środa, 1 czerwca 2016

Wrap up #10: Maj 2016

Hejka, hejka!
W maju udało mi się przeczytać aż 5 książek. Czemu akurat "aż" skoro w poprzednich miesiącach czytałam praktycznie tyle samo i nie byłam zadowolona z wyników? Otóż zaczęłam doceniać mój wolny czas i przeraził mnie fakt, że jest go potwornie mało. Przy takiej porcji pracy i obowiązków ciążących nade mną, przeczytanie 5 książek jest doskonałym wynikiem :) Wy też jesteście zadowoleni ze swoich wyników?


Podsumowując:
Przeczytałam 980 stron, czyli około 32 strony jednego dnia.

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu:
 1,9 cm + 0,9 cm + 2,1 cm + 2 cm + 0,8 cm = 7,7 cm, co łącznie daje 49,8 cm / 164 cm.

 
Najlepszą książką tego miesiąca były "Baśnie Barda Beedle'a". Oczywiście mogliście się tego po mnie spodziewać :D Bardzo spodobała mi się również "Oskar i Pani Róża", choć nie wycisnęła żadnych łez. Na mnie potrzeba ewidentnie czegoś mocniejszego.

2 komentarze :

  1. Też przeczytałam w maju 5 książek^^
    Iza xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny wynik! Nie liczy się ilość, a jakość, także wiesz. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)