czwartek, 30 lipca 2015

#19: Alicja w Krainie Zombie

Tytuł: Alicja w krainie zombie
Autor: Gena Showalter
Seria: Kroniki Białego Królika (tom 1)
Wydawnictwo: Harlequin / Mira
Data wydania: 25 września 2013
Ilość stron: 512 
Kategoria: fantasy, romans
Ocena: 9/10

Opis: "Żałuję, że nie mogę się cofnąć w czasie i postąpić inaczej w wielu sprawach.
Powiedziałabym swojej siostrze: nie.
Nigdy nie błagałabym matki, by porozmawiała z ojcem.
Zasznurowałabym usta i przełknęła te nienawistne słowa.
Albo chociaż uściskałabym siostrę, mamę i tatę po raz ostatni.
Powiedziałabym, że ich kocham.
Żałuję... tak, żałuję"
Jej ojciec miał rację. Potwory istnieją… By pomścić śmierć rodziny, Alicja musi się nauczyć, jak walczyć z zombi. Nie spocznie, dopóki nie odeśle każdego żywego trupa z powrotem do grobu. Na zawsze.

Zapraszam do rozwinięcia!


Kiedy ktoś nawija jak najęty z lekkim przestrachem, wydaje nam się to bezsensowne i obojętne, a my nie wierzymy w ani jedno słowo. Jednak kiedy ta osoba nie ucisza się po kilkudziesięciu minutach i mówi dalej o tym samym, zaczynamy sądzić, że ma ona jakieś problemy z głową. W pewnym momencie, wszystkie te słowa zaczynają nas przytłaczać. Nie możemy przestać o nich myśleć, bo nie dają nam spokoju. Zmuszają nas do tego, by rozważyć wszystkie fakty, informacje, by dowiedzieć się czy ta paplanina rzeczywiście jest stekiem bzdur, czy może zawiera choćby ziarnko prawdy. Nie chcemy jednak dopuścić do siebie możliwości, że to wszystko może okazać się prawdą. Odpychamy każdy najdrobniejszy szczegół i tworzymy w swoim umyśle barierę, która blokuje dostęp tych konkretnych słów do naszych myśli. W pewnym momencie wydarza się coś, co całkowicie odmienia nasze życie. Dochodzi do sytuacji, w której tracimy kogoś bliskiego, tylko dlatego, że nie dopuszczaliśmy do siebie myśli, iż wszystkie te słowa są prawdą. Zdarzenie to silnie oddziałuje na naszą psychikę. Jesteśmy pogrążeni w rozpaczy, czujemy ogromny ból i pustkę, ale przede wszystkim jesteśmy na siebie źli. Źli za to, że nie uwierzyliśmy. Wmawiamy sobie, że ta strata jest tylko i wyłącznie naszą winą, ale gdyby nie było jeszcze tego wszystkiego mało, zaczynamy dostrzegać pewne rzeczy, których nie widzą inni. Dostrzegamy teraz to wszystko, o czym nam mówiono. Otwieramy oczy szerzej, widzimy więcej, poznajemy prawdę. Od tego momentu jesteśmy zupełnie innymi osobami. Pełnimy w społeczeństwie znacznie bardziej rozwiniętą i ważną rolę, niż dotychczas. Ale jak mamy sobie poradzić z zaistniałą sytuacją?

Gdyby ktoś mi powiedział, że całe moje życie zmieni się między jednym uderzeniem serca a drugim, parsknęłabym śmiechem. Od szczęścia i tragedii,
od niewinności do upadku? Żarty. Ale tyle wystarczyło.
Jedno uderzenie serca. Mgnienie oka, oddech, sekunda
- i wszystko co znałam i kochałam zniknęło.

Książka ta jest pierwszą częścią trylogii "Kronik Białego Królika" napisaną przez autorkę, z którą nie miałam wcześniej żadnej styczności. Co w moim przypadku jest dziwne, nie zapowiadało się, bym po tą książkę sięgnęła, a ja dosyć dużo książek chcę przeczytać. Tym bardziej nie figurowała ona na mojej liście książek do przeczytania. Choć początkowo do jej przeczytania byłam sceptycznie nastawiona, wraz z kolejnymi literami, słowami, stronami, a wreszcie rozdziałami, nie mogłam się od niej po prostu oderwać! Jestem również bardzo zdziwiona, że poszło mi z nią tak szybko, gdyż pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia! Gwarantuję wam jednak, że gdy skończycie czytać tą książkę tak szybko, w ogóle nie będziecie zdziwieni z tego powodu, a to przez niesamowitą i wciągającą akcję, która momentami, a wręcz cały czas, była pełna napięcia.

