wtorek, 9 lutego 2016

Tea Book Tag

Witajcie kochani! O ile ktoś tutaj jeszcze jest ;)
Sporo czasu mnie tu nie było, co pewnie zdążyliście już zauważyć, ale postanowiłam wrócić. Przemyślałam trochę rzeczy, odetchnęłam, poukładałam sobie wszystko na spokojnie. Teraz postaram się nadrobić całą moją nieobecność ;)
Dzisiaj mam dla was bardzo, bardzo, bardzo zaległy tag, jeszcze od Pauli z bloga Rude recenzuje. Nadal jest ich sporo i nie bójcie się, o każdej waszej nominacji do czegokolwiek pamiętam, i prędzej czy później wszystkie wasze tagi zobaczycie na moim blogu. Pomyślałam sobie, że Tea Book Tag będzie idealnie pasował na tę porę roku, bo przecież zimą wypija się hektolitry ciepłych napojów. Ja sama nie przepadam za herbatą, ale taki tag mogę wykonać. Dziękuję za nominację. Żeby umilić sobie czas podczas czytania, lepiej zaparzcie herbatkę! :D



CZARNA HERBATA

 

czyli mój ulubiony klasyk  

 

 

Wspominałam już kiedyś, że ja za klasykami nie przepadam. Takich książek raczej nie posiadam i ich nie czytam, więc zinterpretuję to pytanie troszkę inaczej. Klasyk, który zamierzam przeczytać to "Mansfield Park" i "Wichrowe Wzgórza". Obie te książki zdobyłam kiedyś na promocji w Biedronce i tak się zależały na mojej półce, że chyba czas najwyższym zabrać się za którąś z nich.


 

 

ZIELONA HERBATA

 

czyli książka tak nudna,
że przy jej czytaniu zasypiasz
 

 

 

W ciągu całej mojej czytelniczej kariery na szczęście nie znalazło się wiele takich książek. Przy czytaniu książki Doroty Wieczorek "Dotyk Mroku" może nie tyle zasypiałam, co traciłam zainteresowanie ciągnącą się fabułą. Książka ta nie przypadła mi do gustu również przez dialogi, puste, bezuczuciowe, niepoważne dialogi. Po drugą część z pewnością nie sięgnę. 


 

 

CZERWONA HERBATA PU-ERH

 

czyli książka, w której bohaterowie ciągle się przemieszczają

 

 

Książek, w których bohaterowie się na okrągło gdzieś przemieszczają przeczytałam już wiele. Postanowiłam wybrać całą trylogie "Eragon", ponieważ według mnie, to właśnie ta książka skupia się na nieustannej wyprawie z miejsca na miejsce. Przy okazji bardzo wam polecam całą tą serię :D

 

 

 

HERBATA OOLONG

 

czyli książka, której poświęca się
zbyt mało uwagi

 

 

Rzadko kiedy na blogach widuję recenzje tak wspaniałej książki, jak "Zatruty tron". Naprawdę. Być może lata świetności tej powieść już przeminęły, ale nadal przecież można ją czytać i spisywać swoje odczucia w recenzjach. To genialna książka, o której warto powiedzieć coś więcej.


 

BIAŁA HERBATA

  

czyli książka niezasłużenie popularna

 

 

O ile pierwsza część "Więźnia labiryntu" bardzo mi się podobała, tak druga okazała się być trochę klapą. Nie pod względem technicznym, czy coś, ale czytając ją miałam wrażenie, że była pisana na siłę. Pisana, żeby tylko zadowolić swoich czytelników, żeby ich czymś zapchać. Często rozpowszechniane jest przekonanie, że w trylogiach zawsze druga część wypada najgorzej. W tym przypadku akurat się zgodzę, innego wyjścia nie mam. Co prawda nie mam jeszcze porównania do części trzeciej, za którą nadal się nie zabrałam, ale wierzę, że wypadła ona o niebo lepiej od drugiej i uratowała tą trylogię.


  

 

YERBA MATE

 

czyli książka, przy której trzeba przebrnąć przez pierwsze rozdziały, aby akcja się rozwinęła

 

 

Ostatnio wspominałam już w recenzji "Harry'ego Pottera", że musiałam przebić się przez nudnawy początek. Wybieram więc tą książkę. To nie jest jednak wcale tak, że tylko niektóre książki mają nudne rozpoczęcie, a pierwsze rozdziały trzeba po prostu przełknąć. Uważam, że każdy początek w książkach ma jeszcze nierozwiniętą akcję i jest to całkowicie normalne. Nie da się napisać książki tak, by zaczynała się ona genialnie, a akcja była już rozwinięta. Do tego pytania pasuje więc każda odpowiedź, niezależnie od tytułu, autora czy gatunku.




