środa, 17 czerwca 2015

#9: Najstarszy

Tytuł: Najstarszy
Autor: Christopher Paolini
Seria: Dziedzictwo (tom 2)
Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 2005 rok
Ilość stron: 616
Kategoria: fantasy, przygodowe
Ocena: 9/10

Opis: Drugi tom światowego bestselleru Eragon. Zapada mrok... w sercach wzbiera rozpacz... zło triumfuje... Zaledwie kilka dni temu Eragon i jego smoczyca Saphira ocalili kryjówkę buntowników przed atakiem wojsk króla Galbatorixa, okrutnego władcy imperium. Teraz muszą udać się do Ellesmery, krainy elfów, gdzie Eragona czeka dalsze szkolenie. Musi nauczyć się jeszcze lepiej władać bronią Smoczych Jeźdźców: mieczem i magią. Wyrusza zatem w najważniejszą podróż swego życia, poznaje nowe cudowne miejsca i nowych kompanów, przeżywa nowe przygody. Lecz cały czas towarzyszy mu chaos i zdrada i nic nie jest takie, jakim się wydaje. Wkrótce Eragon nie wie już, komu może zaufać.

Zapraszam do rozwinięcia!

"Najstarszy" to druga część serii "Dziedzictwo" Christophera Paoliniego. W tej części już od samego początku zachodzą duże zmiany, nie tylko w fabule. Widać, że Paolini trochę dojrzał i doszlifował swój styl pisania, ponieważ język staje się trudniejszy, ale i tak nie jest on bardzo skomplikowany. 

Jedno tylko jest pewne: wszytko przemija.

W tej części dało się również wyczuć, że autor zwrócił większą uwagę na zamieszkujące wymyślony przez niego świat rasy. Bardziej skupił się na ich zwyczajach, zachowaniach, poglądach i religiach. Nie potraktował ich powierzchownie, lecz przyłożył wszelkich starań, by były jak najlepiej przedstawione. U mnie zyskuje on ogromny plus za swoją pomysłowość i cierpliwość, bo gdybym to ja miała siedzieć i wymyślać kilka różnych kultur i wydarzeń związanych z każdymi rasami, zapewniam Was, że po pierwszych dziesięciu minutach pracy bym się poddała i opadła na łóżko wyczerpana i zdruzgotana swoim brakiem pomysłów.

W tej części możemy spotkać się również z podwójną narracją, dzięki czemu przybliżone nam zostały losy kuzyna Eragona – Rorana, podczas gdy powrócił on do wioski Carvahal. Od tego momentu możemy śledzić dwie bardzo ze sobą powiązane historie, które toczą się w tym samym czasie, ale w różnych miejscach.

Wolałbym żyć w czasach pozbawionych historycznych wydarzeń. Zamęt utrudnia życie, a tacy jak my, którym i tak żyje się najtrudniej, cierpią najbardziej,
pomyślał Roran.

Akcja w książce rozwija się płynnie, a to co ma miejsce następuje po sobie, lecz nie obejdzie się też bez pytań, na które odpowiedzi znajdują się na samym końcu książki. A jednym z nich jest właśnie pytanie, kto jest tytułowym Najstarszym? W tej części pojawia się wiele wątków militarnych, wszelkich powiązań z wojskiem i strategią wojenną. Jest dużo ofiar, krwi, ran, a opisy walk są strasznie realistyczne, że wyobrażenie sobie miejsca po walce lub w jej trakcie przychodzi nam gładko i bez trudu.

Lekki i nieśmiały wątek miłosny, który mogliśmy zaobserwować w tomie pierwszym tej serii, przerodził się w dosyć śmiały. Eragon już nie boi się wyznać swoich uczuć, ale to nie tylko o nim jest mowa, bo Roran również postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Niestety on będzie miał ciężej, bo jego ukochana trafiła do wroga.

Na drzwiach wyryto mądrość tę, tradycję rodu, światła skrę, co prosto brzmi:
Kochajmy się! 

Mówiąc o bohaterach, mogę powiedzieć, że Eragon się zmienił. Choć jego przemiana zaczęła się już w pierwszym tomie, porównując go z końca tej książki a początku pierwszego tomu, nie jest on już tym samym niedojrzałym chłopakiem, którym był kiedyś. Zaczyna inaczej myśleć i pomimo drobnych potknięć w swojej edukacji Smoczego Jeźdźca, stara się pomagać jak może, a jeśli zrobi coś złego, to nigdy nie robi tego naumyślnie.

Nic jednak nie zmieni tego, że Saphira jest najlepszą postacią w tej książce i to ona właśnie często doradza Eragonowi, a ich więź staje się coraz mocniejsza. Chłopak, gdy tylko czegoś nie wie lub chce się z nią naradzić, konsultuje się nią. Saphira jest idealną przyjaciółką, która niejednokrotnie daje Eragonowi przykład, choć jest smokiem.

