poniedziałek, 15 lutego 2016

#27: After. Płomień pod moją skórą

Tytuł: Płomień pod moją skórą
Autor: Anna Todd
Seria: After (tom 1) 
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 26 stycznia 2015
Ilość stron: 632
Kategoria: erotyk, new adult
Ocena: 9,5/10

Opis: Największy fenomen książkowy tego roku! Powieść, która doczekała się miliarda odsłon w serwisie Wattpad.

Życie Tessy można podzielić na to, co zdarzyło się przed poznaniem Hardina i na to, co zdarzyło się później.

Kiedy Tessa zaczyna studia, jej życie wydaje się idealnie poukładane: chce spełnić marzenia o pracy w wydawnictwie i jak najszybciej połączyć się z ukochanym Noah, który czeka na nią w rodzinnym mieście.

Ale spotkanie Hardina, który wydaje się być jej całkowitym przeciwieństwem, wywróci jej życie do góry nogami. Hardin jest arogancki, zbuntowany i w niczym nie przypomina troskliwego Noah. Ale to on budzi w Tessie uczucia, jakich dotąd nie zaznała.

Zapraszam do rozwinięcia!

Jesteś osobą poukładaną, która wszystko zawsze musisz mieć idealnie rozplanowane w czasie. Godzina spóźnienia i cały twój tygodniowy plan runie. Przeraża cię to, że musisz układać wszystko od nowa i zmieniać. Idziesz właśnie na swoje wymarzone studia, chcesz pracować w wydawnictwie i wytrwale do tego dążysz. Masz już chłopaka - grzecznego, równie poukładanego co ty i idealnego, jako kandydata na twojego męża (według twojej mamy oczywiście). Nie zachowujesz się jak typowa dziewczyna w twoim wieku. Zwykle nosisz pobożne ubrania, spódnice nigdy nie krótsze niż te lekko przed kolano, kolorowe sweterki i niezbyt wysokie buty. Nie pijesz, nie palisz, nie zaznałaś jeszcze przyjemności, jaką może ofiarować ci twój mężczyzna. Pomimo tego jesteś szczęśliwa. Łatwo idzie ci godzenie nauki z życiem prywatnym, a do tego zostaje ci i tak jeszcze trochę czasu. Kiedy jesteś już w akademiku obawiasz się tylko jednej rzeczy - współlokatorki. Cicho liczysz na to, by była ona równie normalna i grzeczna co ty. Wkraczasz do swojego nowego pokoju, a to, co tam zastajesz przerasta twoje najśmielsze oczekiwania. Twoja współlokatorka jest... łagodnie mówiąc dziwna. Rude włosy, masa kolczyków na ciele, tatuaże i obcisłe ciuchy, których ty nigdy byś nie założyła. I zadaje się z nieodpowiednim towarzystwem. A jedną osobą z tego towarzystwa jest zabójczo przystojny i przede wszystkim niebezpieczny chłopak, który zawraca ci w głowie.

Mój związek z matką jest tak zniszczony, że chyba nie da się go naprawić.

Seria "After" miała swe początki jako fan fiction zainspirowane postacią Harry'ego Styles'a - jednego z członków brytyjskiego zespołu muzycznego One Direction. Anna Todd zyskała wielką sławę i doczekała się ponad miliona odsłon w serwisie Wattpad, w którym publikowała pierwotną wersję tej książki, zanim jeszcze spróbowała swych sił na rynku wydawniczym. 

Po tą książkę sięgnęłam między innymi ze względu na wiele pochlebnych opinii, na które natknęłam się w Internecie. Zauważyłam, jak wiele czytelniczek wzdycha i rozczula się nad tą serią, więc postanowiłam sprawdzić, co jest aż tak wielkim obiektem zainteresowań płci pięknej. Moją uwagę przyciągnęła również okładka, która pomimo tego, że do najurodziwszych nie należy, ma w sobie coś szczególnego. Kilka godzin czytania, a ja już byłam prawie na samym końcu. Nie mogłam się oderwać, nie dałam rady, ale musiałam zrobić sobie chwilową przerwę, żeby odetchnąć od natłoku emocji. Drugie podejście i książka została ukończona, a ja miałam lekkie objawy kaca książkowego. Nie wiem, czy znacie to uczucie, ale ja osobiście nie polecam!

