wtorek, 7 lipca 2015

#14: Eleonora i Park

Tytuł: Eleonora i Park
Autor: Rainbow Rowell
Seria: ---
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2015 rok
Ilość stron:
340
Kategoria: literatura młodzieżowa, young adult
Ocena: 7,5/10

Opis: Eleonora… nie sposób jej nie zauważyć: rude włosy, dziwne ciuchy. Czyta mu przez ramię. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego.
Park… Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbia imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. Wie, która piosenka jej się spodoba, zanim ona zacznie jej słuchać. Śmieje się z jej dowcipów, zanim ona dotrze do puenty.

Oto tocząca się w ciągu jednego roku szkolnego opowieść o dwojgu szesnastolatkach urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą – dość mądrych, by zdawać sobie sprawę, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale na tyle odważnych i zdesperowanych, by dać jej szansę.

Zapraszam do rozwinięcia!

Pierwsza miłość jest czymś niesamowitym, niepowtarzalnym i wyjątkowym. Każdy z nas pragnie jej doświadczyć, a nawet jeśli są takie osoby, którym na niej nie zależy - ona i tak sama przychodzi i je dopada. Te motyle w brzuchu na widok naszego ukochanego/ ukochanej, pierwsze pocałunki, które są jeszcze dosyć nieśmiałe, drobne gesty, każdy najmniejszy dotyk i czułe słowa… To wszystko jest takie piękne, ale pytanie, czy może trwać wiecznie? Na ogół pierwsza miłość nie trwa zbyt długo, lecz to, co czujemy będąc w pierwszym związku jest nie do opisania! Bardzo rzadko się zdarza, by taka miłość przetrwała kilka lat, ale wszystko jest możliwe. Czasami możemy spotkać się też z osobami, które są już dawno po ślubie, a ich partnerzy czy partnerki to właśnie ich pierwsze miłości. Jeśli jednak tak nie jest, nie zmienia to faktu, że już do końca życia nasz pierwszy chłopak czy dziewczyna będą w naszej pamięci, a my będziemy zawsze go/ją wspominać. Jak jednak będzie w przypadku dwojga zakochanych w sobie na zabój nastolatków? Tego dowiecie się sami.

Nic, co było przed tobą, się nie liczy - zapewnił ją. - I nie potrafię sobie w ogóle wyobrazić czegokolwiek po tobie. 

Miłość dwojga tych nastolatków zrodziła się przypadkiem. Pewnego dnia okazało się, że muszą dzielić razem siedzenia w szkolnym autobusie, na co ani jedno, ani drugie nie było zadowolone, lecz nie mieli innego wyjścia i musieli usiąść razem. Przez pierwszych kilka dni nie zamienili ze sobą choćby słowa. On był ciągle zaczytany w swoich komiksach. Ona się nimi zainteresowała i czytała mu je przez ramię. On to zauważył i postanowił wolniej obracać strony, by nadążała z czytaniem. Kiedyś przyniósł jej nawet do autobusu kilka egzemplarzy.
Ich pierwsza rozmowa była nędzna i trwała bardzo krótko. Nie stało się to jednak problemem, by móc ją rozpamiętywać przez dłuższy czas i choć żadne tak nie robiło, ich pierwsza rozmowa była czymś niezwykłym i dużo zmieniła. Połączyło ich wspólne zamiłowanie do muzyki, a pewnego dnia uświadomili sobie, że są dla siebie bardzo ważni. Choć mieli tak odmienne charaktery, los chciał, by połączyło ich coś znacznie ważniejszego niż wspólne czytanie komiksów czy słuchanie muzyki. Los chciał, by połączyła ich miłość.

To poczucie, które miała, siedząc obok Parka w autobusie - ugruntowania, bezpieczeństwa - dawało jej moc. Było jak pole siłowe. Jakby była Niewidzialną Kobietą.
Co oznaczało, że Park jest Panem Fantastic.

Eleonora to czuła, ciepła, miła, pochodząca z biednej rodziny, posiadająca burzę rudych, niesfornych loków, niesamowicie irytująca dziewczyna. Tak, w tym momencie fani Eleonory będą strasznie zdziwieni, a może nawet i na mnie źli, ale Eleonora była dla mnie tak bardzo poszkodowana i biedna, a do tego tak niesamowicie miła, że aż mdła. Od zawsze irytują mnie takie postacie, ale ta to już chyba szczególnie. Posiadała swój styl, który był trochę odważny i dziwny, jak na mój gust. Nosiła męskie, szerokie koszule, mnóstwo naszyjników, gumki recepturki i pasma różnych materiałów. Co mnie irytowało? To, że mówiła, że nie chce się wyróżniać, ale chodziła wyobwieszana jak choinka i jeszcze się dziwiła, że ludzie są dla niej niemili lub zwracają na nią za dużo uwagi i jej docinają. Ja na jej miejscu spróbowałabym wmieszać się w tłum, by się nie wyróżniać. Denerwowały mnie też jej niektóre przemyślenia, które uważałam za bezsensowne. Dlaczego więc przeczytałam tę książkę? Bo była jeszcze jedna postać.

