czwartek, 30 czerwca 2016

Wrap up #11: Czerwiec 2016

Witajcie :)
Ostatnio znów było mnie tutaj mniej, ale czasem tak po prostu w życiu bywa, że albo nie ma czasu na nic, albo jest go bardzo dużo, lecz nie można go spożytkować w dobry sposób. Miałam plan, aby nadrobić wszystkie zaległe recenzje i umieścić je w tych dniach, na które je planowałam (czyli cały przeszły miesiąc). Stwierdziłam jednak, że nie będę kombinować z datami. Napisze je od tak, dla siebie i dla Was. W tym miesiącu postaram się narobić ich całkiem sporo. 
Ogólnie rzecz biorąc w czerwcu przeczytałam tylko dwie książki. Nie jestem kompletnie zadowolona z takiego obrotu spraw, ale górę nade mną bierze czasem moje lenistwo. Co poradzić? Teraz jednak zamierzam zacisnąć zęby i się nie poddawać. Chcę czytać, czytać, i czytać! Bo dawno nie czerpałam z tego tak ogromnej satysfakcji.




Podsumowując:
Przeczytałam 696 stron, czyli około 23 strony jednego dnia.

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu:
  2,4 cm + 2,6 cm = 5 cm, co łącznie daje 54,8 cm / 164 cm.




W moim zestawieniu nie ma nawet trzech książek! Ale pomijając ten fakt, powiem tylko, że to Percy podbił moje serce wraz z magicznym stylem pisania Ricka Riordana. Po lekturze jednej z jego książek już uznaję go za drugą J.K. Rowling :D

8 komentarzy :

  1. 2 przeczytane książki to według mnie świetny wynik ! Lepiej przeczytać cokolwiek, niż nic :) Ale nie przejmuj się, w lipcu na pewno będzie lepiej bo w końcu są wakacje <3
    O Ricku Riordanie słyszałam wiele u Anity z Book Reviews, która bardzo go zachwalała :) Może uda mi się w końcu sięgnąć po serię o Percym Jacksonie ;)
    Pozdrawiam ! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lipiec na pewno będzie bogaty, jeśli chodzi o przeczytane przeze mnie książki :D
      Ja postanowiłam kupić Percy'ego między innymi dzięki Anicie, ale sama również bardzo chciałam zabrać się za tę serię. I gorąco polecam!

      Usuń
  2. Dwie książki to mimo wszystko dobry wynik! Ja sama nie wiem ile mam ich za sobą, przez egzaminy, zaliczenia i sesję kompletnie straciłam rachubę. Zazdroszczę Bogów olimpisjkich, w sumie już od dawna zbieram się do twórczości Ricka Riordana.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Egzaminy i inne tego typ sprawy potrafią zniechęcić człowieka do czytania i jeszcze zabrać mu cały wolny czas :/

      Usuń
  3. Ważne, że w ogóle czytasz! Coraz bardziej czuję się atakowana Percym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz czuć się atakowana :D Ale wydaje mi się, że warto sięgnąć po te książki.

      Usuń
  4. Ja też miałam pewien okres że nie chciało mi się czytać jednak pod koniec czerwca wchłonęłam trzy książki w trzy dni więc nie źle jako że przez cały czerwiec nie czytałam wcale :D
    Ja nie rozumiem tego fenomenu Percego sięgam po niego już 2 razy i jakoś nie mogę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero od kilku dni, właściwie od zakończenia roku szkolnego, zaczynam się rozkręcać z tym czytaniem. Na razie idzie mi powoli :P Widzę, że u Ciebie też dopiero od niedawna czytanie rusza pełną parą.
      Ja miałam tak samo z Harry Potterem. Zabierałam się za niego kilka razy i nie mogłam zdzierżyć początku pierwszego tomu. Książka lądowała na półce i tak jakoś wyszło. Ale kilka lat później wreszcie się przemogłam, pokonałam niechęci i teraz Harry'ego ubóstwiam! :)

      Usuń

Zostaw ślad swojej obecności :)