Styl pisania Anny Todd mnie zachwycił. Jak na debiut książka okazała się być niezwykle dopracowana i przemyślana pod każdym względem. Język był łatwy w zrozumieniu, ale każde słowo znaczyło znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać. Wartka akcja, wydarzenia płynnie następujące po sobie, ciągłe zmiany w życiu bohaterów i krótkie rozdziały, przez które ciągle powtarzałam sobie "jeszcze jeden, już ostatni, i odkładam książkę", co oczywiście nie było prawdą, bardzo przyspieszyły i umiliły czytanie. Ta książka była jedną z tych, w których każde wydarzenie przeżywa się wraz z bohaterami. Cieszy się ich szczęściem, smuci ich żalem i ekscytuje pożądaniem.

- Hm, w takim razie nastaw alarm dla nas na jutro po zajęciach. Zabawimy się.
Kto to jest i gdzie się podział prawdziwy Hardin?
- Nie sądzę, żeby nasze wizje zabawy się pokrywały. - Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co Hardin uważa za dobrą zabawę.
- Cóż, złożymy w ofierze parę kotów, podpalimy kilka budynków...

Osiemnastoletnia Tessa żyła bardzo spokojnie. Większość czasu poświęcała na naukę, aby dostać się na wymarzone studia. Chciała także zadowolić bardzo wymagającą, surową matkę, której zależało na tym, by jej córka osiągnęła o wiele więcej niż ona sama. Miała dobrze zaplanowane życie, tak samo jak każdy kolejny dzień. Jej chłopak, a także najlepszy przyjaciel - Noah wydawał się być tym jedynym, mężczyzną na całe życie. Kochali się, ale między nimi nie było namiętności. Nie to, co między nią a Hardinem. A poznała go w dniu jej przeprowadzki do uniwersyteckiego akademika. Już wtedy chłopak przyciągnął jej uwagę. Był zbuntowany, wdawał się w bójki, miał kolczyki i tatuaże, a nad nim wisiała tabliczka z dużym czerwonym napisem: "trzymać się z daleka". I choć Tessa próbowała wmówić sobie, że i tak on nic dla niej nie znaczy, nie dała rady utrzymać się z dala. Hardin również jej w tym nie pomagał. Szkolny podrywacz wydawał się nią bardzo zainteresowany. Jak potoczyły się ich losy? Przekonajcie się same :D

Wiele osób twierdzi, że fabuła w tej książce jest schematyczna, ale ja tego nie dostrzegałam. Być może byłam tak bardzo zaślepiona losami Hardina i Tessy, że nie potrafiłam tego zauważyć, a może po prostu nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo, by miało wpisać się do mojej pamięci, skoro miałam ważniejsze rzeczy na głowie, jak śledzenie pokręconych losów bohaterów? Nie wiem, i pewnie już się nie dowiem, dopóki nie sięgnę po tą książkę drugi raz. A zrobię to z pewnością!

Każde jego słowo jest prawdziwe, a im dłużej do mnie mówi w ten sposób, tym bardziej go pragnę. To dziwne - pragnąć kogoś i nienawidzić jednocześnie. Czuję do niego czysto fizyczny pociąg, co jest zaskakujące, biorąc to, jak bardzo różni się od Noah. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek ktoś pociągał mnie poza Noah.

Wszyscy bohaterowie byli na swój sposób charyzmatyczni i zagadkowi. Mogłam poznawać ich z każdą stroną po trochu, ponieważ autorka nie rzuciła o nich wszystkiego na raz, a podstawowe niewiadome ujawniała stopniowo. Niektóre postacie były niebywale wyraziste, a inne mniej. Noah na przykład był taką "ciepłą kluchą". Cóż, inaczej tego nie opiszę, a zrozumiecie co mam na myśli, jeśli sami przeczytacie tą książkę. Steph - współlokatorka Tessy -  choć była jej zupełnym przeciwieństwem, potrafiła nawiązać z nią nić porozumienia. Miała ognisto rude włosy, mnóstwo kolczyków na ciele, wiele tatuaży i nosiła niezwykle obcisłe ciuchy. Często imprezowała i obracała się w towarzystwie, jakim Tessa określiłaby mianem złego. Mimo to, była niezwykle miłą dziewczyną i dobrą przyjaciółką.