Park nie był jej chłopcem, był obrońcą.

Park. Ten cudowny, kochający, nie zwracający uwagi na urodę i wygląd drugiej połówki Park. Pół Azjata, którego mama pochodzi z Korei. Ma młodszego brata. Nie posiada najlepszych kontaktów z ojcem, lecz mimo to są prawdziwą rodziną. Jego rodzice są bogaci i na jego zachcianki zawsze znajdują się jakieś pieniądze. Niezbyt często spotyka się ze znajomymi, gdyż woli w tym czasie czytać komiksy Marvela i słuchać muzyki. Uwielbia ubierać się na czarno i trenuje taekwondo. Mieszka w domu, w którym nie musi narzekać na brak drogich sprzętów. Jest bardzo wrażliwy, przyjazny, tolerancyjny i przystojny. To po prostu ideał i wymarzony chłopak dla każdej dziewczyny.

Chcę, żeby wszyscy cię poznali. Jesteś moją ulubioną osobą wszech czasów.

Od samego początku wiedzieliśmy, że ten związek nie przetrwa. Autorka świadomie i celowo nam to ujawniła już na samym początku i choć czasami wydawało mi się, że może to jednak był żart, im dalej zagłębiałam się w tą książkę, zaczynałam rozumieć, że to jednak prawda. A powód rozstania był dla mnie absurdalny, ale nie będę wam go zdradzać. Szczerze powiedziawszy, nie podobał mi się zabieg z ujawnieniem zakończenia na samym początku, jednak należy się za to plus autorce, gdyż jeszcze nigdy nie spotkałam się z czymś podobnym. No ale wracając do Eleonory i Parka, obydwoje byli dosyć specyficzni i na pierwszy rzut oka do siebie nie pasowali. Uparta, pochodząca z biednej rodziny, pulchna dziewczyna, która nie miała w domu łatwo i pilny, szczupły, tolerancyjny, bogaty i przystojny chłopak. Dwie zupełnie rożne osobowości. Momentami wydawało mi się, że ich związek był strasznie sztuczny, bo niektóre rozmowy pomiędzy tą dwójką czy choćby ich rozmyślania i wspólne sytuacje były okropnie przesłodzone i wydawać by się mogło, że aż ociekają słodyczą. 

Myślisz, że wystarczy kogoś mocno tulić, żeby być blisko niego. Myślisz, że możesz kogoś przytulić tak mocno, że odciśnie się w tobie i będziesz go czuć, nawet gdy już się od ciebie odsunie.

Jednak aby nie przedobrzyć i aby nie przesłodzić całej ksiązki, autorka zaserwowała nam też całą masę innych emocji, poczynając od złości, przez nienawiść, smutek, rozczarowanie, żal i wybaczenie. Pojawiały się też łzy, przekleństwa i niesprawiedliwości. I co było nowe dla typowych romansów dla młodzieży – para nie była idealna i atrakcyjna, ale ani Eleonorze, ani Parkowi to nie przeszukało. Obydwoje cieszyli się sobą i nie zależało im tylko na jednym…

Następnym razem powiem po prostu: "Eleonoro, wskocz ze mną w krzaki, bo jeśli cię zaraz nie pocałuję, to oszaleję".

Cała akcja obsadzona była w latach osiemdziesiątych, a klimat tych lat był niesamowicie mocno odczuwalny i wyraźnie dawał o sobie znać. Tyle szczegółów i taka dokładność, super :) Opis wydarzeń pojawiał się na zmianę z perspektywy Eleonory i Parka, dzięki czemu mogliśmy poznać uczucia bohaterów w takim samym stopniu, a ich myśli były nam bliższe.
Ta książka nie opowiadała tylko o pierwszej, nastoletniej i niewinnej miłości. Rainbow Rowell poruszyła wiele trudnych tematów, które coraz częściej możemy spotkać w naszym świecie. Pojawiały się problemy rodzinne i przemoc, dręczenie przez rówieśników, brak wiary w siebie, relacje majątkowe pomiędzy rożnymi osobami. Mogliśmy odkopać całą masę wątków, które czegoś nas mogły nauczyć. Jak najbardziej polecam tą książkę, choć wiem, że niektórzy na pewno nie zgodzą się z moją opinią o Eleonorze.

