niedziela, 2 sierpnia 2015

#20: Czas Żniw

Tytuł: Czas Żniw
Autor: Samantha Shannon
Seria: Czas Żniw (tom 1)
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 6 listopada 2013
Ilość stron: 520
Kategoria: dystopia/antyutopia, romans,
Ocena: 10/10
Książka bierze udział w wyzwaniu 30 książek w ciągu wakacji.

Opis: Rok 2059. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Jej szefem jest Jaxon Hall, na którego zlecenie pozyskuje informacje, włamując się do ludzkich umysłów. Paige jest sennym wędrowcem i w świecie, w którym przyszło jej żyć, zdradą jest już sam fakt, że oddycha.
Pewnego dnia jej życie zmienia się na zawsze. Na skutek fatalnego splotu okoliczności zostaje przetransportowana do Oksfordu – tajemniczej kolonii karnej, której istnienie od dwustu lat utrzymywane jest w tajemnicy. Kontrolę nad nią sprawuje potężna, pochodząca z innego świata rasa Refaitów. Paige trafia pod protektorat tajemniczego Naczelnika – staje się on jej panem i trenerem, jej naturalnym wrogiem. Jeśli Paige chce odzyskać wolność, musi poddać się zasadom panującym w miejscu, w którym została przeznaczona na śmierć.

Czas Żniw jest dziełem wyjątkowym. Samantha Shannon to młoda pisarka o ogromnych ambicjach i imponującej wyobraźni, która w swej debiutanckiej powieści stworzyła niezwykle sugestywną i inteligentnie skonstruowaną wizję świata.

Zapraszam do rozwinięcia!

Jak myślisz, co by było gdybyś wiedział o istnieniu jasnowidzów? O istnieniu osób z rożnymi mocami, o kategoriach jasnowidzenia, o odmienności. Co by było gdyby nagle ujawniła się w tobie niezwykła i rzadko spotykana moc, pozwalająca na wyjście duchem z twojego ciała? Nie za bardzo wiesz, co się dzieje. Dochodzi do tego jeszcze umiejętność wtargnięcia w czyjś umysł. Wędrujesz między ludźmi i jasnowidzami, między osobami niczego nieświadomymi. Nagle zaczynasz zadawać komuś ból, krzywdzisz ludzi, choć robisz to nienaumyślnie. Nie chcesz tego, ale nie wiesz co się dzieje i kim lub czym jesteś. Czujesz się zagubiony, lecz ktoś przychodzi ci z pomocą i wieloma ważnymi informacjami. Okazujesz się być Śniącym Wędrowcem, ale musisz zachować tą informację dla siebie, gdyż żyjesz w kraju, gdzie każdy najmniejszy przejaw jasnowidzenia jest tępiony. Kontakt z Zaświatami jest zabroniony, a gdy zostaniesz na tym przyłapany, kara okazuje się być nieunikniona. Tortury, poniżanie i zabójstwo - to wszystko, co się czeka, kiedy dasz znać o swoich umiejętnościach. Ktoś proponuje ci nielegalną, acz dobrze płatną pracę. Przyjmujesz jego ofertę, ale musisz robić rzeczy, które powoli zaczynają zagrażać twojemu bezpieczeństwu. W pewnym momencie dzieje się coś strasznego. Dochodzi do sytuacji, gdzie ujawniasz swoją moc i wiesz dobrze, co stanie się za chwilę. Kiedy nadchodzi odpowiedni moment - uciekasz, ale Oni mają cię w garści. Przenoszą cię do zupełnie innego miejsca i robią coś, czego się nie spodziewałeś. Wcale nie zostajesz ukarany, choć na swój sposób to miejsce już jest karą. Nie wiesz, co masz robić... 

- Jeżeli nie zdacie waszego pierwszego testu albo dwa razy otrzymacie żółtą tunikę, zostaniecie oddani pod opiekę Nadzorcy, który wyszkoli was na cyrkowców. Ci ostatni są tutaj od tego, aby nas zabawiać, nas i naszych pracowników.
Zastanawiałam się, co lepsze: wstąpić w ich szeregi czy zostać cyrkowcem.
Moje usta zadrżały, a wolna ręka zacisnęła się w pięść. Byłam w stanie wyobrazić sobie wiele powodów, dla których porywano jasnowidzów, ale nie coś takiego.
 
