poniedziałek, 24 sierpnia 2015

#23: Przed czasem: Skazani

Tytuł: Skazani 
Autor: Alice Hill 
Seria: Przed czasem (tom 1) 
Wydawnictwo: Novae Res 
Data wydania: czerwiec 2015 
Ilość stron: 584 
Kategoria: paranormal romance, fantasy
Ocena: 9,5/10 
Książka bierze udział w wyzwaniu 30 książek w ciągu wakacji.

Opis: Pewnego dnia Thilli odkrywa w kuchni ciało zamordowanej matki. Po tym tragicznym wydarzeniu wraz z ojcem przenosi się do nowego domu w innym mieście. Zaczyna także naukę w nowej szkole, gdzie stara się wtopić w tłum rówieśników. Nie jest to jednak takie proste. Thilli otrzymuje od ojca zamkniętą szkatułkę, w której znajduje się list od zmarłej mamy. Zszokowana jego treścią, nie jest w stanie doczytać go do końca. Od tej chwili nic nie jest już takie samo. W znany jej świat wkraczają istoty znane jej jedynie z prastarych mitów, a ona sama dowiaduje się, że jest kimś innym, niż do tej pory sądziła.

Zapraszam do rozwinięcia!

Wszystko w naszym życiu jest dobre. Mamy kochającą rodzinę, dom, pieniądze, zaznajemy ciepła i bliskości drugiego człowieka. Chodzimy do szkoły, wykształcając się i dążąc do postawionego sobie celu, by w przyszłości pracować w swoim wymarzonym zawodzie. Nasze życie jest poukładane, pełne sukcesów, lecz także i upadków. Podnosimy się i idziemy dalej, brniemy przed siebie, puszczając w niepamięć to, co było kiedyś. Ale nie zawsze jest to dobrym rozwiązaniem... Pewnego dnia jakieś dziwne przeczucie nie chce nas opuścić, jednak nie zaprzątamy sobie tym głowy. Wstajemy, idziemy do szkoły, robimy to co zwykle, a później wracamy do domu. Już na wejściu wiemy, że jest coś nie tak. Panuje dziwna cisza, czujemy pustkę, która nigdy nie była z nami obecna, a już po chwili zastajemy w kuchni coś, czego się nigdy nie spodziewaliśmy zastać. Znajdujemy ciało kogoś bardzo nam bliskiego. Jest to dla nas niesamowitym ciosem, a informacja ta nas szokuje. Rozklejamy się na kawałeczki, a ich zebranie jest naprawdę trudne, jednak w końcu godzimy się ze stratą i wyzbywamy wszelkich emocji, bo tak jest nam łatwiej. Zaczynamy nowy etap w naszym życiu, a kiedy myślimy już, że wszystko jest na swoim miejscu, poznajemy osoby i bierzemy udział w takich wydarzeniach, które całkowicie zmieniają bieg naszego życia. Odmieniają nas samych i rzucają nieco światła na wydarzenia sprzed kilku miesięcy. I okazuje się, że śmierć bliskiej osoby nie była przypadkowa... A my nie jesteśmy do końca tymi, za których się uważaliśmy.

Wszyscy wymagali, żebym płakała. Przytulali mnie szybko i mocno, klepali po plecach
i dusząc, szeptali jakieś bzdury o wyzwalającej mocy łez, zrozumieniu i wyrzucaniu
złych emocji. Tylko czy jakieś organiczne wydzieliny faktycznie mogły pomóc
w obliczu śmierci bliskiej osoby? Czy można wypłakać ból, strach
i okrutne poczucie osamotnienia?

