czwartek, 14 lipca 2016

#50: Morze Potworów

Tytuł: Morze Potworów
Autor: Rick Riordan
Seria: Percy Jackson i bogowie olimpijscy (tom 2)
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 17 lutego 2016
Ilość stron: 288
Kategoria: fantasy
Ocena: 10/10
Książka bierze udział w wyzwaniu Czytam, ile chcę;
+ 2 cm do: Przeczytam tyle, ile mam wzrostu;

Opis: W porywającym, dowcipnym i cieszącym się ogromną popularnością dalszym ciągu opowieści rozpoczętej w Złodzieju pioruna Percy wraz z przyjaciółmi musi udać się w rejs po Morzu Potworów, aby ocalić obóz. Najpierw jednak odkryje szokującą rodzinną tajemnicę, która każe mu się zastanowić, czy to, że Posejdon uznał go za syna, jest zaszczytem czy okrutnym żartem. Siódma klasa była dla Percy’ego Jacksona wyjątkowo spokojna. Żaden potwór nie przedostał się na teren jego nowojorskiej szkoły. Ale kiedy niewinna gra w zbijanego z kolegami z klasy zmienia się w śmiertelną rozgrywkę z brutalną bandą olbrzymów-ludożerców… sprawy przyjmują paskudny obrót. Niespodziewana wizyta Annabeth, przyjaciółki Percy’ego, oznacza kolejne złe wieści: magiczna granica broniąca Obozu Herosów została zniszczona przez truciznę podrzuconą przez tajemniczego wroga. Jeśli lekarstwo nie znajdzie się na czas, jedyna bezpieczna przystań dla herosów przestanie istnieć.

Zapraszam do rozwinięcia!

Drodzy widzowie, dzisiejsze wydanie Wiadomości wciąż będzie obracać się wokół świata bogów olimpijskich i herosów. Tym razem rozważymy fakt, iż bogowie ciągle łamią ustalone przez siebie zasady. Koniec z płodzeniem dzieci ze śmiertelnikami - czy aby na pewno? Kilka lat wcześniej Zeus przyznał, że ma córkę Thalię. Niestety, zginęła ona w tragicznych okolicznościach, lecz na jej cześć zwłoki dziewczyny zostały przemienione w drzewo. Rok temu Posejdon uznał Perseusza Jacksona za syna, pytanie jednak, czy jedynego? Co wpłynęło na ostatnie okoliczności? Zapraszamy do zapoznania się z materiałem w dalszej części programu.


Niedawno na moim blogu pojawiła się recenzja pierwszego tomu serii "Percy Jackson i bogowie olimpijscy". Zachwycałam się barwnym językiem autora, humorem, intrygującą fabułą i niesamowicie sympatycznymi bohaterami. Przygody nastoletniego chłopca i genialnie ujęte nawiązania do mitologii greckiej porwały mnie i wprowadziły do zupełnie nowego świata. Podobnie było i tym razem, kiedy wyruszyłam na nową misję, w poszukiwaniu Morza Potworów i ratunku dla wszystkich herosów. Bo przygody z Percym Jacksonem są jak miód na serce, albo jak ambrozja dla boga - bez nich nie da się żyć.

Siódma klasa dla Percy'ego Jacksona była nad wyraz spokojna. Żadnych potworów, wpadek z mitologicznymi stworami, zbytniego wychylania się spośród całego grona uczniów. Chłopcu udało się nawet poznać świetnego kumpla - Tysona i nie narobić sobie problemów u nauczycieli. To wszystko było jednak zbyt idealne i spokojne, dokładnie jak cisza przed burzą. W ostatni dzień roku szkolnego zwykła gra w zbijaka zamienia się w okropną walkę na śmierć i życie. Na szczęście z niespodziewaną pomocą przychodzi Annabeth, i pomaga Percy'emu rozprawić się z bandą potworów. Chłopak nie może długo cieszyć się widokiem przyjaciółki, ponieważ ta zaraz informuje go, że w Obozie Herosów dzieje się coś niedobrego. Magiczna sosna Thalia zostaje otruta i powoli umiera, a granica obozu zaczyna się zacierać. Na domiar złego, co noc w snach nawiedza go przyjaciel Grover, zwracający się do chłopaka o pomoc. Percy, Annabeth i Tyson wyruszają na Morze Potworów, aby za jednym zamachem ocalić cały Obóz, satyra Grovera i rozprawić się ze zdrajcą, który zatruł sosnę. Czy dadzą sobie radę?
 