Książka ta jest debiutem i jak na debiut przystało, nie oczekiwałam po niej czegoś wielkiego. Po "Czas Żniw" zapragnęłam sięgnąć tylko dlatego, że czytałam o tej książce naprawdę masę pochlebnych opinii; bardzo dużo osób zachęcało mnie do jej przeczytania. Dodatkowo, niesamowicie intrygował mnie świat stworzony przez panią Shannon, postacie i inna rasa, którą chciałam poznać w każdym najmniejszym calu. W pewnym momencie zaczęłam odczuwać również dziwną presję, ponieważ wszyscy dookoła tą książkę już poznali, a ja jedyna byłam zacofana i nie znajdowałam się w temacie. Czułam pewien nacisk i coś mówiło mi, a wręcz nakazywało, przeczytać "Czas Żniw". Wreszcie się temu poddałam i teraz już rozumiem, dlaczego wszyscy dookoła tak zachwycają się tą książką.

Samantha Shannon jest obdarzona niebywałym talentem, gdyż nie spotkałam się jeszcze z tak dobrym debiutem. Co prawda zachwycałam się kiedyś "Zatrutym tronem" Celine Kiernan, ale teraz nie ma nawet co porównywać, ponieważ ta książka okazała się o wiele lepsza. Czytało mi się ją bardzo szybko i choć ma ona ponad pięćset stron, pochłonęłam ją właściwie w dwa czy trzy dni. Wcale się temu nie dziwię, bo niesamowita lekkość, którą zaprezentowała autorka, dodawała mi motywacji i popychała do przodu. Niektórzy mówią, że nie potrafili wciągnąć się w tą powieść i przez pierwsze sześćdziesiąt, siedemdziesiąt stron strasznie się męczyli. Nie ukrywam, że świat, który wykreowała Samantha Shannon jest skomplikowany, aczkolwiek ja nie miałam takiego problemu. Wciągnęłam się praktycznie od razu, od pierwszej strony byłam już w zupełnie innym świecie, a nie w moim pokoju. To niesamowite, bo rzadko zdarza mi się coś takiego, że pierwsze kilkadziesiąt stron pokonuje z taką łatwością.

To wszystko było niedorzeczne. Kiepski żart. Albo zaraza mózgu. Tak,
to musiała być zaraza mózgu. Sajon chciał, żebyśmy myśleli,
że zwariowaliśmy. Prawdopodobnie tak się stało.

Historia, którą opowiada nam główna bohaterka, dziewiętnastoletnia Paige Mahoney, wcale nie jest banalna. Chyba jeszcze nigdy nie spotkałam się z książką podobną do tej, a po taką tematykę sięgam praktycznie na okrągło. Są to klimaty, w które lubię się zagłębiać, gdyż potrafią inspirować i rozwijają wyobraźnię. Samantha Shannon ma ją naprawdę wybujałą i sądzę, że jej głowa jest pełna pomysłów. Autorka pokazała całą swoją dozę kreatywności, choć jestem pewna, że stać ją na jeszcze więcej. Nie mogę się doczekać przeczytania kolejnego tomu, ale już się boję, co tym razem wymyśliła pani Shannon. W tej książce cały czas się coś dzieje i nie ma ani chwili wytchnienia. Sceny się nie powtarzają, żadna postać nie jest pominięta, a akcja jest naprawdę solidnie rozbudowana. W "Czasie Żniw" pojawia się dużo przemocy, pokazane jest traktowanie ludzi przez osoby, a raczej stworzenia, wyższe rangą. Jest brutalność, jest krew, jest pomiatanie innymi, ale jest też mała iskierka buntu, która przeradza się w prawdziwy płomień. Jest nienawiść i mnóstwo odwagi. Jest chęć dokonania zmian, chęć poprawy na lepsze. 

A wszystko to zapoczątkowane wiele lat temu przez zdrajcę, jednego z Refaitów, i rozwinięte przez bardzo młodą osobę po dwudziestu latach. Paige była niesamowita, sprytna i twarda. Wiedziała, gdzie jest jej miejsce i nie dała sobie w kaszę napluć. Powinna się bać i może tak było, ale nie chciała tego okazywać, bo strach wyniszcza. Choć nie wiedziała, komu może ufać, a komu nie, musiała przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości i zacząć jakoś sobie radzić. Odnalazła przyjaciół i w imieniu wszystkich jasnowidzów, wszystkich poniżanych i więzionych, postanowiła zawalczyć o wolność i o życie. Jej pewność siebie była zaraźliwa i niesamowicie ją podziwiam. Jej odwagę, honor, decyzje. 

