piątek, 10 lipca 2015

#15: Zatruty tron

Tytuł: Zatruty tron
Autor: Celine Kiernan
Seria: Moorehawke (tom 1)
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2011
Ilość stron: 424
Kategoria: fantasy
Ocena: 8/10

Opis: Pierwsza część przygodowej trylogii dla młodzieży osadzona w średniowiecznych realiach.
Piętnastoletnia Wynter Moorehawke, córka Obrońcy Tronu, powraca z ponurych Krain Północy w rodzinne strony i z przerażeniem odkrywa, że w dotąd spokojnym i tolerancyjnym królestwie nastały mroczne czasy. Intrygi, tortury i bezpardonowa walka o władzę stały się stałym elementem dworskiego życia, a wszelki opór wobec króla jest brutalnie tłumiony. Wynter staje przed trudnym wyborem – poddać się królewskiej woli czy z narażeniem życia walczyć o przywrócenie ładu w królestwie?
Wciągająca powieść przygodowa o dworskich intrygach, polityce i miłości, osadzona w średniowiecznej Europie.

Zapraszam do rozwinięcia!

Dosyć często na świecie dzieje się tak, że wszystko wydaje nam się być niesamowicie miłe, radosne, ciepłe, pozbawione wszelakich skaz czy niedociągnięć. Spotykamy ludzi, którzy w naszym odczuciu są niemal idealni, nigdy nikomu nie zrobiliby krzywdy, zawsze chcą dla wszystkich jak najlepiej, a wyjście z trudnej sytuacji znajdują z łatwością, równocześnie nie stając na drodze nikomu innemu. Tacy ludzie są ideałami, wartymi zapamiętania, ale kiedy pozostawiamy ich na jakiś czas, a później znowu do nich wracamy, przeżywamy szok. Ten sam człowiek co kiedyś, stoi teraz na najwyższym szczeblu w społeczeństwie, stosuje drastyczne środki i nie zważa na los innych. Nie wiemy, czy można mu ufać i nadal uznawać go za swojego przyjaciela, bo tak naprawdę, każdy może okazać się naszym wrogiem. Nie można mu się sprzeciwić, bo jest to po prostu niedopuszczalne, a jakiekolwiek nieposłuszeństwo może znieść na nas ogromne niebezpieczeństwo. Podobnie jest z miejscem, które kiedyś opuściliśmy, a było ono dla nas prawdziwym rajem. Ludzie się boją, nic nie wygląda tak jak powinno, a całe otoczenie przeszło drastyczne zmiany. I jak mamy zagregować? Jedno jest pewne. Wszystko się zmienia, więc czas dorosnąć i pogodzić się z nową rzeczywistością… lub stawić jej czoła i zacząć szukać sposobu na przywrócenie dawnego porządku.

Miała wrażenie, że świat stanął na głowie, a ona bezskutecznie usiłuje utrzymać
w nim równowagę. Co takiego się stało, że koty nie odpowiadają na grzeczne powitania, a duchy boją się zamienić kilka słów z przyjacielem?

"Zatruty tron" jest debiutancką powieścią Celine Kiernan i będąc szczerą, muszę powiedzieć, że jako debiut, książka wypadła naprawdę bardzo dobrze. Nie spodziewałam się czegoś takiego i byłam naprawdę mile zaskoczona zarówno fabułą książki, jak i uczuciami towarzyszącymi mi podczas czytania. Już od pierwszych stron odczuwałam mroczny i tajemniczy klimat, który niejednokrotnie pozostawiał na mojej skórze dreszcz. A do tego jeszcze ten średniowieczny, zamkowy klimat…. Ogromnym plusem, jak dla mnie, jest też pomysł na sam tytuł tej książki, gdyż kiedy tylko ujrzałam ją na półce w bibliotece, potwornie mnie zaintrygowała i bez wahania wypożyczyłam od razu wszystkie trzy tomy. Nazwa przyciąga, a do tego okładka, która w dużej mierze jest zielona, pobudza do myślenia, jeśli mogę tak napisać, i od razu zachęca. A uwierzcie mi, pierwsze co robię, jak biorę jakąś książkę to patrzę na okładkę, a dopiero później, kiedy przejdzie już wstępne oględziny, czytam opis.