Jeśli miałabym porównywać "Złodzieja Piorunów" do "Morza Potworów" pod względem świetności, nie umiałabym wskazać lepszej książki. Obydwie części są w takim samym stopniu doskonałe. Gdybym natomiast miała porównywać poszczególne elementy, poszłoby mi odrobinę sprawniej, bo choć w jednej książce brakuje mi czegoś, co jest w drugiej, brak rekompensowany jest czym innym.

W każdym z tych tomów coś dzieje się już na samym początku, dzięki czemu autor potrafi przyciągnąć uwagę czytelnika i zatrzymać go na dłużej. Jednak to "Morze Potworów" skupia się na większej ilości akcji i niebezpiecznych przygód. Rozwiązania jakichś spraw nie są ujawniane tuż po przedstawieniu danej zagadki. Aby się czegoś dowiedzieć, należy chwilę poczekać. Co lepsze, wiąże się to z ciągle podsycaną ciekawością, która skłania ku szybszemu przekręcaniu kartek. Część pierwsza zawiera zdecydowanie więcej elementów humorystycznych, ale na ich brak w "Morzu Potworów" również nie można narzekać. Styl pisania Ricka Riordana nie rozwinął się wiele, autor utrzymuje ten sam poziom, dopasowując język bardziej pod młodzież niż dorosłych.

Bardzo podoba mi się sposób, w jaki Rick Riordan ma zwyczaj kończyć każdy rozdział. Zostawia czytelnika z bijącymi się myślami, niepewnością i obawą: co będzie dalej? Tuż po tym zwyczajnie zaskakuje i  wprawia w lekkie osłupienie, a w głowie tworzy się myśl, czemu nie przewidziało się tak oczywistej oczywistości. Bo pan Riordan nie szuka pomysłów na nieprzewidywalny zwrot akcji gdzieś w kosmosie. Wokół danej sceny tworzy taką otoczkę, która sprawia, że to właśnie my głowimy się nad czymś, co tak naprawdę jest na wyciągnięcie ręki.



Nie lubię momentu, w którym autor przypomina, niby subtelnie, wydarzenia z wcześniejszych tomów. To lekko mnie irytuje, ponieważ rzadko kiedy nie pamiętam, co się stało. Do tego jeszcze, wciśnięte na siłę opisy sprawiają, że zaburzony zostaje rytm opowieści. Tym razem, choć Rick Riordan skorzystał z takiego "przypominacza", bardzo zgrabnie i ładnie wplótł go w treść. Dodał go do momentu, w którym taki powrót do wydarzeń zaprezentował się jak najbardziej korzystnie. Co jeszcze prezentowało się dobrze? Kolejne mity, ubarwiające całą opowieść - słynna historia o Scylli i Charybdzie czy ta o Złotym Runie. Dzięki książkom z tej serii zapragnęłam sięgnąć po mitologię, choćby tą najbardziej znaną - Jana Parandowskiego. I jeśli znajdę odrobinę wolnego czasu, z pewnością ją przeczytam.

"Morze Potworów" to nie tylko nowe przygody i nawiązania do mitów, ale również nowi bohaterowie. Przede wszystkim poznajemy Tysona, który okazuje się być cyklopem, lekko głupiutkiego, strachliwego i niezwykle oddanego przyjaciela Percy'ego. Do niego dochodzi nowy opiekun obozu, którego znienawidziłam, gdyż bardzo przypominał mi Dolores Umbridge z "Harry'ego Pottera". Dalej idą nowi bogowie - Atena i Hermes, oraz rasa cyklopów. Jeśli już przy tym jestem, wspomnę, że Rick Riordan przedstawił dosyć poważny problem, jakim jest odtrącanie kogoś z powodu jego inności. Na Tysona nie patrzono przychylnym okiem w Obozie Herosów - był cyklopem, a te stworzenia to z natury bestie, którym nie można ufać. Nie wszyscy jednak muszą być tacy sami i to właśnie pokazał autor. Bo to, że ktoś różni się od jakiejś grupy osób, nie znaczy, że jest gorszy.



Po raz kolejny polecam serię o Perseuszu Jacksonie, bo przy niej można się naprawdę dobrze bawić. To przyjemna, lekka i niesamowicie ciekawa historia, która nie dość, że bawi, to jeszcze i uczy. Dzięki niej można przenieść się do zupełnie innego świata, zyskać przyjaciół i przeżywać przygody razem z bohaterami. I do tego jeszcze to piękne, nowe wydanie - nie sposób nie zatrzymać się przy nim na dłużej.

