poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Kreatywny gabRysiek, czyli niekonwencjonalne ogłoszenie z sieci

Hej kochani :)
Właśnie zdałam sobie sprawę, że do wakacji już niecałe dwa miesiące. Dwa miesiące! Zauważyliście, jak szybko to upłynęło? Teraz przede mną masa intensywnej pracy, więc mogę dodawać posty rzadziej, ale nie zapomnę o Was całkowicie. 
Miała być dziś recenzja "Zimy koloru turkusu", ale zasiadłam przed klawiaturą i... kompletnie odpłynęły ode mnie resztki jakichkolwiek pomysłów. Nie mogłam niczego wymyślić, więc stwierdziłam, że napiszę tę opinię na spokojnie i bez pośpiechu. A dla Was mam kolejny fragment z niczego, bo chyba takie rzeczy lubię najbardziej. Mogę uchwycić zalążki pomysłów, które posiadam, a kiedyś, gdy najdzie mnie ochota na rozwinięcie tematu i pisanie czegoś bardziej na poważnie, te krótkie fragmenty będą stanowiły dla mnie coś w rodzaju katalogu z pomysłami. To nieco lepsze rozwiązanie od kreślenia pojedynczych haseł czy równoważników zdań w jakimś zeszycie, który mogę zgubić (co w moim przypadku jest wielce prawdopodobne). 


Tym razem przyszykowałam króciutki tekst, a właściwie swego rodzaju ogłoszenie kobiety, która poszukuje mężczyzny w Internecie. Jest trochę specyficzne, ale postanowiłam od razu zarysować osobowość dziewczyny, która to pisze. Pomysł na kolejne opowiadanie się kreuje, ale póki co, nie zamierzam zdradzać żadnych szczegółów :D

Zapraszam do rozwinięcia!



A ja tam myślę, że jestem ideałem. Wiecie, coby nie było to prawdziwych ideałów nie ma… ale jestem ja. I dla siebie w każdym calu jestem idealna.
Popatrzcie no tylko na moje piękne włosy spływające delikatnymi falami po plecach, albo na te pełne usta, które sprowadzają myśli niejednego faceta na zły tor. A moje oczy? Niesamowicie niebieskie porywające każdego swą głębią. Drobniutkie ciałko z krągłościami i pokaźnym biustem, długie jak na mój wzrost nogi oraz olśniewający uśmiech. Czy to nie przypadkiem opis Twojej wymarzonej drugiej połówki? Ja już bym się zakochała! A Ty, drogi chłopcze? Jeśli mnie pragniesz, szepnij tylko słówko, a to wszystko będzie Twoje. Licz się jednak z pakietem pewnym bonusów załączonych do mojej osoby: temperamentem przejawiającym się przy każdej nadarzonej okazji, stertą ubrań i kosmetyków porozwalaną po całym Twoim domu czy nadszarpnięciem miesięcznego budżetu – w końcu facet powinien utrzymywać swoją kobietę.
Mnie to obojętne czy w domu masz syf, czy względny porządek. Nie przeszkadzają mi brudne talerze zalegające w zlewie już jakiś czas. Zawsze możemy przerzucić się na papierowe jednorazówki. A gotowanie? Jeśli chcesz, odgrzeję Ci obiad, ale może lepiej będzie, gdy to Ty coś przygotujesz, bo mój pobyt w kuchni grozi kosztownym remontem. Mogę wyprać Ci ubrania i nakarmić kota, pójdę dla Ciebie do sklepu po piwo i chętnie spędzę Tobą wieczór oglądając mecz. Mój drogi, czy wiesz że istnieją wspaniałe ćwiczenia dla par? Możemy chodzić razem na siłownię – Ty w ramach rekreacyjnych, a ja jako Twoja prywatna mobilizacja. Wyprasuję Ci koszulę, abyś nie musiał za każdym razem biec do swojej mamy i z chęcią doradzę na zakupach.
Kiedy wrócisz wieczorem z pracy, zmęczony i zestresowany, pomogę Ci się zrelaksować. Będziesz mógł leżeć i odpoczywać, napawając się moim wdziękiem. A może najdzie Cię ochota na coś innego? Jestem w stanie zapewnić Ci wszystko to, czego potrzebujesz najbardziej.
To jak, jesteś zainteresowany moją osobą? Cóż, ja Twoją również. Pamiętaj, jeden mail i już jestem Twoja!

Daniele xxxx

8 komentarzy :

  1. Moim zdaniem to genialny początek do niebanalnej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisz dalej! Z checią poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ulala!
    To jest coś. Czekam na więcej.
    Wspaniały Prolog do książki i od razu przyciąga czytelnika na dłużej! :)
    Pozdrawiam
    http://biblioteczka-na-poddaszu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi jak ogłoszenie matrymonialne :D Ale czyta się przyjemnie xD Zwłaszcza, że ma dość narcystyczny wydźwięk, a ja sama mam dość poważnie rozwiniętą tą wadę, jaką jest zbytni narcyzm :D Normalnie jakbym czytała o sobie! Poza tym, że moje włosy nie spadają falami na plecy, bo za bardzo je wycieniowałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może troszkę :)
      Właśnie o to mi chodziło, taka ma być główna bohaterka (o ile dojdzie do napisania czegoś dłuższego).

      Usuń
  5. Ale fajny pomysł, bardzo mi się podoba, ciekawe co z tego wyjdzie :D
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się bardzooo ciekawie, trzymam kciuki :)

    http://fit-pasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)