Na przestrzeni tych ponad sześciuset stron zauważyłam gruntowne zmiany, jakie przeszli bohaterowie. Tess z szarej myszki stała się kobietą. Z osoby spod dyktanda swej matki, stała się osobą niezależną. Nauczyła się, w jaki sposób ma się postawić. Zmieniła swój styl ubierania na bardziej przystępny, pojęła, że nie wszystko należy tak dokładnie planować. Zrozumiała, co to znaczy spontaniczność i dobra zabawa. Poznała również uczucia, które były jej dotąd nieznane i doświadczyła rzeczy, o których wcześniej nawet nie śniła. Stała się dziewczyną skorą do ryzyka. Przybrała na pewności siebie i odwadze.

Miłość do Noah była wygodna i bezpieczna; zawsze panował spokój. Miłość do Hardina jest surowa i podniecająca; rozpala każdy mój nerw, nie mogę się nim nasycić. Nie chcę się z nim rozstawać. (…) Czuję przy nim rzeczy, o których nawet nie wiedziałam, że mogę czuć... Sprawia, że śmieję się i płaczę, krzyczę i wrzeszczę,
ale przede wszystkim – przy nim czuję, że żyję.

Przeszłość Hardina była mocno złożona i odcisnęła ogromne piętno na jego psychice, a także wpłynęło na wydarzenia z teraźniejszości. Chłopak był osobą niestabilną, skomplikowaną, trudną. Przejawiał się u niego bunt i agresja. Był otoczony przyjaciółmi, a jednak czuł się samotny i żył w pewnego rodzaju odosobnieniu. Tessa wywoływała u niego pozytywne uczucia, uczestniczyła w jego przemianie na lepszego człowieka. Pomagała mu.

Relacja Tessy i Hardina była toksyczna. Inaczej tego nazwać nie potrafię. Z jednej strony ich do siebie ciągnęło, ale z drugiej wzajemnie się odpychali. Wybuchowość chłopaka sprawiała, że co chwila atmosfera się zmieniała. Wystarczyła tylko jedna sekunda, jedno słowo lub zwykły gest, by obudzić negatywne uczucia. Hardin i Tessa wkroczyli również w relację intymną. Nie zrażajcie się jednak zbyt szybko, takich scen nie było wiele, a te które się pojawiły, były pyszną wisienką na torcie.

On jest jak obiekt, którego nic nie może poruszyć, a ona jak siła, której nic nie jest
w stanie zatrzymać. To mogłaby być niezła walka. Podświadomość kusi, żebym wzięła torbę popcornu i usiadła w pierwszym rzędzie popatrzeć.

"Płomień pod moja skórą" jest istnym rollercoasterem emocji! Śmiało mogłabym porównywać ją do genialnej "Pułapki uczuć" Colleen Hoover, w której autorka pociągała za moje emocjonalne sznurki i w pełni nade mną panowała. Książka wywołuje naraz tyle sprzecznych uczuć, że nie byłam w stanie połapać się, co w danym momencie było głównym wątkiem. Smutek czy wzruszenie? A może jednak pożądanie i zawód? Nie wiem! Na przeszło 600 stronicach przewija się tyle doznać, że ja sama nie jestem w stanie tego zliczyć. I wątpię, żeby ktokolwiek był. Momentami wzrusza, elektryzuje, przyprawia o dreszcze, smuci, cieszy, zaskakuje, wywołuje rozgoryczenie, euforię, a także pożądanie. A kiedy wydaje się, że wszystko jest już w miarę ustabilizowane, autorka zwala na nas koniec książki z iście perfidną intrygą. I właśnie wtedy człowiek się łamie i daje upust wszelkim emocjom. Płakałam, razem z Tessą, później sama. Doświadczyłam równie wielkiego bólu, co ona. Nie będę potrafiła wybaczyć tego Annie Todd, chyba że w kolejnych tomach jakoś naprawi to, co zepsuła.

"Płomień pod moją skórą" jest niczym magnes. Nawet jeśli bardzo chcielibyśmy się od niej oderwać, nawet jeśli schowalibyśmy ją głęboko pod łóżkiem, nie potrafilibyśmy o niej zapomnieć, a ona sama kusiłaby nas, byśmy po nią wrócili. I prędzej czy później tak też byśmy zrobili. Polecam ją bardzo gorąco, ponieważ gwarantuje ona serię niezapomnianych wrażeń i lekki skok ciśnienia! Może być ciekawie.