Alice Hill jest tak naprawdę pseudonimem literackim, bo prawdziwa osoba, która kryje się za tą nazwą, to Polka. Możecie jednak zadać sobie pytanie, czy jest to możliwe? Oczywiście ta informacja może również was zaskoczyć, ale bez obaw, to chwilowe. Kiedy już otrząśniecie się z pierwszego szoku, będziecie zadawać sobie pytania, czy to możliwe, by ktoś pochodzący z naszej ojczyzny potrafił napisać coś tak wspaniałego? Nie oszukujmy się, książki fantastyczne polskich autorów, jak dla mnie, nie są zbytnio wyszukane czy oryginalne. Po prostu są, no bo koncepcja jest, pomysł też, tytuł również, więc można pisać. Ale Alice Hill ma smykałkę do tego co robi, i to nie małą! Jestem ogromnie ciekawa, co to się dzieje w głowie tej autorki. Alice potrafiła zejść z wszelkich ścieżek, utorowanych dotychczas przez Polskich autorów fantastyki, i stworzyć coś nowego, może nieco na wzór zagranicznych pisarzy, ale jednak coś niepowtarzalnego, bo swojego. Podbiła moje serce i jak już się zadeklarowałam, tak też przypomnę, że przeczytam wszystko, co wyjdzie spod ręki tej autorki. Nie ważne, jak długo trzeba będzie czekać. Jestem cierpliwa.

Książka zaczyna się tak zwyczajnie, można wręcz powiedzieć, że jak w tych wszystkich młodzieżówkach, które cieszą się dużą popularnością wśród nastolatków. Jest dziewczyna, powód przeprowadzki do nowego miejsca, nowa szkoła, znajomi i coś, co przykuje uwagę, na przykład tajemnica czy wydarzenie. Czytamy i czytamy, a w naszych myślach już formuje się obraz liceum pełnego uczniów, spokojnego życia i wielu rozterek sercowych, spotykanych dosłownie na każdym kroku. Myślimy, że wszystko będzie takie, jak nam się wydaje, że przewidywalność będzie aż kłuć po oczach, ale nagle to wydaje się być wręcz absurdalne, bo dochodzimy do momentu, kiedy autorka płata nam figle, a w książce dzieje się coś, czego nikt by się nie spodziewał. I to jest dużą zaletą tej książki - nieprzewidywalność, występująca naprawdę często!

Widać, że jesteś oszczędna w słowach. Może to i dobrze? Milczenie jest złotem przecież, a złoto teraz w cenie.

Kolejną zaletą "Skazanych" jest to, że podczas czytania można napotkać wiele tajemnic i zagadek, a sama główna bohaterka, w dosyć pechowy sposób, ciągle natrafia na zwłoki. Tak, tak, dobrze przeczytaliście. Ale jakiego smaku i ochoty do dalszego czytania nabiera się przez te właśnie okoliczności opisane w książce? Uwierzcie mi, ogromnego! Dostajecie niesamowitego kopa i czytacie tak szybko, że nawet nie orientujecie się, że ze strony 21 w ciągu pół godziny zrobiła się 89. To możliwe, bo choć "Skazani" są z pozoru cegłą, za którą aż bać się zabierać, a literki nie są wcale największe, fabuła niesamowicie wciąga i już po chwili obydwie te rzeczy nie mają dla was żadnego znaczenia. Liczy się tylko książka.

W "Skazanych" pojawiło się wiele pytań, których odpowiedzi mogłam doszukać się dopiero na samym końcu. Pozostało też kilka takich, na których niestety odpowiedzi nie znalazłam, ale liczę na to, że w kolejnych tomach wszystko się wyjaśni. Zwykle denerwuje mnie coś takiego, ale tutaj akurat byłam niesamowicie cierpliwa i nawet nie za bardzo miałam kiedy zwrócić uwagę na te pytania, bo akcja rozwijała się stopniowo, ale w połowie nabrała już niesamowitego tempa! Przed końcem znowu wyhamowała, ale finał okazał się być prawdziwą bombą! Działo się tak wiele, i tak szybko! Mówię wam, potrzeba było skupienia, żeby wyłapać wszystko dokładnie.

Raz. Dwa. Trzy. Serce wyrywało się z piersi. Bębniło rytmicznie, wybijając takt najszybszego i najtrudniejszego kawałka świata – życia.