Uderzył mnie. Zachwiałam się i złapałam ściany. Mroczki pojawiły mi się
przed oczami. 
- Proś swego pana o przebaczenie, XX-59-40.
- Będziesz musiał uderzyć mnie znacznie mocniej.

Postać Naczelnika, jednego z Refaitów, była postacią pełną tajemnic, nieprzeniknioną. Intrygował mnie już od samego początku i bardzo chciałam dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Chciałam lepiej poznać jego rasę, zachowanie i motywy, jakimi się kierował. Był inny od tych wszystkich brutalnych stworzeń, którym nie zależało na ludziach. Był dobry, ale nie mogłam zrozumieć, dlaczego i to pytanie nurtowało mnie do samego końca książki, choć i tak nie uzyskałam odpowiedzi. Mogę jednak spekulować i kilka rozwiązań nasuwa mi się na myśl.

Pozostali bohaterowie byli bardzo dobrze wykreowani. Samantha Shannon nie skupiła się tylko na głównych postać, lecz zadbała o każdego. Zmiany zachodzące wielu postaciach z łatwością można było obserwować. Każde zachowanie miało swoją przyczynę i wcale nie dziwię się tym wszystkim jasnowidzom, ich podejścia do życia i do innych ludzi. Zachowywali się wobec siebie tak, a nie inaczej, bo chcieli przetrwać i jest to zrozumiałe. 

- Kim była ta Refaitka? - zapytałam.
- Nazywa się Aludra Chertan. Nie mam pojęcia, dlaczego zgłosiła się na opiekuna. Nienawidzi nas.
- Oni wszyscy nas nienawidzą.

 "Czas Żniw" jest niesamowitą mieszanką różnych emocji. Czasami pewne sceny wywoływały na mojej twarzy szeroki uśmiech. Szczerzyłam się do książki i czułam się rozbawiona, ale znacznie częściej pojawiały się te delikatne, subtelne uśmiechy. Raz byłam niesamowicie zła i zdruzgotana, że miałam ochotę rzucić książkę w kąt i jej nie podnosić, później było mi tak strasznie smutno, że aż zbierało mi się na płacz. W pewnym momencie byłam niesamowicie dumna z głównej bohaterki, a czasem strasznie zaciekawiona osobą Naczelnika. Wszystko to, połączone w całość, z dodatkiem mnóstwa intryg, kłamstw, buntu, złości, odwagi i nienawiści do innych daje coś niesamowitego. A subtelny wątek miłosny, który dopiero co się naradza, był ciekawym odbiciem od całego zła i okrucieństwa. Już nie mogę się doczekać zakończenia tej historii, a do tego jeszcze daleko, bo Samantha Shannon zapowiedziała aż siedem części tego cyklu. Już nie mogę się ich doczekać!

W serii Czas Żniw:
 Czas Żniw | Zakon Mimów | Pieśń Jutra

Za możliwość przeczytania bardzo serdecznie dziękuję
Wydawnictwu SQN

64 komentarze :

  1. Książka mi się podobała, ale na razie raczej nie sięgnę po kolejny tom :)
    Pozdrawiam :*
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja już się za niego zabieram :P Nie mogę, tak świetna książka! Aż żal nie sięgnąć po kontynuację :D

      Usuń
  2. Nie przekonuje mnie ta książka, ale może kiedyś trafi w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może ;) Jeszcze się przekonasz. :D

      Usuń
  3. Czytałam o pierwszym tomie tej serii pozytywne recenzje. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie, ma ona same pozytywy :P Jak najbardziej polecam :)

      Usuń
  4. No dziś właśnie przechodziłam obok tej książki w empiku. Mnie tam specjalnie do niej nie ciągnie. No ale pewni fabuła jest bardzo wciągająca. Twoja ocena i recenzja mówią same za siebie:)
    Nie, nie czytałam jeszcze "Zdrada" nie długo będę.Co do wyglądu dziękuję :)
    Sorka że tu ale u siebie nie mogę dodać komentarza do twojej odpowiedzi.
    Pozdrawiam ciepło, miłego sierpnia ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciąga naprawdę mocno! Jak zaczęłam czytać to już nie mogłam się od niej oderwać.
      Jak już przeczytasz, napisz recenzję albo daj znać, co sądzisz, bo rozważam zakup i muszę wiedzieć, czy się opłaca :P Nowy wygląd bloga jest świetny, więc nie ma za co dziękować, tylko się cieszyć, że jest tak ładnie :D