Smoki jak koty
Lubią psoty.
Smoki, jak ptaki
Wolą draki,
Lecz nic im zabawa,
Gdy na stole strawa! 

Zakończenie książki jest znacznie bardziej dynamiczne niż w pierwszej części. Dzieje się więcej i dużo rzeczy nas zaskakuje. Jest również dużo rozwiązań nurtujących nas pytań, przez co nie jesteśmy już tak obładowani brakiem odpowiedzi. Mi osobiście ten tom spodobał się dużo bardziej od pierwszego i nawet nie wiem czy jest coś, co w tej książki mi się nie spodobało. Jeśli jeszcze nie czytaliście "Eragona", zróbcie to i podzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami. Seria "Dziedzictwo" to gwarancja mile spędzonego czasu :)

W serii Dziedzictwo:
 Eragon | Najstarszy | Brisingr | Dziedzictwo tom 1 | Dziedzictwo tom 2

24 komentarze :

  1. Czytałam pierwszy tom. Nie przypadło mi to aż tak bardzo do gustu, ale pewnie kiedyś przeczytam wszystkie części :) Szczególnie, że zrobiłaś tak zachęcającą recenzję i dałaś tak wysoką ocenę!
    Pozdrawiam serdecznie!
    Fanny http://buszujacawsrodksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi na początku również nie przypadł do gustu pierwszy tom, ale jako że nie lubię zostawiać rozpoczętych, ale nie przeczytanych serii zabrałam się za drugi tom i historia zaczęła mi się coraz bardziej podobać :)

      Usuń
  2. Czytałam, jak na razie tylko pierwszy tom i reszty nie zamierzam. Podobno trójka strasznie psuje całą historię, dlatego wolałam nie czytać kontynuacji. Osobiście podobała mi się pierwsza część, dlatego tak bardzo bałam się rozczarowania z kolejnych, żeje sobie po prostu odpuściłam.
    Pozdrowienia!!
    Victoria
    http://czytelniczemysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeci tom.. no cóż, jest tam parę rzeczy, które mnie zirytowały podczas czytania i w ogóle dziwne informacje zostają ujawnione i to tak nagle. To mi się nie podobało, ale nie powiedziałabym, że psuje serię ;)

      Usuń
  3. Jak zwykle porządna recenzja :) Dobra robota! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczęłam kiedyś "Eragona", ale musiałam zwrócić książkę i od tamtej pory co jakiś czas myślę o tym, żeby nareszcie ją skończyć.

    dianabookgeek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto ją skończyć, bo książka jest naprawdę dobra :)

      Usuń
  5. Musze w końcu sięgnąć po pierwszy tom.
    Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy tom nie jest taki wciągający i może wydać się nudny, ale ja musiałam się wciągnąć w tą serię, żeby ją polubić, więc nawet jeśli Ci się nie spodoba, czytaj dalej, bo może będziesz miała tak, jak ja :P

      Usuń
  6. Czytałam tą serię już tak dawno... Ale mnie już od początku zaciekawiła, była to pierwsza książka z gatunku fantasy po jaką sięgnęłam, więc nie miałam wielkich wymagań :D A tu proszę, wciągnęło mnie niesamowicie. Chociaż pierwsza część ciągnęła się bardziej niż pozostałe, warto było się trochę pomęczyć żeby dorwać się do kolejnych tomów :)
    Pozdrawiam!
    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, pierwsza część się ciągnęła, ale w reszcie już się coś działo ;)

      Usuń
  7. No dla mnie i tak pierwszy tom był najlepszy ;) Już nawet nie pamiętam co tam się działo, czytałam książkę jako niepoprawna gimbaza ^^... No ale co tam

    Chciałabym Cię zaprosić na konkurs, gdzie masz szansę wygrać książkę: Starcraft Punkt Krytyczny, każdy ma szansę wygrać, a dobra książka to dobra recenzja :D
    http://drunkpriest.blogspot.com/2015/06/konkurs-do-wygrania-ksiazka-starcraft.html
    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Próbowałam czytać ''Eragon'', ale niestety nie potrafiłam wciągnąć się w fabułę. Ja ogólnie nie przepadam za fantasy, bo rzadko która książka z tego gatunku mnie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku też nie potrafiłam się wciągnąć w tą serię, ale z czasem to przyszło łatwiej, a teraz jestem nią zachwycona :)

      Usuń
  9. Mimo że zapowiada się wspaniale,jest to raczej nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O jest kontynuacja "Eragona" tzn ja nie wiedziałam ja pierwszy raz to tylko film widziałam i był świetny a nawet w grę grałam. Chętnie bym przeczytała jakąś mocniejszą stara książkę ( znaczy ona nie jest aż tak bardzo stara :p ) Takie fantasy jest świetne no i dawno nie czytałam tak grubej książki a takie najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również oglądałam film, ale dla mnie był totalnym niewypałem, bo to była jakaś bajeczka dla dzieci, a nie film na podstawie książki...

      Usuń

Zostaw ślad swojej obecności :)