Ogromnym zaskoczeniem był dla mnie fakt, iż Alice Hill skupiła się w tej książce na wielu obrazach, wydarzeniach i postaciach z mitologii hebrajskiej. Nawet nie wiecie, jaki to uśmiech wywołało na mojej twarzy. Zastanowiłam się nawet przez chwilę, w ilu przeczytanych przeze mnie książkach, lub w takich, o których słyszałam, kiedykolwiek przewinął się wątek mitologii. Nie przypominam sobie żadnego, bo to dość rzadkie w literaturze. I tym samym książka zyskuje u mnie kolejny plus ;)

W moim odczuciu, cała książka powstała właśnie na bazie mitologii, bo to ona miała tu przeogromne znaczenie. Wszystko miało swój początek w bardzo odległych wydarzeniach (z samej Biblii!). Muszę wspomnieć również o tym, że takimi miłymi "przerywnikami" pomiędzy wydarzeniami w aktualnych czasach, były właśnie historie pochodzące z  Biblii. To dzięki nim mogłam lepiej zrozumieć, o co dokładnie chodzi w "Skazanych". Może jedni powiedzą, że zaburzają one rytm czytelnika, ale ja stwierdzam, że autorka dobrze zrobiła nie pomijając ich w tej książce. Bo gdyby Pani Alice Hill przedstawiła wszystko nieco inaczej, opowiadając te właśnie historie w inny sposób, "Skazani" straciliby swoją oryginalność, a książka nie byłaby już taka sama, przez co może nawet i gorsza. 

Nie ma na świecie nic smutniejszego i bardziej godnego pożałowania niż człowiek samotny. (...) Nikt nie jest samotny z przypadku. Na świecie żyje kilka miliardów ludzi. Wszyscy boją się samotności. Nie jest łatwo pozostać samotnym, jeśli się tego nie chce. Zawsze ktoś będzie się przy człowieku kręcił. Zawsze.

Styl Alice Hill jest wspaniały. Śmiem nawet twierdzić, że barwne i plastyczne opisy, niezwykłe porównania, przemyślenia bohaterów i wiele pięknych słów, które płyną jakby wprost z serca, są wizytówką tej autorki. Nie da się zaprzeczyć również temu, że wyczuwalna jest lekkość pióra, którą niestety nie wszyscy są obdarzeni. Proste słowa, a jednak tyle ze sobą niosące... Podziwiam zdolności i talent - niezaprzeczalny, nowo odkryty!

Złe rzeczy czasami spotykają i dobrych ludzi. Trzeba je zaakceptować.

Rozdziały prowadzone były z wielu perspektyw, ale głównie opowiadała Thilli. Dużą rolę odegrali w tym także Adan i Asmund, ale kilka innych postaci, jak na przykład zmarła matka Thilli, jej ojciec czy doktor, również przedstawili swój punkt widzenia, przez co mogłam lepiej przyjrzeć się tym mniej ważnym bohaterom oraz poznać w małym stopniu ich osobowości czy to, czym się kierowali.

Główna bohaterka była osobą niesamowicie dobrze wykreowaną, pełną kontrastów. Nie była nudna, ponieważ miała swoje własne dziwactwa, jak zresztą każdy z nas. Chodziła do katolickiej szkoły dla dziewcząt, ale nie była świętoszką, ponieważ jej włosy i styl ubierania się świadczyły zupełnie co innego! Uwielbiała czytać, jej kurtkę całą pokrywały cytaty z różnych książek i nawet nie raz, po przeczytaniu "Skazanych", marzyło mi się sprawić sobie takie cudo, a konkretniej zrobić je samej. Podobało mi się to, że potrafiła pokazać pazurki, a nie tylko siedzieć cicho i nie wspominać ani słowa, ani nie wykazywać swojej obecności. Lubię bohaterki, które są zdecydowane i nie dają sobą pomiatać, tym bardziej nie dają innym pomiatać po osobach, które bronić się nie potrafią. Thilli na pewno zalicza się do grupy moich ulubienic. 