51 komentarzy :

  1. To przecudowna książka, czytało mi się ją naprawdę świetnie. Ma w sobie to "coś".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ma w sobie to coś, ale jak dla mnie to i tak byłaby lepsza bez niektórych cech/przemyśleń Eleonory ;)

      Usuń
  2. Czytam dużo recenzji na temat książki, sama mam mieszane uczucia, ale z przewagą na "tak" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie spotkałam się z wieloma rożnymi opiniami, bo jedni tą książkę ubóstwiali, a inni po prostu jej nie lubili. U mnie również jest przewaga na "tak", ale w tej książce nie brakuje również elementów, które były po prostu niepotrzebne.

      Usuń
  3. Mi ta książka również bardzo się podobała i jestem bardzo ciekawa kolejnej książki tej autorki pod tytułem "Fangirl" :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na "Fangirl" to ja czekam i czekam i zaczynam się niecierpliwić :P Chcę właśnie zobaczyć, czy druga książka Rainbow Rowell jest tak samo przesłodzona w niektórych momentach, czy może jest ciut lepsza ;)

      Usuń
  4. Taa... i kolejna książka do przeczytania ;) Nie macie nade mną litości ;) Żadnej!

    http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się :) Ja czasami mam wrażenie, że przeczytałam więcej recenzji niż samych książek i właśnie przez te opinie, które ciągle nakłaniają mnie do przeczytania jakiejś pozycji, moja lista urosła do 1000 książek i ciągle rośnie :) Ciekawe kiedy się wyrobię i to wszystko przeczytam :P

      Usuń
  5. Sporo pozytywnych recenzji tej pozycji czytałam i wiem, że prędzej czy później się za nią zabiorę. Twoja recenzja utwierdza mnie w tym przekonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko lubisz takie klimaty to możesz czytać :P Ja lubię romanse, a ten był momentami przesłodzony, co jednak nie sprawiło, że nie miałam ochoty skończyć tej książki :)

      Usuń
  6. Sporo pozytywnych recenzji jest o tej książce. Chyba muszę w końcu ją przeczytać. :D
    Tak jak pisałaś: Eleonora jest chyba za "idealna" przynajmniej jeśli chodzi o charakter.

    http://blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie tyle idealna, co raczej zbyt miła, nieufna i strasznie poszkodowana. Na prawdę, była dla mnie mdła, a przez to irytująca.

      Usuń
  7. Ja już przeczytałam tą książkę. Zrobiła na mnie dobre wrażenie :)
    Pozdrawiam /ksiazkowe-tajemnice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie też, ale Eleonora była dla mnie strasznie przesłodzona i za bardzo poszkodowana, dlatego też nie do końca za nią przepadałam.

      Usuń
  8. Muszę kiedyś przeczytać tą książkę! :)

    http://reading-my-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam cię, że kiedyś na pewno to zrobisz :P Prędzej czy później najdzie cię na nią ochota, tak jak mnie ;)

      Usuń
  9. Kolejna pozytywna opinia ,chyba muszę zabrać się za czytanie tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko masz trochę wolnego czasu dla tej książki to myślę, że powinnaś :)

      Usuń
  10. Muszę się w końcu wziąć w garść i przeczytać tę pozycję! Lubię książki z wątkiem miłosnym, więc i ta z pewnością przypadnie mi do gustu :)
    Pozdrawiam
    http://czytelniczemysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam różnego rodzaju romanse :) Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, dlaczego :P ale romanse mają coś w sobie, co mnie do nich przyciąga. Jednak nie lubię, gdy są przesłodzone, a ta książka momentami taka była.

      Usuń
  11. Jest to cudowna książka. Bardzo mi się podobała, ale również nie podobało mi się to, że autorka zdradziła zakończenie na początku.
    http://isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było dosyć specyficzne i no cóż, czytam książki po to, żeby dowiedzieć się, jakie będzie zakończenie :P dlatego też nie chcę, żeby zdradzano mi je na samym początku.

      Usuń
  12. super ksiązka! :)
    zapraszam http://goo.gl/4k6S2A

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam :(
    Na moim blogu pojawił się nowy post: http://to-moje-przeznaczenie.blogspot.com/2015/07/zmiany-w-zyciu.html
    Wpadniesz i skomentujesz? Obs za obs? daj znać na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem ludzi, którzy wchodzą na czyjeś blogi tylko po to, żeby rozsławić swój. Ja rozumiem, że zależy ci na obserwatorach, ale uwierz mi, nie opłaca się ich kolekcjonować. Ja nikogo nie zmuszam do obserwacji mojego bloga, bo uważam, że jeśli się on komuś spodoba lub kogoś zaciekawię, ta osoba sama podejmie decyzję, czy chce być na bieżąco z moimi postami. Tym bardziej nie rozumiem po co komentarze, które w większość będą napisane tak na odwal, żeby tylko były. Zależy ci na ich ilości?
      Mniejsza z tym, nie bawię się w żadne "obs za obs" czy "kom za kom", bo naprawdę mnie to denerwuje i tego po prostu nie lubię. Jeśli spodobałby mi się twój blog, dodałabym się do obserwatorów, ale po co mam śledzić coś, czego i tak nigdy nie czytam.

