jego tam po prostu nie ma :D

      Usuń
  6. Niedawno również ją recenzowałam :) Jak dla mnie jest nijaka, właściwie nie wiem, jak ją ocenić. Na pewno nie była to historia na miarę wielkiego wow, bo dostrzegłam wiele wad. Główna bohaterka trochę mnie irytowała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja raczej nie czytam horrorów, więc raczej nie sięgnę. Tytuł jest bardzo intrygujący, ale skoro tak nisko ją oceniasz...

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na 'Daily Post #2 Pizza i Kręgle! | Z Kasią' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to gatunek, do którego wszyscy pałają wielką sympatią.

      Usuń
  8. Widziałem tą książkę w księgarni i szczerze mówiąc, trochę mnie zaintrygowała. Rzeczywiście, może niezbyt często czytam horrory, wolę od nich thrillery (zarówno jeśli chodzi o książki, jak i filmy), ale czemu nie, zawsze musi być ten pierwszy raz. Przyznam, że lubię sobie czasami poczytać takie straszne opowiadania, to dlaczego nie sięgnąć po książkę tego gatunku? :D

    Nominowaliśmy Cię do Liebster Blog Award, mam nadzieję, że znajdziesz trochę czasu, żeby odpowiedzieć na pytania, do czego gorąco zachęcam :)
    http://inaczej-myslacy.blogspot.com/2016/07/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanowię się ale raczej jestem na nie ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę czytałam, nie zachwyca to fakt, ale nie jest też najgorsza na świecie. Bywały lepsze, ale przy tej też spędziłam miło czas... choć to horror to taczej czas przy niej spędzony powinien być straszny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ochotę na tę powieść od pewnego czasu. Na własnej skórze chcę się przekonać, czy faktycznie jest taka jak mówią - dobrze się czyta, ale rewelacji nie ma, fajerwerek nikt nie odpala, staniki nie latają. :p No cóż, może wkrótce będę mieć okazję przeczytać "Wypowiedz jej imię".

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka nie w moim stylu, dlatego raczej po nią nie sięgnę. Przynajmniej w najbliższym czasie :)
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta naiwność mnie nieco odstrasza więc raczej nie będę zabierać się za tę książkę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię horrory, ale skoro przy powyższej książce nie odczułaś żadnego strachu to ja jednak spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam te książkę :) Kupiłam kiedyś na jakiejś promocji w empiku za grosze, jednak do tej pory jej nie przeczytałam. Zawsze było coś ważniejsza :) Ale widzę, że książka jest średnia, więc się jeszcze wstrzymam :)
    Pozdrawiam,
    Książkomania

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)