Warto również wspomnieć o wątku psychologicznym, który pozwalał przypatrzeć się dokładniej uczuciom i emocjom głównej bohaterki. Tłamsiła ona bowiem w sobie wszystkie uczucia po stracie matki. Nie czuła nic, ale z pomocą specjalisty powoli się otwierała i stopniowo ukazywała, jak jest po stracie kogoś bliskiego naprawdę. 

Uciekałam do skorupy z braku sił, wmawiając sobie, że ucieczka czyni mnie silną. Postawiłam wokół siebie mur. Mur nade mną i przede mną. Tak wysoki,
że przestałam zauważać jego istnienie. Skoro był tak potężny, to po co w ogóle zastanawiać się nad jego obaleniem?

Adan i Asmund to postacie, które intrygowały mnie właściwie już od pierwszych stron. No bo kto nie interesowałby się osobami, po dotknięciu których Thilli mdlała i miała jakieś dziwne wizje? Obydwoje nie mieli najlepszej reputacji. Adan był uważany za niebezpiecznego, buntownika i chłopaka, od którego lepiej trzymać się z daleka. Asmund był strasznie skryty, dlatego też w szkole pojawiało się na jego temat wiele plotek. Z nim także nie warto się było trzymać, bo również był uważany w pewnym stopniu za groźnego. Tych dwóch chłopaków łączyła jedna cecha - uroda, bo tej na pewno im nie brakowało. A Thilli, jak to dziewczyna, na nią również uwagę zwracała.

I choć mogłoby się wydawać, że będzie niezły trójkącik miłosny, spotykany praktycznie w co drugiej książce, tak naprawdę wcale go nie było. Nie mówię, że nie pojawił się sam wątek romansu, bo pojawił, ale nie obfitował on w żadne konkretne uczucia, a to dlatego, że Thilli z żadnym z tych przystojnych chłopców się nie całowała, bo nawet ich dotknięcie było jej zabronione, zresztą przez nich samych. Mini-romans nie przysłaniał fabuły książki, choć poniekąd większość wydarzeń była na nim oparta.

O przyjaciołach Thilli mogę powiedzieć tyle, że według mnie ani Alan, ani Zoey nie byli tak naprawdę jej prawdziwymi przyjaciółmi. Alan może miał zadatki na takiego, ale niestety ukrywał coś, co po wyjawieniu na samym początku mogłoby zniszczyć powoli rosnącą więź. Zoey przybiegła do Thilli i zaoferowała jej, że będzie jej najlepszą przyjaciółką. Później nagle strzeliła focha i zaczęła mieć pretensje do swojej przyjaciółki, że coś przed nią ukrywa, ale ona sama przecież też miała swoje sekrety... Nie polubiłam jej. Naprawdę. Chodziła i niszczyła wszystko wokół, a przynajmniej ja mam o niej takie zdanie, jednak nie da się ukryć, że przyjaciele się tak nie zachowują. Są po to, by wspierać, a nie odwracać się plecami, kiedy potrzeba pomocy.

(...) na ławce wylądowała niewielkich rozmiarów kulka. Rozejrzałam się. Nikt nie wyglądał na winnego. Zrobiło mi się przykro. Czyżbym stała się ofiarą żartu już pierwszego dnia? Może prawdziwe liceum jest jednak do dupy? Rozwinęłam przesyłkę
i moim oczom ukazał się krótki tekst: "Wyjdź z klasy ostatnia".
Przyznam, że trochę spanikowałam. To zdanie mogło oznaczać wszystko. Od "chcę cię poznać i boję się, że jak wyjdziesz szybciej, to zginiesz w tłumie" do "nie chcę mieć zbyt wielu świadków, kiedy uczynię twoje życie koszmarem".