      Usuń
  5. Czy to coś na wzór "Intruza" pod względem języka i słownictwa? :)
    Bardzo mnie to ciekawi ;)
    Tak bardzo must have na liście "do przeczytania"!!! <3

    Nowa recenzja, zapraszam!
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, bo "Intruz" nadal jest przede mną :P Jak tylko go przeczytam, na pewno odpowiem, ale może warto przekonać się samemu nieco wcześniej? :P

      Usuń
  6. Czytałam obydwie części, a "Czas Żniw" nawet dwa razy. Ta seria należy do moich ulubionych ! :)
    http://zaczytanaa97.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta seria przebija nawet tak niesamowite "Dary anioła" czy "Więźnia labiryntu"! Książki są naprawdę świetne i mocne i aktualnie jestem niesamowicie zakochana w części drugiej, bo jest jeszcze lepsza!

      Usuń
  7. Dobra, bardzo dobra. Tym bardziej, że to debiut i też nie miałam zbyt dużych oczekiwań. Muszę w końcu sięgnąć po drugi tom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ci to zrobić jak najszybciej. Aktualnie jestem w połowie części drugiej i jestem niesamowicie oczarowana. Jest jeszcze lepsza i przebija pierwszą część. A to wydaje się niemożliwe :P

      Usuń
  8. Niejednokrotnie w Empiku przechodziłam obok tej książki, ale jakoś nigdy się nią za bardzo nie interesowała. Teraz widzę, że muszę naprawić ten błąd i przeczytać tę powieść.

    http://czytelniczemysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie powinnaś to zrobić, gdyż książka warta jest uwagi! :P Napraw ten błąd jak najszybciej :D

      Usuń
  9. Raczej nie moje klimaty, ale wiem, komu się ta książka na pewno spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie poleć tą książkę tej osobie :)

      Usuń
  10. Jeszcze nie trafiłam na negatywną recenzję tej książki, co oznacza, że to musi być naprawdę dobra powieść, ale nie jest to mój gatunek, więc nie wiem czy się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się jeszcze na taką nie natknęłam i wcale się nie dziwię :P Każdy ma inny gust, więc to czy przeczytasz, czy nie, zależy tylko od ciebie ;)

      Usuń
  11. Świetna recenzja. Jak widzę książka też, ale najpierw muszę ją sama przeczytać: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) I zrób to jak najszybciej! Nie pożałujesz :D

      Usuń
  12. Ta książka po prostu jest genialna, nie da się od niej oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Niesamowicie wciąga i jest to wręcz nienaturalne :P

      Usuń
  13. Romans, fantasy i science fiction w jednym? To musi być dobre, a twoja recenzja tylko mnie w tym utwierdziła. Czas się rozejrzeć za tą książką :)

    http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam cie, dokładnie takie jest! Chyba pora zaoszczędzić trochę pieniędzy na tą książkę :P

      Usuń
  14. Książka przewija się w moich czytelniczych planach chyba już od dnia jej premiery, ale zawsze wychodzi na to, że nie mam na nią czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to zdecydowanie niedobrze. To niedopuszczalne :P Musisz ją przeczytać! Rzuć wszystko, co tam teraz robisz i leć po nią do księgarni. Chyba, że wolisz zamawiać książki przez internet :D

      Usuń
  15. Coś tam słyszałam o tym, ale jeszcze nie czytałam. Dołożę ją do listy książek, które mam czytać w najbliższym czasie ;)

    http://amanna-crua.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna książka!! Nie mogę doczekać się aż zabiorę się za drugi tom
    Pozdrawiam + obserwuję :*
    cynamonkatiebooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka wprost fenomenalna! A druga część jeszcze lepsza, o ile to w ogóle możliwe :P

      Usuń
  17. Aaaaa! Musze to w końcu przeczytać! Naprawdę jeszcze jedna pozytywna recenzja i się chyba popłaczę, że jeszcze jej nie mam !
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, w ilu ja przypadkach mam tak, jak opisujesz w komentarzu :D Co jest jakaś książka, którą mieć muszę, a nadal nie mam, widzę same pozytywne opinie. Jestem zazdrosna, że nie miałam jej jeszcze okazji czytać, a inni już tak. To przecież jest nie fair :P