W serii Percy Jackson i bogowie olimpijscy:
  Złodziej pioruna | Morze Potworów | Klątwa Tytana | Bitwa w Labiryncie | Ostatni Olimpijczyk

dodatki:
Przewodnik po świecie herosów | Greccy Bogowie według Percy'ego Jacksona |
Greccy Herosi według Percy'ego Jacksona | Archiwum Herosów  

17 komentarzy :

  1. Ja ostatnio próbowałam się zabrać za książki Ricka Riordana, ale jakoś mi nie szkoło. Przeczytałam 1 część i była dla mnie nudna. A 3 części porzuciłam po 50 stronach. Irytuje mnie wiek bohaterów. Może powinnam po nie sięgnąć za jakiś czas, ale teraz na pewno nie mam ochoty na takie lektury. :)
    Lost in books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy woli co innego, a może wystarczy kolejne podejście? Ja na początku nie lubiłam Harry'ego Pottera, a teraz po prostu go kocham :D

      Usuń
  2. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie sięgnęłam po żadną z książek autorstwa wujka Ricka... Tyle pozytywnych opinii, a ja nadal jestem w lesie! Ludzie! Ale to nic, nadrobię i wyrobię sobie własną opinie :)) Poza tym uwielbiam mitologie, więc trzymam za siebie kciuki, żeby mi się spodobało!
    Pozdrawiam!
    chocabooks :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dłuższego czasu czaję się na książki wujka Ricka, jednak widzę,że nie mam na co czekać tylko muszę po nie szybko sięgać :D
    Pozdrawiam, Julka z bloga http://czytnikdoksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam wszystkie książki z serii ''Percy Jackson i bogowie olimpijscy'' i w prawdzie nie pamiętam szczegółów, ale pamiętam, że książka bardzo, ale to bardzo mi się podobała, tak jak każda inna z tej serii książek. A te wydania są piękne. Z jednej strony żałuję, że nie zapoznałam się wcześniej z historią Percy'ego, ale z drugiej cieszę się, że zaczekałam bo dzięki temu mam na półce te piękne nowe wydania <3
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też odrobinkę żałuję, że tyle czekałam z tymi książkami, ale wydanie cudowne i dobrze, że kupiłam właśnie je :)

      Usuń
  5. Percy Jackson i bogowie olimpijscy to seria z, którą wiąże mnóstwo cudownych wspomnień i choć Morze Potworów czytałam trzy lata temu to serce rośnie gdy czytam tak pozytywną recenzję tej pozycji.
    Pozdrawiam serdecznie ☺
    themessofbookie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam cała serie i bardzo dobrze ja wspominam :) myśle nad ponownym przeczytaniem, jednak góra książek czekających na swoją kolej nie maleje ...
    Pozdrawiam!
    http://fanofbooks7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wierzę, że powieść jest świetna, ale to jednak zupełnie nie moja tematyka, więc muszę odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę kiedyś zabrać się za tą serię, bo jak do tej pory nie przeczytałam ani kawałka z tych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę uwielbiam serię o Percym Jacksonie i podpisuję się pod Twoimi słowami! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Te wydanie jest przecudowne! Muszę je sobie jak najszybciej sprawić ;D W trakcie czytania Percy'ego również miałam ochotę na "Mitologię" Parandowskiego, ale po przeczytaniu kilku stron zrezygnowałam - to już przestało być takie interesujące :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie zaczęłam czytać i choć idzie mi ślamazarnie, traktuję tę książkę bardziej jak zbiór opowieści na dobranoc. Po jednej dziennie i kiedyś czytanie skończę :D

      Usuń
  11. Uwielbiam mitologię, dlatego na tę serię czaję się od dłuuugiego czasu. Póki co, przeczytałam pierwszą część serii oraz obejrzałam filmy, które bardzo mi się podobały. Percy to taki inny Harry Potter, który podbił serca wielu, wielu ludzi. Piękne wydania :) A recenzja majstersztyk. Brawa, bo naprawdę się nad nią napracowałaś.
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dokładnie! Harry Potter :) Filmów jeszcze nie obejrzałam, ale to kwestia czasu. Miło mi, że moja recenzja ci się podoba.

      Usuń
  12. Słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat tej serii. Chyba muszę się w końcu z nią zapoznać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)