Niezwykła opowieść autorki Alice Hill nie jest tylko tajemniczą historią, mającą swoje podłoże w samej Biblii. Jest to książka obfitująca w humor, pełna zagadek, świetnych postaci, nieprzewidywalnych wydarzeń i zwrotów akcji. Na każdej stronie natrafimy na coraz to nowsze fakty, które powoli zaczynają łączyć się nam w całość, by na końcu obsypać czytelnika. "Skazani" są niczym film, który bardzo łatwo odtworzyć nam w głowie, a wszystko to, dzięki wspaniałym opisom przykuwającym uwagę, oraz fenomenalnym ilustracjom, które oddają wszelakie emocje. Autorka odwaliła kawał dobrej roboty, ale Marta Kreczmer również świetnie się spisała, ubarwiając nieco książkę swoimi rysunkami. Niezwykle udany debiut! Już nie mogę się doczekać kolejnej części.


W serii Przed czasem:
Skazani | ?

Za możliwość przeczytania bardzo serdecznie dziękuje autorce
Pani Alice Hill

82 komentarze :

  1. Jaka wyczerpująca recenzja. Jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę się nad nią napracowałam :D

      Usuń
  2. Musze mieć te książkę! Muszę!!! ;)
    Pozdrawiam Justa zksiazko.milosci.moja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście, naprawdę gorąco ci ją polecam, więc jeśli nie ma przeszkód, kupuj! Co ci szkodzi? :D

      Usuń
  3. Bardzo lubię książki, które mają ciekawe dodatki, takie jak np. rysunki ;)
    Recenzja bardzo pozytywna i wyczerpująca. Aż miło się czyta ;)
    Pozdrawiam,
    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również takie lubię, bo są ciekawsze i bardziej przyciągają uwagę :)
      Recenzja szczera, więc nie dało się zrobić niczego innego. Musi być taka długa i zachęcająca :D

      Usuń
  4. Muszę przyznać, że nie byłam ją początkowo zainteresowana, ale teraz nabieram na nią ochoty ;) Cieszę się, że dodatkowo została wzbogacona o rysunki, bo osobiście łatwiej mi wtedy wyobrazić sobie scenerię ;)

    Pozdrawiam,
    Czytelnicze turbulencje- klik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację :) A te rysunki są naprawdę niesamowite, może nawet i przerażające, ale tylko w kilku miejscach :P

      Usuń
  5. Książka wydaje się być ciekawa.
    Mam nadzieje że uda mi się ją przeczytać w najbliższym czasie ;) i te rysunki.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej taka jest :)
      Ja też mam taką nadzieję i trzymam kciuki, żeby ci się udało, bo nie można zostawić obojętnie takiej książki :)

      Usuń
  6. Taka ciekawa książka, a ja o niej nie słyszałam! Bardzo chciałabym zapoznać się z tą książką tym bardziej, że napisała ją nasza rodaczka :)
    Ta okładka jest genialna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to możliwe?! :D Kiedyś na pewno będziesz miała okazję, by to zrobić :)
      Również tak uważam. Ma w sobie to coś, co przykuwa uwagę, ale nie odnalazłam tego czegoś, więc pozostawiłam ją bez żadnego komentarza i cieszyłam się jej pięknem w samotności :D

      Usuń
  7. Jak ja nie lubię tej nagonki na polskich pisarzy. Są książki słabe, ale w literaturze z każdego kraju takie znajdziemy. Ale są też perełki i to również nic dziwnego - w literaturze amerykańskiej, angielskiej, niemieckiej, australijskiej, skandynawskiej też znajdziemy perełki, ale też książki przeciętne.
    Czytałam już tyle recenzji powieści pani Alicji. Od czasu przeczytania pierwszego tekstu o niej, mam na nią ogromną ochotę. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się sięgnąć po tę książkę i przekonać się na własne oczy, czy jest taka dobra, jak wszyscy mówią.
    Bo kocham czytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację ;)
      Ja również już od pierwszej recenzji tej książki nabrałam na nią niesamowitej ochoty i zawsze szukam okazji, by ją zdobyć. Udało mi się, jestem ogromnie zadowolona i tobie tę książkę również polecam :) Mam nadzieję, że za niedługo przeczytasz :)

      Usuń
  8. Zakochałam się w tej książce!
    Czekam na więcej!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę czytałam i szalenie mi się podobała. Teraz czekam z niecierpliwością na drugi tom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również :) Ja już naprawdę się go nie mogę doczekać, ale będę cierpliwa :P

      Usuń
  10. Nie da się ukryć, że recenzja naprawdę zachęcająca!