      Usuń
  18. Książka podobno świetna. Piszę "podobno" bo jeszcze jej nie czytałam, ale nawet przed przeczytaniem Twojej recenzji wiedziałam, że muszę ją mieć ;D

    Pozdrawiam
    http://blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze mówisz. Może uda ci się ją za niedługo zdobyć ;) Będę trzymać kciuki :P

      Usuń
  19. Bardzo fajnie napisana recenzja, zachęciła mnie do zapoznania się z tą pozycją ;) Dodaję ją do planów czytelniczych na wakacje. Twój blog również mi się podoba, z pewnością będę tutaj zaglądać!
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo się cieszę :) Bardzo dobry wybór, a ja polecam zabrać się za nią jak najprędzej :)

      Usuń
  20. Podzielam Twoją opinię! To był jeden z najlepszych debiutów jakie czytałam :D Z niecierpliwością czekam, aż będę mogła dorwać w swoje ręce kolejną część!
    Pozdrawiam cieplutko :)
    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tyle, że druga część jeszcze lepsza, więc chyba warto sięgnąć po drugi tom jak najszybciej! :)

      Usuń
  21. Wydaje się być fajna, ale to chyba nie mój typ :D ostatnio u mnie królują romansidła dlatego ze zniecierpliwieniem czekam na "Trzy metry nad niebem" :D
    Pozdrawiam cieplutko! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy gustuje w czym innym. Ja romansy uwielbiam i powiem ci, że tu też był wątek miłosny, ale jeżeli lubisz typowe historie miłosne, ta książka może cie nie zadowolić pod tym względem. "Trzy metry nad niebem" jest w trakcie pisania i mam nadzieję, że się z nią wyrobię :P

      Usuń
  22. Kiedyś miałam kupić tę książkę, ale w ostatniej chwili zrezygnowałam. Teraz bardzo tego żałuję :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, masz czego żałować :( Ale następnym razem już się nie wahaj i kupuj od razu ;)

      Usuń
  23. Niestety nie miałam okazji czytać tej książki. Nie lubię takiej tematyki ale twoja recenzja zachęciła mnie aby sięgnąć na półkę po tę książkę. Wolę pozostać przy Sherlocku Holmesie :)

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można spróbować czegoś nowego i przełamać lody :D Ja Sherlocka nie czytałam i bardzo nad tym ubolewam, ale jestem jeszcze młoda, więc wszystko nadal przede mną :D

      Usuń
  24. Strasznie fascynują mnie obie książki: "Czas Żniw", jak i "Zakon Mimów".
    Jednak dopiero po twojej recenzji i zamieszczeniu cytatów, a może raczej fragmentów powieści, stwierdziłam, że totalnie muszę mieć tą książkę!
    Nie wiem dlaczego, ale odczuwam do postaci głównej bohaterki sympatię i podobieństwo do kochanej Igrzyskowej Katniss - może to przez to, że jest taka uparta, zawzięta i za wszelką cenę chce uratować siebie samą, ale też innych jasnowidzów?
    "Zakon Mimów" ma wspaniałą okładkę, ale i ta również bardzo mi się podoba!
    Po prostu muszę mieć tą książkę, mam wielką nadzieję, że się nie zawiodę..
    Paige - ładne, oryginalne imię. W końcu! Miałam już dość dławienia się imionami nudnymi, powszechnymi albo zwyczajnie.. brzydkimi. Na przykład nie potrafię zrozumieć Becci F., która wybrała w swojej serii imiona Nora i Patch. Why? Mnie na pewno nie zachęcają.;)
    Totalnie mój typ i już na nią poluję. "Rywalki" będą musiały chyba poczekać.
    Albo odwrotnie. Co radzisz? ;>

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.♥
    wyspa-ksiazek1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytaty starałam się wybrać ciekawe, ale jednocześnie takie, które pasowałyby znaczeniem słów do mojej recenzji. Bardzo się cieszę, że ci sie podobają :)
      Właściwie nie wiem czemu, ale nie zastanawiałam się, jaką postać najbardziej przypomina mi główna bohatera. Teraz jak tak patrzę, masz racje. Przypomina ona Katniss. Za swój upór i odwagę :D Zdecydowanie taka jest!
      Na pewno się nie zawiedziesz, a przynajmniej taką mam nadzieję, ale wystawiłam wysoką ocenę nie przez przypadek :D
      Lubię oryginalne imiona! Ale nie przesadzając, oczywiście :P Jak są jakieś takie z kosmosu, że nawet nie wiem, jak mam je przeczytać, wtedy zdecydowanie mi się nie podobają :P Nora jest dosyć pospolitym imieniem i niezbyt się wyróżnia, ale Patch już trochę lepiej, bo ja zapamiętam je na dłużej.
      Ojej, trudny wybór, bo obydwie książki świetne! ♥ Może zacznij od "Rywalek", a to co najlepsze zostaw na koniec? :D