Wartka akcja, zaskakujące wydarzenia, brak przewidywalności i wszelkie "uniki" w ostatnich momentach jakiejś sceny, były wręcz fenomenalne! No i czego chcieć więcej? Jestem pod ogromnym wrażeniem i naprawdę nie spodziewałam się czegoś takiego po tej książce. Nie sądziłam, że mnie tak porwie! To jednak nie było w tej książce najważniejsze, bo były tym... Zombiaki!

- Chcę przede wszystkim wiedzieć, czym są te istoty. Pytałam cię o to już dwukrotnie,
ale nie wyjaśniłeś tego. Więc powiedz mi teraz. Oświeć mnie.
Kim byli ci, z którymi walczyliśmy?
Tym razem milczenie trwało tylko chwilę. Potem wypowiedział jedno słowo.
Tylko jedno. Ale zmieniło ono na zawsze moje życie - tak jak się tego obawiałam.
- Zombi.

Jak tylko dowiedziałam się, że w tej książce są zombie, byłam trochę podekscytowana, no bo wiecie, nieumarli, którzy jedzą mózgi i cały czas się ślinią. To zdecydowanie moje klimaty! Może jeszcze nie wspominałam, ale zombie są moimi ulubionymi postaciami nadnaturalnymi i cenię ich za tą odmienność, którą sobą prezentują. Może są małomówni, ale co tam! I tak ich lubię. Jednak nie w tym rzecz, bo to, jaki obraz zombie zaserwowała nam Gena Showalter to coś niesamowitego. Nie poleciała w klasykę i nie zaprezentowała nam takiej wersji tych stworzeń, którą znamy. Ukazała nam zombie jako... duchy. Nigdy nie wpadłabym na takie rozwiązanie i podziwiam Panią Showalter za jej pomysłowość. Naprawdę zazdroszczę takiego rozwiązania, bo przez to książka wydaje się znacznie ciekawsza, i uwierzcie mi, taka jest!

Przez zarośla przedzierały się kolejne, niektóre potykały się o swoich towarzyszy, innym udawało się utrzymać na nogach, lecz gdy tylko znalazły się w kręgu światła, podnosiły ręce, by zakryć oczy. Nigdy wcześniej nie widziałam ich w pełnym blasku. Teraz żałowałam, że je widzę. Tak cuchnęły rozkładem, co podkreślało ich podarte odzienie, koszmarne rysy i porozrywana, obwisła skóra, ale miały w sobie coś dziwnie... pięknego. Ich skóra była jak pokruszony lód, połyskujący odcieniami szafiru i onyksu. Oczy, które wydawały się czarne w ciemności, w świetle migotały rubinowo i głęboko hipnotycznie.

Jak już pewnie zauważyliście po tytule i okładce, historia ta zdecydowanie ma nawiązywać do słynnej "Alicji w krainie czarów" napisanej przez Lewisa Carolla. Pytanie tylko, co tak naprawdę wspólnego było pomiędzy tymi dwoma powieściami? Przyznam się szczerze, że oryginalnej wersji "Alicji" nie miałam okazji czytać, ale kojarzę ją z filmów i bajek, których jednak nie jest tak dużo, jak mogłoby się wydawać. Tytuł jest podobny. Tajemnicze chmury w kształcie królika również kojarzą nam się z pewnym wydarzeniem z oryginalnej "Alicji". Imienniczka bohaterki. I... to tyle. Naprawdę niewiele, ale może gdybym zapoznała się z dziełem Lewisa Carolla, dostrzegłabym znacznie więcej podobieństw. Na razie jednak się na to nie zanosi.

Jeden błąd pociąga za sobą tysiące innych.

Bohaterowie byli naprawdę bardzo dobrze skomponowani i niemal każdego z nich bardzo polubiłam. Wszyscy byli tacy zgrani, a panujące między nimi relacje naprawdę miło się obserwowało. Wszyscy okazali się jedną wielka grupą przyjaciół i to było czymś wyjątkowym. Dziadkowie Alicji, może ciut przewrażliwieni, okazywali się opiekuńczy, jak to na rodzinę przystało.