Pierwsza część trylogii opiera się głównie na pokazaniu nam zmian, jakie zaszły w dotąd spokojnym królestwie. Jest wiele intryg, kłamstw, pojawiają się tortury, śmierć, uciszanie ludzi, którzy wiedzą za dużo. Tolerancja przeradza się w gniew, zrozumienie w nienawiść, spokój w ciągłe przygnębienie i strach, a dzieje się to przez Jonathona, czyli aktualnie panującego króla. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że zaginął prawowity następca tronu – Alberon, a król uznał go za zmarłego. Zaczął stosować krwawe i brutalne metody zmuszania ludzi do zrobienia czegoś, czego on chce, a jego syn z lewego łoża musi zastąpić swojego brata. Razi podejmuje próbę buntu, lecz w zaistniałej sytuacji nie może nic zrobić. Lud niestety nie pojmuje, że to nie on zawinił i mało kto go akceptuje.

Cały czas łudzimy się nadzieją, że wszystko zostanie po staremu, i to jest właśnie najgorsze, nie mam racji? (…) Gdybyśmy tylko mogli wyzbyć się tej głupiej iluzji, tego przekonania, że tym razem będziemy mogli zostać. Że tym razem wszystko zostanie po staremu. Bylibyśmy o wiele szczęśliwsi.

Do królestwa powraca Wynter, która jest bardzo utalentowaną czeladniczką. Wraz ze swoim ojcem Lorcanem została wysłana do dalekiej Północy. Po powrocie nie może wyjść ze zdziwienia, że przez ten czas, kiedy jej nie było, wszystko zmieniło się tak bardzo, że nie jest w stanie rozpoznać swojego królestwa. Koty, którymi Wynter opiekowała się w młodości, nie zamierzają zamienić z nią nawet słowa, choć zawsze były dla niej miłe. Duch, który jest jej przyjacielem, gdy tylko ją widzi, znika, kucharka udaje, że nie zauważa ducha, który podjada ciastka. Wszystko potwornie się zmieniło, lecz Wynter nie ma pojęcia, co spowodowało te zmiany. Dodatkowo, słyszy pogłoski o krwawej maszynie, a jej ojciec wydaje się niesamowicie przerażony samym brzmieniem tych słów.

Na dwór przybywa nowy chłopak, który jest osobą tajemniczą, ale zarówna niesamowicie arogancką. Każda kobieta się mu podoba, a gdy któraś ma na coś ochotę, on wcale nie odmawia. Ma na imię Christopher. Wynter wie, że powinna trzymać się od niego z daleka, bo jest typem osób, które nieustannie sprowadzają jakieś kłopoty, lecz nie potrafi tego zrobić.

- Razi chciał żebyś zaczekał na niego tutaj – przypomniała.
- Razi może mnie pocałować w mój merroński tyłek – rzucił ze znużeniem i zniknął wśród cieni, a drzwi zamknęły się za nim z cichym trzaskiem.

Powieść jest napisana językiem prostym i bardzo łatwo się ją czyta. Możemy jednak wyczuć pewne słowa i zdania, które są dosyć charakterystyczne dla języka dworskiego i średniowiecznego. Opisów nie pojawia się zbyt wiele, co jest tu kolejnym plusem, bo jak wiecie, nie cierpię, gdy jest dużo tekstu, który przynajmniej o połowę nadaje się do skrócenia. Każde zdanie owiane jest aurą tajemniczości, a wszystko wydaje się być dobrze przemyślane i rozplanowane. Świat, który zbudowała pani Kiernan jest ciekawie prezentującym się miejscem, a mapka, umieszczona na okładce, pomaga nam się rozeznać w rozmieszczeniu terenu. W moim wyobrażeniu, w tym świecie pojawia się wiele lasów wszystko jest dokładnie tak samo zielone jak okładka. W tym świcie pojawiały się też istoty magiczne, które nie znajdują miejsca w naszym świecie. Pojawiają się koty, które mówią, duchy, które są twoimi przyjaciółmi i wiele innych.

