sobota, 16 kwietnia 2016

#1: Z muzyką w tle

Hej, hej!
Dzisiaj przychodzę do Was z czymś zupełnie nowym - a nowości na moim blogu pojawi się jeszcze kilka w najbliższym czasie. Było już Top 5, były dyskusje, było Z różdżką w kieszeni i był też Kreatywny gabRysiek. Teraz przyszedł czas na kolejną serię, a mianowicie - Z muzyką w tle. Już wyjaśniam, o co chodzi.
Muzyka jest nieodłącznym elementem mojego życia. Pisałam kiedyś, że nie lubię śpiewać - tak, to prawda. Mam jakąś fobie na tym punkcie, ale wcale nie skreśla to słuchania innych osób. Bez muzyki nie mogłabym żyć - zresztą, jak pewnie każdy z nas. Zwykła piosenka potrafi poprawić mój humor, wywołać uśmiech na twarzy, dodać ochoty i energii do zrobienia czegokolwiek. To niezwykłe, jak wiele zmienia zaledwie trzy- czy czterominutowe wykonanie. Uwielbiam słuchać muzyki. Towarzyszy mi ona przez dłuższą część dnia. I zawsze w tle dla innych czynności. Z tego też względu taki, a nie inny pomysł na serię - Z muzyką w tle.
Na czym będzie to polegać? Osobiście lubię, kiedy na różnych blogach czy stronach pojawiają się posty, które informują nas o jakichś fajnych piosenkach/wykonawcach. I niekoniecznie tych, które na okrągło słyszymy w radiu. Dlatego ja, raz lub dwa razy w miesiącu będę dzielić się z wami moimi ulubionymi piosenkami; tymi wartymi uwagi, tymi od których nie można się oderwać, tymi tematycznymi, czy tymi, które po prostu wpadają w ucho. Będzie to też czas dla Was - na zasłużoną chwilę relaksu.




Proszę Was o jedną rzecz - w komentarzach dzielcie się ze mną tytułami różnych piosenek lub podajcie mi do nich linki. Bardzo chętnie ich posłucham, a może nawet któraś spodoba mi się tak, że pojawi się w jednym z postów? Nie wiem. Mam jednak nadzieję, że polecone przez Was kawałki okażą się świetnym czasoumilaczem i subtelnym tłem, na przykład do czytania książek :)

Zapraszam do rozwinięcia!

Przygotowałam dla Was dziś pięć piosenek - piosenek, które skradły moje serce już po pierwszych kilku wersach.

 

1. Joel Adams - Please Don't Go



Piosenka ta jest niezwykła - może jednych to początkowe "mmmmm" odrzuci, ale warto zostać choćby na chwilę dłużej, aby przekonać się, co do przekazania ma nam wykonawca. Piosenka jest o miłości - słowa można interpretować różnie, ale opowiada głównie o tęsknocie i lęku przed pozostawieniem osoby samej. Miłość jest jak narkotyk - uzależnia, a w pewnym momencie, kiedy jesteśmy bardzo poważnie zakochani, kiedy nasza druga połówka pozostawi nas samych choć na chwilę, łakniemy drugiej osoby, tak jak narkoman, który przez jakiś czas nie bierze niczego. 

 

 

2. Melanie Martinez - Doll House



Nie wiem, co takiego widzę w tej piosence. Wywołuje ciarki na mojej skórze i ma charakterystyczny klimat, lekko niepokojący i przerażający. Wydaje mi się, że bardzo lubię tą piosenkę przez wykonawcę. Głos Melanie Martinez jest niezwykły! Wiem, że pewnie większość z Was nie dostrzeże w nim niczego fenomenalnego, ale razem ze słowami tej piosenki i teledyskiem - komponuje się idealnie! Piosenka ta mówi, że ludzie są idealni jak lalki - lalkami w tym wypadku jest rodzina (mama, tata, brat i siostra). Osoby z zewnątrz nie są w stanie dostrzec, że tak naprawdę tata ma kochankę, matka pije, a brat i siostra wychodzą dobrze z rodzicami tylko na zdjęciach. Sztuczne uśmiechy i przybrana maska na twarz. Niezwykły i rzeczywisty obraz, ukazany za pomocą słów.

 

 

3. Shawn Mendes - Stitches

 


Tą piosenkę odkryłam całkiem niedawno, ale kiedy tylko usłyszałam refren (bo to właśnie od niego się zaczęło), zakochałam się. Jest to kolejna piosenka o miłości, którą prezentuję Wam dzisiaj. Ma ona jednak nieco inny charakter, bowiem mówi o stracie i o tym co dzieje się z człowiekiem, kiedy miłość się kończy. Znaczy, miłość dla jednej osoby się nie kończy, ale dla drugiej owszem. I to ta pierwsza opowiada, jak się czuje. Spodobał mi się głos wykonawcy, sama piosenka wpada w ucho i wszystko jest tak, jak należy :)

 

 

4. Coldplay - Paradise

 


Zaczęło się od teledysku - dziwnego, ale poprawiającego humor teledysku, którego sens zaczął się rozjaśniać tuż po trzecim obejrzeniu. Piosenka ogólnie mówi o tym, jaki świat jest naprawdę - że życie wcale nie jest łatwe i tak piękne, jak sobie wyobrażamy. Wiadomo, że lepiej jest żyć prawdą, ale niekiedy nasze oczekiwania co do rzeczywistości tak ją przerastają, że dostajemy nią prosto w twarz i wolimy wycofać się, zaczynając błądzić wśród naszych nieprawdopodobnych wyobrażeń. A słoń z teledysku (a raczej osoba w przebraniu słonia) to tak naprawdę obraz osoby, która wyobrażała sobie zbyt wiele i myślała, że życie jest łatwe. Piosenka ta jest raczej mało wymagająca, a tekst niezbyt skomplikowany.