Alicja Bell ma szesnaście lat. Jeszcze do niedawna, a właściwie do momentu pewnego wypadku, miała rodziców i siostrę Emmę. Odczuwała duży ból po ich stracie i ciągle zadręczała się tym, że to jej wina, że ich już nie ma, ale w pewnym momencie jakoś z tego wybrnęła i zaczęła normalnie, a przynajmniej w pewnym sensie normalnie, funkcjonować. Autorka przedstawiła nam ten okres naprawdę bardzo realistycznie, bo nie było tu zbyt dużo ubolewania ani zbyt dużo ignorancji. Wszystko przedstawiła nam z wyczuciem, a Ali postanowiła ruszyć do przodu. Ta dziewczyna zdecydowanie podbiła moje serce, bo jej wyjątkowy charakterek sprawiał, że daleko jej było do szarej myszki. Była naprawdę twardą sztuką i, między innymi, przez to właśnie mi zaimponowała. 

Skrzywiła się groźnie [Mackenzie], błyskając doskonale równymi zębami.
- Lepiej na siebie uważaj. Nie chciałabyś mnie widzieć, kiedy jestem wkurzona.
- Bo co? Urośniesz o kilka centymetrów, rozwiniesz mięśnie i zzieleniejesz?
Sorry, ale nie jestem kimś, kto daje się łatwo zastraszyć. Z wyjątkiem kogoś,
kto ma czarne włosy i fiołkowe oczy, ma się rozumieć.

Kat była postacią szczerą, aż do bólu, ciągle roześmianą. Nieustannie wprowadzała do tej książki miłą, radosną atmosferę. Była dobrą przyjaciółką i to mi się w niej podobało. Szron i jego tatuaże! No i ten humor. A Cole? Chyba druga najważniejsza postać zaraz po Alicji. Typowy przystojniak, świetny chłopak i osoba niezwykle intrygująca. Między nim a Ali zrodziła się miłość, ale tak naprawdę była do niej dosyć długa droga. Wszystkie sytuacje między nimi wyglądały jak jakaś gra w podchody, co jednak nie znaczy, że mi się to nie podobało. Przeciwnie, przypadło mi to do gustu :) 

Nie ulegało wątpliwości, że miał doświadczenie, mnóstwo doświadczenia i że potrafił grać na dziewczynie jak na fortepianie.

Tą książkę polecam gorąco wszystkim, zarówno młodym nastolatkom, spragnionym ciekawych przygód, jak i dorosłym osobom, które poszukują czegoś lekkiego, pełnego humoru i nieprzewidywalnych wydarzeń. Wszystkie przeżycia bohaterów będziecie śledzić z zapartym tchem, splot wydarzeń wyda wam się wręcz niemożliwy, momentami będziecie mogli się poczuć niczym śledzący akcję dobrego thrillera. Wszystkie emocje poczujecie na samych sobie, na skórze pojawią wam się ciarki i będziecie zadawać sobie pytania, czy aby na pewno te dziwne kreatury, zombie, czasem nie istnieją, tylko ich nie widzicie. Dodatkowo ważnym dla mnie elementem, który również powinien was zachęcić jest ta niesamowita okładka, blond włosy wpływające po ramionach i pięknej, niebieskiej sukni.  Wszędzie rożne przecięcia, korzenie i tego typu podobne rzeczy, a z tyłu nawet... królik! Książka naprawdę warta uwagi ;)

Umieranie to jedyny sposób, by żyć naprawdę.

W serii Kroniki Białego Królika:
Alicja w Krainie Zombie | Alicja i Lustro Zombie | Alicja. Królowa Zombie | Alicja i Uczta Zombie

57 komentarzy :

  1. Grać na dziewczynie jak na fortepianie, hmmm... Przekonałaś mnie!
    Bardzo trafna recenzja, nie mogłaś bardziej mnie zachęcić do tej książki. Jak na codzień nie lubię wytworów typu wampiry, tak tę książkę przeczytałabym z chęcią :)

    Dodałam Cię do ulubionych u siebie :)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, to się cieszę i mam nadzieję, że książka się spodoba ;)
      Ja całkowicie przeciwnie, uwielbiam takie stworzenia i chętnie o nich czytam :P

      Usuń
  2. Muszę wreszcie to przeczytać. Uwielbiam "Alicję w Krainie Czarów", a tu zapowiada się nowa odsłona jej historii. Boże, muszę to przeczytać!