O bohaterach mogę powiedzieć, że wykreowani zostali naprawdę dobrze. Wynter była młodą dziewczyną, zaledwie nastolatką, ale nie brakowało jej rozumu i odwagi. Potrafiła podejmować samodzielne decyzje, a przeszkodzą nie było dla niej troszczenie się o przyjaciół i pomoc im w potrzebie. Kariera była dla niej ważna i rozumiała, że w przyszłości sama będzie musiała o siebie zadbać, więc pieczołowicie wywiązywała się ze swoich obowiązków. Dbała o ojca, który chorował., a więź, która ich łączyła, była niesamowita. Wielu mogłoby tego pozazdrościć.

- Co ty wyprawiasz? - spytał, mierząc dygoczącego Lorcana gniewnym spojrzeniem. Lorcan łypnął na niego okiem i natychmiast odwrócił głowę, od razu było widać,
że ma coś na sumieniu.

- No wiesz – wychrypiał. - To i owo.

Christopher był niezwykle interesującą postacią. Już od pierwszych chwil, kiedy tylko go poznałam, zaczął mnie niesamowicie intrygować. Jego sposób bycia i przeszłość, o której nie mówił wiele, była dla mnie potworną zagadką, przez co jeszcze bardziej polubiłam tę postać. Tym bardziej zastanawiały mnie poranione ręce Christopher, a co się z nimi stało i dlaczego wyglądają tak, jak wyglądają, dowiedziałam się dalej zagłębiając w tę książkę. Jego historia była naprawdę niesamowita, choć również i bolesna.

Razi natomiast był ciemnoskórym mężczyzną, które czasami zbyt często się zamartwiał i nie chciał wierzyć, że niektórzy ludzie również są samodzielni. Podejmował decyzję, które miały przynieść korzyść innym, jednocześnie nie przejmując się samym sobą. Jego nastawienie były naprawdę wspaniałe, a kiedy o nim czytałam, od razu robiło mi się jakoś cieplej na sercu.

Dlaczego tak trudno nam słuchać, gdy ludzie mówią o nas dobre rzeczy?

W książce pojawiła się duża dawka humoru i żartów, głównie zaserwowanych ze strony Christopher, lecz Wynter czy Razi także potrafili żartować. Pojawiło się też uczucie, które stale rosło. Była to miłość, rodząca się od podstaw. Początkowa niechęć i uprzedzenia przemieniły się w coś naprawdę niezwykłego. Ale to uczucie mogło zostać wykorzystane na niekorzyść bohaterów… Niewinna opowiastka przekształciła się w walkę o przetrwanie, historię o oddaniu i odwadze. Autorka poruszyła temat relacji międzyludzkich, gdzie kolor skóry zaczynał mieć znaczenie, a wiara stawała się obelgą. Polecam każdemu zapoznać się z tą książką, gdyż może ona nas wiele nauczyć. Nie wszystkie tematy wiążą się tu z elementami fantastycznymi, gdyż pojawia się cała masa takich, z których może odkopać cenną wiedzę. Nie jest to książka na zapchanie wolnego czasu. To książka, skłaniająca do rozmyślań.

W serii Moorehawke:
Zatruty tron | Królestwo Cieni | Zbuntowany Książę

32 komentarze :

  1. Czuję się zaintrygowana tą pozycją ;) Na samym początku zupełnie nie zwracałam na nią uwagę, a tu takie coś. Miłe zaskoczenie, więc postaram się ją namierzyć, gdy moje stosiki zmniejszą swoją objętość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku również było podobnie. Najpierw nie zwracałam na nią uwagi, ale w pewnym momencie okładka i tytuł rzuciły mi się w oczy i stwierdziłam, że mogę przeczytać ;)

      Usuń
  2. Ciekawe seria z tego co widzę. Może się kiedyś na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria jest naprawdę warta uwagi :) Ze wszystkich debiutów razem wziętych, wydaje mi się, że mogę powiedzieć, iż ten jest najlepszy :)