      Usuń
  25. Kocham tą serię i bardzo się cieszę, że książka Tobie również się podobała. Drugi tom jest równie dobry i na pewno się nie zawiedziesz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem już w połowie tomu drugiego i wydaje mi się, że książka jest jeszcze lepsza od poprzedniego tomu :D

      Usuń
  26. Czytałam :) może autorka nie zdobędzie takiego sukcesu jak Rowling, ale pisze bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się wydaje, że są spore szanse, żeby tak się stało :P Pisze świetnie i już ją kocham! Zdecydowania Samantha Shannon jest od teraz jednym z moich ulubionych autorów! :D

      Usuń
  27. Weź nawet tak nie zachęcaj, bo ja tu płaczę! Gdybym mogła, już dawno bym przeczytała, ale brak funduszy na książki boli i to bardzo. :( :( :( A biblioteka nie posiada...
    Choć jeszcze nie czytałam, ja w i e m, że ta pozycja mi się spodoba. Bo to są właśnie moje klimaty i naprawdę bardzo rzadko książki o tej tematyce mi się nie podobają. A tutaj... wydaje mi się, że Czas żniw posiada wszystko, co mogłabym sobie wymarzyć...
    Dobrze, że od poniedziałku idę do pracy, przynajmniej trochę zarobię i może w końcu kupię Czas żniw! :) :) :)
    Już nie płaczę. :D :D (bo moja optymistyczna strona znowu poprawiła mi humor!) :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah :P Jak książka tak dobra, to jak ja mam tu nie zachęcać? :D Znam ten ból! Nawet nie wiesz, jak bardzo! Ale ostatnio wybieram też konkursy i staram się pisać do wydawnictw, żeby jakoś ograniczyć wydawanie pieniędzy na książki. W moim mieście biblioteka jest totalnym dnem. Powoli zaczynam tracić do niej cierpliwość :P Ale Pani z biblioteki jest przesympatyczna i bardzo lubię do niej chodzić :D
      Ja mam tak z wieloma książkami. Wystarczy, że spojrzę na okładkę czy opis i już wiem, czy będzie mi się podobać :P
      To dobrze :D

      Usuń
  28. Przymierzam się do tej książki. Koleżanka ma mi ją niebawem pożyczyć i naprawdę już nie mogę się doczekać:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie pożałujesz :) W takim razie będę ci życzyć miłego czytania i samych dobrych wrażeń :P

      Usuń
  29. Chcę to! Muszę mieć oba tomy, jestem szalenie ciekawa powieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powieść świetna, genialna, fenomenalna, więc na pewno nie będziesz żałować zakupu :D

      Usuń
  30. Koniecznie muszę przeczytać po tych wszystkich recenzjach. Stoi na półce i czeka <3
    http://bookocholic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobrze! :D Ale niech nie czeka zbyt długo :P

      Usuń
  31. Mega recenzja, koniecznie muszę to przeczytać! ;) Wszyscy dookoła zachwycają się tą książką, tylko nie ja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze do niedawna również bardzo chciałam przeczytać i nie mogłam znieść tych zachwytów, gdy nie wiedziałam o co chodzi :P Czytaj, czytaj!

      Usuń
  32. Sama nie wierzę, że tę książkę napisała debiutantka. Dawno nie widziałam tak przemyślanego, spójnego i dopracowanego uniwersum. Niby bazuje na jakiejś tam znanej nam magii, ale w dużym stopniu jest też autorskim pomysłem Samanthy Shannon. Nie ma tutaj żadnej wtórności, fabuła poprowadzona jest ciekawie i mimo niesamowitej objętości miałam problem, żeby się od tej książki oderwać. Mam już za sobą lekturę drugiego tomu (generalnie trzyma poziom) i nie mogę się doczekać kolejnego!

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam za sobą oba dotąd wydane tomy tej serii. Pierwszy podobał mi się i to bardzo. Drugi podszedł mi ciut mniej, ale zły nie był.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)