 

5. Alt-J - Breezeblocks

 


Dzisiejszą ostatnia piosenką jest debiut zespołu Alt-J. Właściwie to nie potrafię jednoznacznie zinterpretować tego utworu. Sam tekst jest trudny, pojedyncze wersy coś znaczą, ale kiedy zbije się je w jedną, wielką zwrotkę - w głowie mam kompletny chaos i ciężko jest sklecić mi coś sensownego dla Was. Mimo to chcę przedstawić Wam ten utwór, bo wpada w ucho. Żeby zrozumieć tą piosenkę, trzeba odsłuchać ją samemu. Specyficzny głos wokalisty na długo pozostaje w pamięci - jest zupełnie inny, niż wszystkie dotychczasowe utwory, które przedstawiłam. A teledysk w pewnym sensie oddaje klimat tekst.


Na dzisiaj to już tyle. Jak podobało się Wam moje pierwsze zestawienie piosenek z tej serii? Któraś wpadła w ucho? O, i nie zapomnijcie o poleceniu mi swoich ulubionych piosenek!

9 komentarzy :

  1. Coś wspaniałego! uwielbiam takie muzyczne wpisy, bo zawsze odkrywam coś nowego, albo stwierdzam, że ktoś ma taki gust jak ja! :D Coldplay <3!

    Choć ja teraz siedzę bardziej w latino z racji uwielbienia do zumby :D Polecam "Moviendo caderas" :)) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie lubię tego typu posty, dlatego postanowiłam zrobić jakąś podobną serię u siebie :D
      Coldplay odkryłam niedawno i choć nie wszystkie ich piosenki podobają mi się tak samo, kilka z nich jest naprawdę wspaniałych!
      Wysłuchałam już, troszkę nie moje klimaty, ale sama piosenka tak po prostu do posłuchania (lub tańczenia) jest okej :)

      Usuń
  2. Żadnej z Twoich piosenek nie znam :P Chociaż jestem prawie pewna że nr.3 kiedyś słyszałam :) Ja kocham niezmiennie Evanescence :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to bardzo możliwe, ponieważ tę piosenkę można ostatnio często usłyszeć, choćby w radiu :)
      Zespołu Evanescnce lubię piosenkę Bring me to life :)

      Usuń
  3. Pierwsza piosenka mi się podoba, jest w niej coś niezwykłego ❤
    Druga piosenka jest bardzo klimatyczna, trochę przerażająca, ale wszystko zgrało się idealnie ;) Dobry kawałek :D
    Trzecią piosenkę już słyszałam i zgadzam się - wpada w ucho :D
    Za Coldplay jakoś nigdy nie przepadałam :P Ale tekst piosenki trochę mnie dotyka, bo mam wrażenie że i ja jestem taką osobą :(
    Głos wokalisty ostatniego utworu faktycznie się specyficzny, ale tym bardziej mi się podoba :o Późnej zobaczę sobie tekst, z słuchu to ja prawie nic nie rozumiem xD
    Cykl bardzo przypadł mi do gustu ❤❤ Ja mogę ci polecić jedną piosenkę, która bardzo do mnie trafia Alessia Cara - Here ❤❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Ty jedna masz takie wrażenia. Uwierz, ja czasem też, ale to tylko chwilami, a zaraz potem jestem niezmiernie szczęśliwa.
      Cóż, ja też części piosenek nie potrafię wyłapać słów, ale nie przez to, że kompletnie nie rozumiem języka, a raczej dlatego, że słów jest zbyt dużo naraz do ogarnięcia. Sama musiałam dobrze przestudiować teksty niektórych piosenek, aby coś napisać.
      Ojej, czemu wcześniej nie słyszałam tak pięknego głosu? Dziękuje za informacje o tej piosence, jest GE-NIA-LNA!

      Usuń
  4. Lubię Coldplay. Bardzo ciekawa lista, niektórych kawałków nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam zespół Coldplay. Jestem również fanką genialnego głosu Shawna Mendesa. A pozostałe piosenki przesłucham, jak moja przeglądarka przestanie świrować. :)
    Co mogłabym ci polecić? Na pewno Imagine Dragons i ich boskie piosenki, takie jak: [Gold], [I'm so sorry] czy [Ready! Aim! Fire!] Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o twórczości pewnej bestii, jaką jest Lindsey Stirling! [Beyond the Veil], [Heist], [Minimal Beat] czy [Moon Trance]... muzyczne rarytasy! I na koniec utwór Mariny Kaye - [Dancing with the devil]. :)
    Pozdrawiam!
    Bluszczowe Recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lindsey Stirling znam i bardzo lubię, choć nie są to moje typowe klimaty muzyczne. Ona na pewno pojawi się w którejś odsłonie :) Imagine Dragons nie znam, ale zaraz zabiorę się za przegląd muzyczny tych twórców, a co do Mariny Kaye, słyszałam tą piosenkę i jest naprawdę dobra.

      Usuń

Zostaw ślad swojej obecności :)