      Usuń
  3. Książkę czytałam i bardzo miło ją wspominam. Na półce czekają już na mnie dalsze tomy i na pewno niedługo się za nie zabiorę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aktualnie kończę czytać tom drugi, a trzeci już na mnie czeka :)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawa książka. Niesamowicie wciągałam się w twoją recenzję, tak pięknie napisana. A już zawłaszcza z tym że może nas trochę nie być przy jednym człowieku ale jak wrócimy okazuje się być kimś kogo prawie nie znamy, innych człowiek. Masz rację tytuł bardzo ciekawy i klimat średniowieczny, może i właśnie fajnie bo ja ostatnio czytam same o przyszłości. Widzę bardzo kochasz przygodowe książki.
    Pozdrawiam ciepło ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie do końca kocham, ale lubię. Preferuję romance, książki fantastyczne i ostatnio nawet kryminały :P Książki przygodowe gdzieś tam pomiędzy wymienionymi znajdą swoje miejsce :)

      Usuń
  5. Kolejna książka na którą ostatnio poluję :) Cieszy mnie też fakt, że nie ma zbędnych opisów, ponieważ ich nie znoszę. Uwielbiam dworskie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy ze sobą coś wspólnego, a nasz gust musi być podobny ;)

      Usuń
  6. Trylogia zapowiada się ciekawie, a jak piszesz, że debiut jest tak dobry, to byłoby grzechem po niego nie sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest bardzo dobre nastawienie. Podoba mi się :P

      Usuń
  7. Brawo! Trzeba będzie dopisać kolejną książkę do listy. Na prawdę mnie zaintrygowałaś i jeśli kiedyś na nią trafię to na pewno przeczytam.
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post.
    http://kociepelko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Świetny i prosty przepis na lody :P Wiedz, że na pewno zrobię je u siebie.

      Usuń
  8. Bardzo dobra recenzja! Jeśli tylko będę miała taką możliwość z przyjemnością po tą książkę sięgnę :)

    http://reading-my-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mam nadzieję, że ci się spodoba.

      Usuń
  9. Po prostu muszę przeczytać. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale tak mnie zaintrygowałaś tą recenzją :D

    http://blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że książka przypadnie ci do gustu :)

      Usuń
  10. Jesteś kolejna osobą, która poleca mi tę powieść. I chociaż zwykle nie czytam książek w tym stylu to dla niej chyba zrobię wyjątek ;)

    http://czytelniczemysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, jak dużo osób poleca, czytaj nawet to, po co na ogół nie sięgasz :D

      Usuń
  11. Jedna z lepiej napisanych serii dla młodzieży. Ten tom, to tak jak napisałaś, wprowadzenie, ale ja najbardziej go polubiłam. Uwielbiam ten klimat dworskich intryg, ukrywania się po kątach i tajemnic. Kolejne tomy odkrywają nowe tereny królestwa, bohaterowie podróżują, ogółem wiele się dzieje. :) Polecam dalszą lekturę. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz kończę czytać tom drugi i na razie, tom pierwszy podobał mi się najbardziej. Masz rację, dzieje się. Podróż się ciągnie, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;) Za trzecią część zabiorę się na pewno :)

      Usuń
  12. Czytałam i bardzo mi się podobała, co z resztą opisałam w jednej z moich recenzji :D
    Cieszę się, że Tobie również książki pani Kiernan przypadły do gustu :D

    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to idę poszukać tej recenzji u ciebie :) Z chęcią poczytam twoją opinię o tej książce.

      Usuń
  13. Uwielbiam książki, których akcja rozgrywa się w średniowieczu, więc może kiedyś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię, gdy coś dzieje się akurat w tym okresie. Książki wtedy wydają się być ciekawsze, a cała fabuła przybiera nieco na tajemniczości.

      Usuń
  14. Średniowiecze... troche nie moje klimaty, chociaż może się skuszę (kiedyś...). :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nad tą serią ciągle się zastanawiam, ale po Twojej recenzji, czuję się bardzo zachęcona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria jest naprawdę warta uwagi, więc mam nadzieję, że jeśli zdecydujesz się na jej przeczytanie to ci się spodoba :)

      Usuń
  16. Mam na półce od już... bardzo długiego czasu :D Ale jakoś nadal inna lektura wskakuje w notowaniach, a ta znów spada na dalsze miejsce. Może powinnam wpisać ją wyżej na liście? :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)