środa, 30 marca 2016

#34: Pamiętnik

Tytuł: Pamiętnik
Autor: Nicholas Sparks
Seria: Wszystkie kolory miłości (tom 1) 
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 9 listopada 2015
Ilość stron: 256
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Ocena: 6/10
+ 2 cm do: Przeczytam ile mam wzrostu

Opis: Karty starego notatnika kryją historię romantycznej miłości. Starszy pan codziennie odczytuje ją mieszkającej w domu opieki kobiecie chorej na alzheimera. Jest to opowieść o bogatej dziewczynie z miasta i ubogim chłopaku z prowincji, których pewnego lata połączyło wyjątkowe uczucie. Wbrew sobie zostali rozdzieleni, a ich miłość wystawiona na próbę. Czy uda im się ponownie spotkać?

Zapraszam do rozwinięcia!

Wyobraź sobie, że przeżyłeś niesamowitą, genialną, fantastyczną i niezwykle romantyczną historię. Okazuje się, że jesteś zakochany po uszy, tak samo jest ze strony osoby, którą uwielbiasz. Spędzasz niepowtarzalne chwile u boku swej wakacyjnej miłości. Tak, wakacyjnej, ponieważ twoją lubą poznałeś właśnie w tym czasie. Snujesz wybujałe plany na przyszłość, kiedy nagle ona znika... wyjeżdża, zostawia cię i rozdziera twoje serce na kawałki, częściowo zabierając je ze sobą. Mija już wiele czasu od tamtych pamiętnych wakacji, ale ty nadal o niej rozmyślasz. Przy twoim boku nie ma miejsca dla żadnej innej kobiety, choć doskonale zdajesz sobie sprawę, że ona już nie wróci. Odczuwasz pustkę w sercu, której niczym nie potrafisz zapchać. A wtedy pojawia się twoja bogini - dawna wakacyjna miłość, w której zakochujesz się na nowo...

Była ucieleśnieniem moich marzeń. Dzięki niej stałem się tym,
kim jestem, a trzymanie jej w ramionach wydawało się bardziej naturalne
niż bicie serca.

"Pamiętnik" to debiutancka powieść Nicholasa Sparksa, która przysporzyła mu całe rzesze fanek i fanów. Według wielu historia opowiedziana przez tego człowieka jest niezwykła, pomimo wszelkich smutków i dramatów głównego bohatera. Magiczna, wzruszająca i niesamowicie realna. Moja opinia o tej pozycji różni się jednak znacznie od powyższych zdań, a dlaczego? 

Owszem, historia ta jest o miłości - dosyć magicznej. Z tym faktem jestem się w stanie jakoś zgodzić, jednak kiedy przychodzi mi rozpatrywać kolejne kwestie, czuję się tak, jakbym czytała same bzdury. Uczucie przedstawione w tej powieści jest tak bardzo wyidealizowane, że czasem aż mdłe, nudne, czy przede wszystkim - nierealne. Moi drodzy, w jakim związku nie pojawiają się żadne kłótnie? W którym małżeństwie partnerzy dożywają razem naprawdę leciwego wieku? Które pary kochają się tak samo mocno aż do ostatnich dni? Osobiście uważam, że takiej pary nie ma żadnej. Bo owszem, można kochać się aż po grób, ale czy ta miłość u kresu naszych dni jest tak samo mocna i namacalna? Nie wydaje mi się.

Już dawno nauczył się radować prostymi rzeczami, których nie można kupić
- i nie był w stanie zrozumieć ludzi, którzy tego nie potrafią.

Opowieść ta ma miejsce pod koniec XX wieku. W pewnym domu opieki, niejaki Noah Calhoun - osiemdziesięcioletni mężczyzna, od niemal czterech lat odczytuje pacjentce chorej na Alzheimera stary pamiętnik. Na jego kartach zapisana jest historia miłosna dwójki zakochanych w sobie ludzi, a jej bohaterami są właśnie Noah i chora na Alzheimera Allie Nelson. Kochankowie poznali się na wakacjach, a ich uczucie z każdym dniem stawało się coraz głębsze. Letni romans przerodził się w prawdziwą miłość, która niestety nie miała prawa bytu i się rozpadła. Po kilkunastu latach rozłąki kochankowie spotykają się ponownie, nie wiedząc, co pisze dla nich los.
  
Nicholas Sparks napisał naprawdę wiele książek, z których dosłownie każda była kiedyś bestsellerem. Nie znam jego sposobu na sukces, nie wiem też, co takiego wszyscy ludzie widzą w "Pamiętniku", bo o innych jego książkach wypowiadać się jeszcze nie mogę, gdyż się z nimi nie zapoznałam. Dla mnie historia głównych bohaterów była nie do końca zrozumiała. Ci, którzy czytali tą książkę, wiedzą na pewno, w jaki sposób podzielony był "Pamiętnik". Najpierw dość długi wstęp opowiedziany przez głównego bohatera, następnie historia miłosna sprzed lat, później przeskok czasowy w odleglejsze czasy, a na końcu powrót do teraźniejszości i kontynuacja wydarzeń z domu opieki. Trochę to skomplikowane, prawda? Ale kiedy zaczniecie czytać, nie będzie wydawało się wam to aż tak trudne do zrozumienia.

Rozstanie boli tak bardzo dlatego, że nasze dusze stanowią jedno.
Może zawsze tak było i może zawsze tak pozostanie.

