czwartek, 11 czerwca 2015

#8: Pretty Little Liars. Kłamczuchy

Tytuł: Pretty Little Liars. Kłamczuchy
Autor: Sara Shepard 
Seria: Pretty Little Liars (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2011 rok
Ilość stron: 288
Kategoria: literatura młodzieżowa, thriller
Ocena: 9/10

Opis: Alison, szkolna gwiazda, znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Rok później jej przyjaciółki: Emily, Aria, Spencer i Hanna, zaczynają otrzymywać niepokojące SMS-y. Ktoś zna sekrety, które chciały pogrzebać wraz z pamięcią o Ali. Jak wiele dziewczyny są w stanie poświęcić, by prawda nie wyszła na jaw?



Zapraszam do rozwinięcia!

Emily, Spencer, Aria i Hanna trzymały się razem, odkąd szkolna gwiazda Alison zwerbowała je do swojej grupy. Wszystkie były jej bardzo wdzięczne i nie mogły uwierzyć, że taka popularna dziewczyna jak Ali che się z nimi przyjaźnić. Dziewczyny powierzały Alison wszystkie swoje sekrety, lecz ta nie mówiła im o sobie nic. Ali zawsze powtarzała, że to właśnie tajemnice tak bardzo ich do siebie zbliżyły, ale w praktyce było inaczej. Każda z dziewczyn miała tak odmienny od siebie charakter, że w towarzystwie Alison tak naprawdę nigdy nie czuły się dobrze. Pewnej nocy Alison znika i nikt jej nie znajduje.
Mijają trzy lata od pamiętnego dnia zniknięcia Alison, ale dawne przyjaciółki nie trzymają się już razem. Każda z nich otrzymuje dziwne esemesy, ale boi się o nich komukolwiek powiedzieć. Szanse na odnalezienie zaginionej dziewczyny są niewielkie, ale staje się coś, co z powrotem łączy Hannę, Emily, Arię i Spencer. Otóż znalezione zostaje ciało, które należy do Ali, a na jej pogrzebie wszystkie dziewczyny w tym samym czasie dostają esemesa, który zwiastuje ogromne niebezpieczeństwo.

Nigdy nie ufaj pięknej dziewczynie z brzydkim sekretem. 

Już od jakiegoś czasu zastanawiałam się, czy by nie przeczytać całej serii Pretty Little Liars. Oglądałam i nadal oglądam serial na podstawie tych książek, wkrótce dowiemy się, kim jesteś, Charles!, i stwierdziłam, że mogłabym je choć trochę poznać, a później porównać sobie serial z książkami. Ogólnie rzecz biorąc o tym serialu jest dosyć głośno, co jeszcze bardziej motywowało mnie do sięgnięcia po pierwszą część, a kiedy zabrałam się za poczytanie opinii, spotkałam się może z jedną lub dwoma negatywnymi.

Styl autorki mnie niestety nie zachwycił, bo Sara Shepard ma w zwyczaju rozpoczynać jakiś wątek, o którym nigdy nie wspominała, i go nawet nie dokańczać, przynajmniej w tej samej części. Niektórzy mogą mieć problem w połączeniu faktów i źle zrozumieją sytuację, a innym od razu wszystko wyda się jasne. Na samym początku również miałam pewien problem w połapaniu się, co do bohaterek i wydarzeń, ale szybko zrozumiałam, co się stało i z jaką bohaterką było to związane.

Kiedy spędzały czas tylko we dwie, Ali pokazywała inną, mniej idealną twarz - co zresztą sprawiało, że ostatecznie wydawała się jeszcze bardziej idealna.

Odnośnie głównych bohaterek niestety nie mogę powiedzieć, która jest moją ulubioną. Ciężko mi to stwierdzić, bo wszystkie dziewczyny polubiłam tak samo i również wszystkie w takim samym stopniu mnie czasami denerwowały. Ale jak wszystkim nam wiadomo, każdy, nawet największy ideał, popełnia błędy i każdy też zasługuje na drugą szansę, co akurat w przypadku bohaterek tej książki jest trafnym stwierdzeniem.

Aria Montgomery wraca z Islandii, ponieważ zaraz po zaginięciu Ali, cała jej rodzina zwinęła się i wyjechała do innego kraju, aby trochę odpocząć i odreagować. Aria na pewno się zmieniła, zarówno z zachowania, jak i z ubioru. Już nie ubiera się tak ekstrawagancko i punkowo, ale nadal zachowuje swój nieco odmienny styl. Dziewczyna poznaje niesamowicie przystojnego mężczyznę, a w szkole okazuje się, że jest jej nauczycielem! Aria się w nim zakochuje, a Ezra? Chyba odwzajemnia jej uczucie.