    Świetna recenzja, mega zachęcająca,
    Ogród w kieszeni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę jak najbardziej polecam, choć za wiele tutaj nie ma tej prawdziwej Alicji. Spodziewałam się większego nawiązania, ale cóż, mówi się trudno :P

      Usuń
  3. Książkę czytałam i chociaż nie trawię zombie to wyjątkowo powyższa pozycja przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak można nie lubić zombie? Jeju, to w takim razie tylko ja jestem taka dziwna :P

      Usuń
  4. Muszę ją w końcu przeczytać. Za każdym razem jak widzę recenzję tej książki to jestem wściekła ze jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać ;)

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja mam podobnie, tyle że takich książek i reakcji na ich recenzję jest mnóstwo :P

      Usuń
  5. Czytałam i dobrze ją wspominam, ale nie porwała mnie, aż tak bardzo by sięgać po kontynuację

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie porwała i już nie mogę się doczekać momentu sięgnięcia po kolejną część :)

      Usuń
  6. Choć zazwyczaj nie sięgam po książki tego typu, to do tego tytułu chyba udało Ci się mnie przekonać! Chętnie zapoznam się z tą książką. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo się cieszę! Mam nadzieję, że przypadnie ci ona do gustu :)

      Usuń
  7. Chyba w lutym albo marcu skończyłam czytać ostatnią część tej trylogii. Co do 1 części to jestem tego samego zdania co ty :) Fajnie było poznać historię Ali a także jej przyjaciół. No i Cola :D Kolejne części są równie ciekawe i byłam smutna gdy skończyłam tą trylogię. Ba spodobała mi się twoja recenzja o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety przeczytałam tylko część pierwszą i jakoś nigdy nie mam okazji, by kupić i przeczytać kontynuację :P Nie wiem, kiedy to zrobię, ale muszę ja najszybciej!

      Usuń
  8. Czytałam i tak samo jak ty zakochałam się i jeśli czy czytałaś następne tomy, napisz czy Ci się podobały, bo mi jakoś szczególnie nie. Zakochana w pierwszym tomie chyba za dużo wymagałam od następnych, dobra kończę, bo Ci jeszcze coś za spojleruję :D Pozdrawiam, Maniaczka :)
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam! I bardzo nad tym ubolewam, ale jak tylko po nie sięgnę, na pewno napiszę recenzje :) Nie lubię spojlerów, więc mi już nic nie pisz o tej książce :P
      Ja również pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Koleżanka polecała mi te książkę. Pewnie warta uwagi ;)

    melomol.blgospot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Lubię bowiem motyw zombie w literaturze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie gorąco polecam tą książkę i widzę, że mamy coś wspólnego ;)

      Usuń
  11. Nie przepadam za zombie i strasznie ciężko jest mi się przekonać do tej powieści... Ale skoro tak ją zachwalasz to chyba dam się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na siłę, ale spróbować zawsze warto :D

      Usuń
  12. Ja uwielbiam zombie, ale przeczytałam zbytnio negatywnych opinii na temat tej książki i jakoś mi się jej odechciało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak uwielbiasz zombie to się nie zniechęcaj! Co tam negatywne opinie, wypróbuj sama! I tak nie musisz czytać kontynuacji, bo to zależy od ciebie, więc... :P

      Usuń
  13. Pozycja już tak długo na mnie czeka, że wręcz kompletnie o niej zapomniałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz znów o niej pamiętasz :P

      Usuń
  14. Dużo i często słyszałam o tej pozycji. Wygląda to co najmniej ciekawie, ale niestety nie zapowiada się na to, że książka ta znajdzie się w moich rękach w najbliższej przyszłości. Nadrabiam zaległości, a ciągle dochodzi coś nowego, jakieś przypadkowe książki, które pojawiają się w moim domu i je czytam, odkładając na później te zaplanowane na wakacje.

    dianabookgeek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dokładnie tak samo, jeśli chodzi o planowanie książki, którą przeczytam po skończeniu aktualnej :P

      Usuń
  15. Już sama nie wiem, czy chcę to przeczytać, czy nie :/
    Motyw zombie mnie nie kręci, no ale uwielbiam Alicję w Krainie Czarów (obojętne, jak wiele jest połączenia z oryginału i tej książki) :)
    Cóż... może kiedyś się skuszę ;)

    http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tyle, że niestety z prawdziwą Alicją ta książka ma nie za wiele wspólnego :/