    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się okładka i mam nadzieję, że wnętrze też się spodoba :) Ogółem lubię czarne okładki.
    Pozdrawiam
    czytaniapasja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodoba ci się na pewno :) A okładka świetna :P To chyba nie jest do końca czarny kolor, ale na pewno do niego zbliżony :)

      Usuń
  12. Udało Ci się, zaciekawiłaś mnie :) Bardzo chce poznać tę historię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie się cieszę :) I mam nadzieję, że przeczytasz za niedługo :D

      Usuń
  13. No to teraz już muszę przeczytać! Genialnie napisałaś tą recenzję i dałaś mi wielkiego kopa, motywującego do poznania Skazanych :3
    Pozdrawiam Cię serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje! :P Teraz to ja dostałam kopa do pisania recenzji :D
      Ja również :*

      Usuń
  14. Kurcze, kurcze i jeszcze raz kurcze. Świetna, przykuwająca uwagę okładka, interesujący opis, zachęcająca recenzja...Wszytko pięknie, gdyby nie to, że mam poważny uraz do polskich autorów i ciężko mi jest się przemóc. Gdybym nie wiedziała, że to polska autorka pisząca pod pseudonimem to bankowo przeczytałabym tą książkę, a tak muszę się zmierzyć sama ze sobą i nie wiem, która strona zwycięży....

    Pozdrawiam
    http://papierowawyobraznia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś taki uraz również miałam, ale jakoś się przełamałam i teraz polskich autorów czytam :) Może nie aż tak często jak inni, ale sporo książek, które posiadam, napisali właśnie Polacy :) Może warto tym razem spróbować? Zawsze możesz przestać czytać po kilkunastu czy kilkudziesięciu stronach ;)

      Usuń
  15. Hej, jak na razie nikt mnie nie skusił do książki. I tak jej pewnie nie przeczytam. Zresztą ten list, który zostawiła itp. takie to typowe niemal ja książka "Łza".
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale może kiedyś :) "Łzy" jeszcze nie czytałam, ale mam ją w planach :) I choć nie znam treści tej książki, wydaje mi się, że te listy są do siebie podobne tylko z pozoru, a treść jest całkowicie inna :D no ale mogę nie mieć racji.

      Usuń
  16. Świetna okładka, świetny opis, świetna recenzja :)
    Tę książkę mam ochotę przeczytać już od naprawdę bardzo, bardzo dawna i cały czas mi z nią nie po drodze. Już kilka razy miałam ją kupić, ale nadal się waham, bo to przecież cegiełka, a wolę się na niej nie zawieść :3
    Ale postanowiłam w tym roku przemóc się do polskich autorów, więc ta książka będzie idealna na początek mojej przygody z nimi ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja też wielokrotnie rozmyślałam się, jeśli chodzi o zakup takiej cegły. Na początku nie wiedziałam, jakim cudem przez nią przebrnę, ale tak strasznie mnie pochłonęła, że ledwie się zorientowałam, iż czytam ostatnią stronę. Nie zawiedziesz się na pewno!
      I bardzo dobrze :D Będę trzymać kciuki za to, żebyś się do nich przekonała i wybór pierwszej takiej książki wręcz idealny! :P

      Usuń
  17. Wow, naprawdę świetna recenzja. Widać, że książka wzbudziła wiele emocji, które przerodziły się w te słowa :) Muszę częściej sięgać po polskich autorów, bo są oni niedoceniani, a piszą świetnie!
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Niektórzy owszem, ale niektórzy i tak mnie nie zachwycają, choć nie czytałam wcale tak dużo książek polskich autorów. Koniecznie muszę to zmienić :)

      Usuń
  18. Książka wydaje się intrygujaca! Muszę ją przeczytać! Tak mnie zachecilas, że teraz aż mnie korci do przeczytania! Muszę szybko na nią zapolowa! :)
    http://czytelniczemysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapoluj koniecznie! :P Mam nadzieję, że uda ci się ją zdobyć :D