- Nigdy mnie nie zostawiaj, Tess – szepcze, zapadając w sen.
Serce mi niemal pęka, kiedy słyszę tę prośbę. Wiem, że dopóki będzie tego chciał, zostanę przy nim.

W serii After:
 Płomień pod moją skórą | Już nie wiem, kim bez ciebie jestem | Ocal mnie |
 Bez siebie nie przetrwamy | Before. Chroń mnie przed tym czego pragnę

23 komentarze :

  1. Brzmi bardzo interesująco. Sięgnę z przyjemnością :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie to dopiero teraz trafiłam na pozytywną recenzję tej książki. Jeszcze się nad nią zastanowię. ;)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w Internecie spotykałam wiele pozytywnych opinii, kwestia odpowiedniego trafienia :D

      Usuń
  3. Już od dłuższego czasu miałam zamiar po to sięgnąć, ale przeszkadza mi jedna rzecz, jako Larrie nie potrafię czytać o wyobrażeniu Harry'ego jako hetero, jednak mimo to spróbuję:D
    Pozdrawiam :)
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och to Larrie :D Ja tam jestem otwarta na wszelkiego rodzaju związki pomiędzy One Direction w fanfikach.

      Usuń
  4. Kocham One Direction i jestem przeszczęśliwa, że to fanfiction zostało wydane ^^
    Mimo wielu niepochlebnych opinii, które czytałam, zaopatrzę się w tę serię <3
    Tym bardziej, że Tobie się spodobała ^^

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. After, albo się kocha albo nienawidzi ja należę dobrej drugiej grupy, ale moja przyjaciółka do pierwszej ;) ile ludzi tyle opinii ;)
    Pozdrawiam ksiazkomiloscimoja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Nie spotkałam się chyba jeszcze nigdy z opinią neutralną.

      Usuń
  6. Nie mam pojęcia, czy po nią sięgać, czy wręcz przeciwnie. Faktycznie, jedni ją kochają, drudzy nienawidzą. Chyba muszę się przekonać na własnej skórze, czy mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre podejście :) Nie będziesz wiedzieć, dopóki sama nie spróbujesz.

      Usuń
  7. Mam w planach od dawna. Seria zbiera całkiem dobre recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również nie zauważyłam żadnych schematów! Ale ja zazwyczaj nie zwracam uwagi na takie rzeczy tym bardziej jeżeli książka jest tak wciągająca! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wciąga to takich rzeczy nie jest się w stanie dostrzec :D

      Usuń
  9. Tyle osób poleca, aja jestem średnio do niej przekonana. Chociaż przekunuje mnie, że nie znajdę w tej książce schematów.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam z ogromnym zaciekawieniem i z prędkością światła pomimo tego, że to opasłe tomisko :)
    Subiektywne recenzje

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę mam na półce i niedługo zabieram się za nią zabrać. Oby okazało się tak jak mówisz. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Również zakochałam się w After i, choć widzę schemat, o którym wszyscy wspominali, absolutnie nie zwracałam na niego uwagi podczas czytania ;). Poza tym to Hardin, no... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Hardin :D Lubię go! Zdecydowanie :D

      Usuń
  13. Mnie książka (seria) aż tak nie zachwyciła, ale chyba pierwszy i ostatni tom uważam za najlepszy. Zachowanie głównych bohaterów niesamowicie mnie irytowało. Jednak książki wciągają niemiłosiernie, nie sposób się od nich oderwać :)
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Mimo tylu pozytywnych opinii ja jednak nie jestem zainteresowana tą serią. Nie moja bajka. :)
    http://bluszczowe-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Stoi na półce i czeka na swoją kolej :)
    Sama pisałam ff i jestem ciekawa, jak to wygląda w formie książkowej, bo jak wiadomo - dla czytelników ff liczy się szybka akcja i nagłe jej zwroty czyli sinusoidy lubię-nie lubię, kocham-nienawidzę. Opasłe tomisko, a ja już chcę je przeczytać!

    Pozdrawiam,
    Przerwa na książkę
    Snapchat: przerwa_ksiazke

    OdpowiedzUsuń
  16. Ile ja się nasłuchałem o tej książce... Chcę ją!
    Pozdrawiam
    czytaniapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)