      Usuń
    2. Ale chociaż ma na imię Alicja XD

      Usuń
  16. Marzę o niej i w końcu ją przeczytam! *.* Ale najpierw, "Kochając pana Danielsa" <3

    http://majkabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym chciała tą książkę! <3

      Usuń
  17. O ja bym bardzo chciała przeczytać tę książkę a już czytając początek twojej recenzji jeszcze bardziej chcę ją przeczytać. Sam tytuł jest śmieszny bo jakby odgapiony a jednak inny i to jest ciekawe. Ja na dzień dziecka nic nie dostałam :( fajnie ci skoro taką książkę dostałaś ^-^
    Muszę ją znaleść :D
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z tobą zgadzam, jeśli chodzi o ten tytuł :P Ja na dzień dziecka pewnie też bym nic nie dostała, gdybym nie podpowiedziała rodzicom, że chciałabym dwie książki :P

      Usuń
    2. Nie no fajnie :) co ty serio lubisz zombie? Pierwszy raz się z kimś takim spotykam :o o zapomniałam dodać że już mi się podobają bohaterowie z książki bo tak o nich napisałaś że aż szkoda ich nie poznać 😆

      Usuń
    3. Ja naprawdę je lubię :D To dziwne, bo ja nam jeszcze pare osób, które lubię te stworzonka (?). No cóż, co do bohaterów to naprawdę są warci przeznaczenia im choćby chwili, więc myślę, że mogłabyś kiedyś przeczytać :P

      Usuń
  18. Koniecznie muszę sięgnąć po tą książkę! :)

    http://reading-my-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. To ja w przeciwieństwie do Ciebie nie przepadam za Zombie, ani w książkach, ani w filmach. ;)
    Dlatego rozumiesz po tę powieść raczej nie sięgnę. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda, ale każdy ma inny gust i do niczego nie zmuszam :P

      Usuń
  20. Czytałam "Alicję w krainie Zombie" i tak jak Ty uwielbiam te mhm stworzenia? ludzi? Dobra, nie wiem jak to nazwać :) Fakt czyta się tę książkę mega szybko i ten Cole.... ehhh rozmarzyłam się. Ale jak dla mnie akcji było za mało :< Chciałam więcej walk itp. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostańmy przy zombie :D Ja Cole'a uwielbiam! <3

      Usuń
  21. Tę książkę. Tę.
    Uwielbiam uniwersum "Alicji w Krainie Czarów". Uważam, że Lewis Caroll stworzył naprawdę cudowny świat, w którym nietrudno się zakochać. To oznacza, że już od dłuższego czasu mam na "Alicję w Krainie Zombie". Szkoda, że tak niewiele jest podobieństw między powieściami. Mam jednak nadzieję się nie rozczarować, jeśli już dorwę tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie się nie rozczarujesz, ale to już zależy tylko od ciebie i twojego zdania ;)

      Usuń
  22. Po tego typu książki nie sięgam zbyt często, ale kto wie, może się skuszę? Czas pokaże ;)
    http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam tą serię, jest niezwykle pozytywna i urocza :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :) To znaczy czytałam tylko pierwszą część, ale już troch wyrobiłam sobie opinię o tej serii :P

      Usuń
  24. O książce słyszałam już dawno, ale potem jakoś zniknęła mi w tłumie innych nowości. Dobrze, że mi o niej przypomniałaś, bo naprawdę nie chciałabym, żeby ta powieść mi umknęła. Muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mimo, że nie jestem młodą nastolatką - czuję się zachęcona :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie moje klimaty. Pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu się podoba ta książka ;P

      Usuń
  27. Cholercia, ostatnio widziałam drugą część za 15 zł; mogłam kupić, przynajmniej wtedy musiałabym kupić pierwszą część, bo zaczynać serię od drugiej - to coś nie halo. :D
    Ogólnie to ja właśnie niespecjalnie przepadam za zombie, ale nie wiem dlaczego, skoro (o ile pamięć mnie nie oszukuje) nie czytałam żadnej książki z tymi postaciami. ;p
    Tak czy siak - pozycja ta figuruje na mojej liście książek do przeczytania, więc prędzej czy później ją przeczytam zapewne. ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah :P No byłby jakiś pretekst, żeby mieć też pierwszą część :D
      Jeśli nie lubisz zombie, bo nie czytałaś o nich żadnej książki, zawsze możesz spróbować. Może je polubisz? :P
      Książka warta uwagi, więc przeczytanie jej nie będzie błędem :)

      Usuń

Zostaw ślad swojej obecności :)