   HERBATA ZIOŁOWA

 

czyli książka, którą czytano ci ostatnio na dobranoc, gdy byłeś mały

 

 

Kiedy byłam mała rodzice czytali mi na dobranoc dużo różnych baśni. Nie pamiętam już wielu z nich, ale kojarzę takie baśnie w wydaniu dla dzieci, w których każda strona była ilustrowana, na obrazkach znajdował się tekst, a każda pojedyncza książeczka była w miarę gruba i opowiadała pojedynczą historię.



 

  HERBATA OWOCOWA

 

czyli twoja ulubiona lekka książka

 


Żeby ciągle nie dawać jednych i tych samych książek do każdego tagu, dla odmiany wspomnę o "O krok za daleko". Książkę tą otrzymałam w prezencie na klasowe mikołajki. Przeczytałam ją raz dwa! Nie musiałam zbytnio wysilać się przy jej czytaniu i zbyt dużo myśleć, dlatego stanowiła ona przyjemny element umilający dzień :D


 

 

ICE TEA

 

czyli książka, która zmroziła ci krew w żyłach

 

Wspominałam już, że nie przepadam za horrorami. Zarówno w postaci filmów, jak i na papierze. To nie dla mnie, gdyż nie lubię się bać. Thrillery też zbyt często nie goszczą w moim repertuarze. Przeczytałam jednak całkiem niedawno pewną książkę Pauliny Klecz pt. "Cień". Jak na debiut, powiem wam, że bardzo udany! Polecam jak najbardziej.



A kogo nominuję?


Rude pióro
Latające książki
Zaczytana Majka

13 komentarzy :

  1. Mega fajny tag, też bardzo lubię "Wichrowe wzgórza". Dzięki za nominację :)
    ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten tag jest rewelacyjny. A na herbatę narobiłaś mi właśnie ochoty, w środku nocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwidoczniej trzeba z tym coś zrobić i pójść zaparzyć herbatę :D

      Usuń
  3. robiłam już ten tag ale z chęcią zrobię go raz jeszcze, dziękuję za nominację :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nawet nie wiedziałam. Jeśli robiłaś to nie musisz wykonywać go po raz drugi ;)

      Usuń
  4. Ciekawy TAG :) Najbardziej zaciekawiła mnie Twoja odpowiedź na temat "Zatrutego tronu" - w istocie, nigdy nie słyszałam o tej powieści. Zaintrygowałaś mnie ;)

    Zakochanawksiazkach.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo Ci ją polecam :)

      Usuń
  5. ''Wichrowe wzgórza'' również mam w planach ;). Ja też nie zasnęłam nigdy przy książce, ale nienawidzę kiedy jakaś mi się dłuży i mnie nudzi, bo nie lubię zostawiać ich niedokończonych. Mnie niestety rodzicie nie czytali książek, ale ja sobie obiecałam, że moim dzieciom będę czytała tyle ile będę mogła. ''O krok za daleko''' przeczytałam w jedną noc. Podobnie jak ty, bardzo szybko. O ile pierwszy tom tak bardzo mi się podobał to już dwa kolejne średnio.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niewiele z wymienionych przez Ciebie książek przeczytałam.
    "Wichrowe wzgórza" muszę w końcu przeczytać :)
    TAG jest świetny. Również wykonywałam go u siebie i bardzo świetnie się bawiłam odpowiadając na te pytania :D
    Pozdrawiam serdecznie.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Też kiedyś robiłam ten tag u siebie jest taki klimatyczny :D
    Bardzo się cieszę, że wróciłaś :)
    Nie wiem czy się przyznawać ale nie czytałam praktycznie żadnej książki, które wymieniłaś.
    Czytałam tylko Harego, ale według mnie nie był nudnawy na początku ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja uwielbiam herbatki! Ten tag bardzo wpadł w moje gusta <3
    Ciekawi mnie "O krok za daleko", lubię takie lekkie, przyjemne książki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "O krok za daleko" polecam jak najbardziej :)

      Usuń
  9. Świetny tag. Czytałam popijając Yerba Matte. :)
    Fajnie że wróciłaś. Ja też pierwszy raz od miesiąca zaglądam na blogi. Jak zwykle postanowienia noworoczne trafił szlag i to od samego początku.
    Pozdrawiam
    http://kociepelko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)