      Usuń
  14. Uwielbiam książki obfitujące w emocje. A tutaj widzę że ich nie brakuje. Złość, nienawiść, smutek, rozczarowanie, żal i wybaczenie. A do tego miłość. Na pewno przeczytam. Zapowiada się bardzo ciekawa lektura :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam takie książki :) Lubię przeżywać to wszystko, co główny bohater :)

      Usuń
  15. Bardzo przyjemna i ciekawa lektura.

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Do tej pory czytałam same dobre recenzje o tej książce, więc mam ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie spotkałam się z podzielonymi opiniami, bo niektórym ta książka przypadła do gustu, a niektórym nie. Mi się podobała, aczkolwiek była momentami przesłodzona, a główna bohaterka mnie denerwowała.

      Usuń
  17. Już nie mogę się doczekać aż przeczytam tę książkę!

    melomol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Tej książki akurat nie znam :) gdybym miała mniejszy stos do pokonania to bym się na nią skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój stos ciągle rośnie, ale nigdy nie mogę znaleźć na niego czasu, bo zawsze wyskoczą po drodze jakieś inne książki, które po prostu MUSZĘ przeczytać :D

      Usuń
  19. E&P podobało mi się, ale w sumie Fangirl zrobiła na mnie lepsze wrażenie. Ciekawa jestem, czy ekranizacja E&P dojdzie do skutku i jak będzie wyglądać. Liczę na to, że w główne role wcielą się nieznani aktorzy :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam jeszcze okazji czytać Fangirl, ale mam nadzieję, że szybko się to zmieni :)

      Usuń
  20. Ja nie umiałam przez nią przebrnąć. Niestety niezbyt mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja liczyłam na coś więcej, ale i tak mi się podobała :)

      Usuń
  21. Jakoś nie potrafię się do niej przekonać. Tyle recenzji czytałam i nic. Nie kusi mnie i dla mnie treść jest nudna.
    Pozdrawiam ciepło♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem, żeby jakoś bardzo mi się podobała, jednak była fajna i całkiem przyjemna :)

      Usuń
  22. Książkę mam od dawna u siebie na półce, ale ciągle nie mogę się za nią zabrać :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeczytałam ją od razu, kiedy ją dostałam :P

      Usuń
  23. Chyba ostatecznie mnie przekonała ta recenzja do zakupu i przeczytania. Kilka razy już brałam ją do ręki w księgarni po to, żeby popatrzeć na okładkę, poczytać opis i odłożyć. Jednak cały czas tkwiła gdzieś tam w głowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo się cieszę i jest mi miło, z tego powodu, że cię przekonałam :)

      Usuń
  24. Mam ją zapisaną w schowku i nie mogę się doczekać, aż zacznę ją czytać :)

    http://majkabloguje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Myśląc o tej książce na myśl przychodzi mi tylko jedno słowo - NIE
    Przeczytałam tą książkę pod presją przyjaciół. Miała być taka wspaniała, romantyczna, wzruszająca.
    Ale mi kompletnie się nie podobała, pierwsze 20-30 stron na prawde jest godne polecenia, ale kolejne - stanowczo odradzam.
    Bardzo mi się ta książka nie podobała, była taka przewidywalna.. :(
    Ale to tylko moja opinia :D :D :D

    http://lakaksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podobała, ale był zbyt cukrowa i słodka. Zbyt idealna :/

      Usuń
  26. Zabieram się za tę książkę i zabrać się nie mogę, nie wiem czemu wydaje mi się ona lekturą dla gimnazjalistki. Może to przez rysunkową okładkę :)
    http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz przeczytać :) Jak najbardziej, ale nie wiem czy spodoba ci się ta słodycz :P

      Usuń
  27. Książkę właśnie skończyłam czytać i oceniłam tak samo :) Słodka, urzekająca, może naiwna i banalna, ale za to jak przyjemna w lekturze! I lata 80 <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Cieszę się, że wreszcie ktoś dostrzega fakt, że ta książka wcale nie jest przesłodzona, bo przecież losy Eleonory trochę goryczy tu dodają (może nie wyważają całości, ale jednak sielankowy obraz psują). ;) Dla mnie to młodzieżówka idealna - w starym stylu, przyjemna w odbiorze, wciągająca. Porusza ważne tematy, ale robi to w naprawdę dobry sposób.
    Za mną też "Fangirl", powieść równie niesamowita. Mam nadzieję, że doczekamy się na polskim rynku kolejnych książek autorki.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)