Książka ta nie jest duża objętościowo, gdyż liczy nieco ponad dwieście pięćdziesiąt stron. Osobiście uważam, że to trochę za mało, ponieważ mam wrażenie, że autor nie przedstawił tej historii do końca tak, jak początkowo zamierzał. 

Chciałabym zacząć teraz krótką analizę poznanej przeze mnie historii. Pomijam wstęp, odrzucam koniec i skupiam się na opowiadaniach z pamiętnika Noah. W moim odczuciu autor przedstawił tylko streszczenie całej historii, naprawdę. Niewiele wydarzeń z przeszłości zostało opisanych, okoliczności zerwania Noah i Allie przedstawione były pokrótce, w ogromnym uproszczeniu, a przecież można było nieco rozwinąć te tematy, ubarwić je, wydłużyć. Wtedy wszystko byłoby znacznie ciekawsze i przyciągało jeszcze większą uwagę, choć na jej brak Nicholas Sparks nie może chyba narzekać. Historia ta mogłaby być równie dobrze dłuższym opowiadaniem. Autor nie skupia się na niczym innym niż na relacjach panujących pomiędzy Noahem i Allie. A ich dwudniowe spotkanie po latach jest tak krótkie, że nie zajmuje chyba więcej, niż dwadzieścia, ewentualnie trzydzieści stron. Działo się też w tym czasie naprawdę niewiele.

Sama opowieść momentami mnie nudziła, może to przez obecność licznych opisów, za którymi ja nie przepadam? Są książki, a których styl pisania autora i jego długie wypowiedzi zupełnie mi nie przeszkadzają, ale podczas czytania "Pamiętnika" często odkładałam książkę na bok. Jedyne, co przypadło mi do gustu to barwność tych opisów i umiejętne przedstawienie piękna miłości. Nie zaprzeczę jednak, że Nicholas Sparks pisze dobrze. Jak na debiut ta książka była całkiem dobra pod względem technicznym, ale obyło się bez licznych ochów i achów. Tempo powieści jest raczej powolne, czasem wręcz ślamazarne, choć nie ma się co dziwić, zwłaszcza, że powieść ta nie jest thrillerem, który śledzimy z dudniącym sercem. 

- Właściwie, skoro już o tym mowa, to w ogóle byłeś dosyć nieśmiały, prawda?
- Wolę określenie: spokojna pewność siebie - odparł, mrugając znacząco.

Noah i Allie, tak samo jak i reszta pobocznych postaci, byli tacy jak kartka papieru. Śmiem twierdzić, że nijacy, niezdecydowani, zagubieni. A najgorsze są te ciągłe: zmienia się/nie zmienił wcale, czyli na przykład wygląd Noaha, który dla Allie pod tylu latach rozłąki nadal jest taki sam, choć za kilka stron przyznaje, że zmienił się nie do poznania i zakochuje się w nim na nowo. W pewnym momencie zaczęło mnie to wręcz drażnić. A wyidealizowany wygląd postaci? Czyli niezwykły Noah i przepiękna Allie... Bohaterów nie polubiłam wcale! To chyba najsłabsza strona tej książki.

Choć miłość głównych bohaterów była z mojej perspektywy mało realna, przyznam Wam, że z małym przymrużeniem oka podobało mi się oddanie i wytrwałość Noah. Na końcu książki mieli już mniej więcej po osiemdziesiąt lat, Allie jako chora na Alzheimera osoba nie pamiętała swojego ukochanego, który ciągle czytał jej pamiętnik. Noah wiedział, że być może więcej nie będzie mógł pocałować swojej lubej, lecz mimo to nie zadręczał się przykrymi i pochmurnymi myślami, a starał się robić wszystko, by jego wybranka zrozumiała, kim on tak naprawdę dla niej jest.

Nie możesz poświęcić swego życia dla innych. Musisz robić to,
co jest dobre dla Ciebie, nawet jeśli w ten sposób zranisz
część bliskich Ci osób.

Historia ta jest spokojna i melancholijna, daje nam czas do myślenia i zatrzymuje na dłużej, aby porozważać sens pewnych słów. Jest więc wprost idealna dla marzycieli, którzy pragną przeżyć dokładnie tak samo prawdziwą i piękną, choć nierealną miłość czy dla osób potrzebujących rozważenia sensu niektórych spraw. Jeśli więc wolisz znacznie szybszą i bardziej nieprzewidywalną powieść, która porwie cię zupełnie, może dla własnego dobra odpuść sobie tę książkę. Ja na pewno przeczytam jeszcze niejedną książkę tego autora i liczę na to, że jego pozostałe powieści okażą się o wiele lepsze od tego debiutu.

8 komentarzy :

  1. Muszę wreszcie zapoznać się z autorem

    OdpowiedzUsuń
  2. Historię znam z filmu, który bardzo cenię i wracać do niego z dużym sentymentem. Książka zbiera różne opinie i przyznaję, że chwilowo nie mam jej w planach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję się, że film jest dopiero przede mną :D

      Usuń
  3. Uwielbiam! To jedyna książka, którą czytałam wiele razy. Mam do niej sentyment.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętnik czytałam i podobał mi się, ale jednak nie jest to moja ulubiona książka autora, później jest znacznie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę przeczytać tą ksiązkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno przeczytam tę książkę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że poprzestanę na filmie :D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)