      Usuń
  19. Jaka długa recenzja, a mimo to bardzo szybko i przyjemnie się ją czyta :D
    Nie sięgam zbyt często po polskich autorów,ale tą książkę przeczytam na pewno! Całkowicie moje klimaty! Uwielbiam tego typu historie :D I jeszcze każda postać wydaję się być na swój sposób wyjątkowa :)
    Pozdrawiam.
    Zapraszam także do mnie, bo zaczynam i zależy mi na opiniach innych. :))
    http://recenzjelaury.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze :P Mam wielką nadzieję, że ta książka przypadnie ci do gustu. A jeśli to twoje klimaty, nie zastanawiaj się, tylko czytaj :D

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz się przekonać, czy tak jest :D

      Usuń
  21. Mam nadzieje, że szybko wpadnie mi w ręce i uda mi się z nią zapoznać.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam i naprawdę mnie urzekła. Czekam na kontynuację!

    PS. Masz u mnie nominację! wantescape.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też!
      Bardzo ci dziękuję! :) Zrobię na pewno, ale nie mam pojęcia, kiedy :P

      Usuń
  23. Bardzo dobra recenzja! Aż mam ochotę na zakup książki :D
    http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i o to mi właśnie chodziło :D W takim razie się nie zastanawiaj, tylko kupuj :P

      Usuń
  24. Książkę mam w planach.
    Tutaj się z tobą nie zgodzę! Polscy autorzy - może nie wszyscy, ale wszędzie są wyjątki - piszą świetnie. Nawet fantastykę, można by chociażby sięgnąć po książki Katarzyny Bereniki Miszczuk lub chociażby Kathrin Szczepanik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe :) Każdy ma inne zdanie, ale najwidoczniej ja natrafiałam na przypadki, które kompletnie się nie nadawały do czegokolwiek. Mam nadzieję, że wkrótce poznam więcej takich wspaniałych autorów, jak pani Alicja :)

      Usuń
  25. Wow, nie wiedziałam, że Alice Hill to Polka. Może planuje zrobić karierę międzynarodową i stąd ten pseudonim?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah :P Całkiem możliwe, że większa część czytających Polaków o tym nie wie :D Być może, tego akurat nie wiem, ale warto byłoby zapytać :P

      Usuń
  26. Muszę ją mieć i koniec! ♥

    Pozdrawiam, Lucy z Górki Ksionszków

    OdpowiedzUsuń
  27. Romans i fantasy. Ciekawe połączenie. Muszę zaopatrzyć się w tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosyć często spotykane połączenie, ale takie właśnie lubię :) Zrób to jak najszybciej :)

      Usuń
  28. Wow, jestem pod wrażeniem recenzji, widać że musiałaś się nad nią napracować *.*. Koniecznie muszę przyjrzeć się bliżej tej książce :).

    zatracona-w-innych-swiatach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, może trochę, ale wszystko jest zupełnie szczere, dlatego też takie długie :P Zrób to :)

      Usuń
  29. No, no! Teraz to mnie zachęciłaś do przeczytania. :P Już po samym opisie wiedziałam, że to coś dla mnie, a tu proszę: po twojej recenzji stwierdziłam, że to książka wprost stworzona dla mnie! :D Uwielbiam, gdy jest nieprzewidywalnie, gdy są tajemnice i... muszę po prostu przeczytać. :D ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, jak stworzona dla ciebie, to nawet się nie wahaj, tylko czytaj! :D

      Usuń
  30. Zgadzam się, ta pozycja jest bardzo klimatyczna i ciekawa zarazem :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Niby ją chcę, niby nie. Opis i twoja recenzja jak najbardziej zachęciły mnie do przeczytania jej, ale ciągle mam jakieś dziwne wątpliwości. I co teraz zrobić?
    papierowe-strony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zaryzykować? :P Wtedy życie jest ciekawsze :D

      Usuń
  32. Nie czytałam i w najbliższym czasie to się nie zmieni, bo mam już sporą listę książek do czytania na nadchodzące tygodnie. :)

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, coś o tym wiem :D Ale może kiedy indziej się skusisz ;)

      Usuń
  33. Czyżbym po tylu latach miała sięgnąć po książkę polskiego autora dobrowolnie?
    Tak!
    Twoja recenzja bardzo mnie zachęciła i sprawiła, że faktycznie chcę mieć tę książkę. Magia słów Gabrysi!

    Zapraszam na nową recenzję :)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz! To mi się udało :P Ale jaka tam magia słów! To tylko szczerość. A znajomi mówią mi, że jestem, szczera aż do bólu. Więc chyba dobrze, nie? :D

      Usuń
  34. To naprawdę długa i bardzo wyczerpująca recenzja! Aż nie mogłam uwierzyć, jak dobrnęłam do samego końca :)

    Czytam polskich autorów, bo wielu z nich piszę naprawdę świetnie. Nie mniej jednak trudno jest znaleźć polską autorkę i pisarkę, która napisałaby dobrą powieść młodzieżową o tematyce fantasy. Mimo że sama już raczej wyrosłam z tego typu książek, a ich czytanie nie sprawia mi takiej przyjemności jak kiedyś, to postaram się przeczytać chociaż "Skazanych". Ot, z ciekawości i polecenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam cie! Mi samej nie chciałoby się tego czytać xd
      Ja właśnie też mam taki problem, bo jeśli chodzi o jakieś obyczajówki czy coś temu podobne, wszystko jest w jak najlepszym porządku, ale niejednokrotnie już zawiodłam się na polskich pisarzach fantasy :(

      Usuń
  35. Nominowałam się do Liebster Blog Award.
    Więcej info: http://miedzy--stronami.blogspot.com/2015/08/liebster-blog-award-2-3-4-informacja.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ci dziękuje! Jak pewnie wiesz, ja odpowiem, ale za jakiś czas :D może to trwać bardzo długo xd

      Usuń
  36. Wiadomo, że lepiej brzmi Alice Hill niż Małgosia Brzęczyszczykiewicz, czy inna Brunchilda Kozibąk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :D Ale że znowu Brunchilda? Skąd ty takie imię wytrzasnęłaś? xd Prawdziwe imię i nazwisko tej autorki brzmi naprawdę dobrze i normalnie :P

      Usuń
  37. Nie spodziewałam się, że to będzie aż tak dobra książka. Koniecznie muszę ją przeczytać! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiedziałam od początku, że książka mi się spodoba :P Zrób to, nie pożałujesz :)

      Usuń
  38. Popatrzyłam na okładkę, pomyślałam - nie, to nie dla mnie. Przeczytałam recenzję i zaczęłam się zastanawiać, skąd tę książkę wytrzasnę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, widzisz? Ja czasem też tak mam, ale moja decyzja o kupnie jakiejś książki bardzo często zależy właśnie od samej okładki :D

      Usuń
  39. Ta książka to akurat raczej nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe :) Ja do niczego nie zmuszam ;P więc czytać nie musisz :)

      Usuń
  40. O jejku, chyba muszę dopisać do książek, które chcę przeczytać. Brzmi nieźle. :o No i podziwiam długość recenzji, świetna! *-*

    Nominowałam Cię do tagu, zapraszam :D http://bohater-fikcyjny.blogspot.com/2015/08/15-tag-czytelnicze-nawyki.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz zrobić koniecznie :D
      Bardzo ci dziękuję za tą nominacje :) Zrobię ją na pewno, bo nawet miałam pisać o czyś podobnym posta, a tak to odpowiem na te pytania i połączę je z małą dyskusją może :D

      Usuń
  41. Jakoś niezbyt często sięgam po książki z tego gatunku, ale wystawiłaś jej taką "laurkę", że chyba się skuszę;) Czasami fajnie jest odejść od przyjętych ram i liczę, że tym razem ten zabieg mi się opłaci:D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)