Siedzę w domu, piję szkocką i myślę o tobie.

Emily Fields ciągle trenuje pływanie i jest w tym bardzo dobra. Na basenie spędza więcej czasu, niż w swoim własnym domu, ale kiedy tylko do niego wraca, stara się być idealną córką i robi wszystko tak, żeby rodzice byli z niej dumni. Gdy do domu, w którym mieszkała kiedyś Alison, wprowadza się nowa rodzina, Em poznaje Mayę. Przez swoją nową koleżankę, zaczyna zastanawiać się czy woli chłopców, czy dziewczyny. 
Myślałam, że popływamy. Dalej, rozbieraj się.

Spencer Hastings zawsze chce być lepsza od swojej starszej siostry Melissy. Rywalizuje z nią o wiele rzeczy, ale Melissa raczej we wszystkim jest od niej lepsza… no prawie. Spence posiada doskonałe kontakty ze wszystkimi chłopakami swojej siostry. Już kilkukrotnie zdarzyło jej się całować jakiegoś chłopaka Melissy, ale nigdy nie wynikało z tego coś więcej. Ale Spence poznaje Wrena, a akcja toczy się tak szybko… Spencer to również okropnie pilna uczennica, która rywalizuje w swojej klasie z pewnym chłopakiem. Chce być od niego lepsza w nauce, ale nie zawsze jej się to udaje. Mimo to, każdemu czasem się czegoś nie chce.

Jestem Spencer. (...) Ta druga. (...). Ta, którą trzymają w piwnicy. 

Hanna Marin. To właśnie ona zmieniła się najbardziej ze wszystkich dziewcząt. Kiedyś była gruba, ale od czasu zniknięcia Ali wiele rzeczy się zmieniło, a jedną z nich jest figura Hanny. Dziewczyna trochę upodobniła się do Alison i teraz sama króluje w szkole. Ale nawet tak piękna i doskonała Hanna ma swoje kompleksy. Zdarza jej się kraść, a często dzieje się to za namową jej najlepszej przyjaciółki Mony.

W zeszłym roku oglądałam inscenizację Czekając na Godota w Paryżu [...].
Czuło się energię, podekscytowanie, pasję. I nie tylko dlatego, że wszystkim,
nawet mojemu młodszemu bratu, sprzedawano piwo. 

Książka ta dostarcza każdemu czytelnikowi wielu różnych emocji. Autorka poruszyła wiele tematów i problemów, którymi boryka się teraz większość nastolatków. Nie brakuje tu również tajemnic, intryg, niewyjaśnionych faktów, wątpliwości, ale czytanie tej akurat książki może być niezłą zabawą w detektywa. Pojawia się wiele pytań, między innymi to, czy Ali żyje, a odpowiedzi na nie pojawiają się w kolejnych tomach, więc żeby dowiedzieć się, jak było naprawdę, musimy sięgnąć po kolejną część. Rozdziały pisane są na przemian, a każdy jest z perspektywy jednej z czterech dziewczyn, w narracji trzecioosobowej. Dzięki temu możemy bliżej poznać wszystkie dziewczyny, a nawet w którejś z nich odnaleźć siebie. Książka jest bardzo, bardzo wciągająca i mogę z czystym sercem polecić ją każdemu, kto tylko lubi czytać książki ;)

Dodatkowo muszę wspomnieć o niezwykłym zakończeniu każdego tomu, bo znajduje się tam list od słynnego A. i opowiada troszkę o dalszym rozwoju sytuacji. Pomysłowe :)

Wciąż tu jestem, suki. I wiem o wszystkim. A.
W serii Pretty Little Liars:
 Kłamczuchy | Bez skazy | Doskonałe | Niewiarygodne | Zepsute |
Zabójcze | Bez serca | Pożądane | Uwikłane | Bezlitosne | Olśniewające |
 Rozpalone | Skruszone | Zatrute | Toksyczne | Mordercze

dodatki:
Tajemnice Ali | Sekrety

19 komentarzy :

  1. Bardzo, bardzo fajna recenzja! Jesteś jedyną osobą, która potrafiła mnie zachęcić do przeczytania tej książki. Moje koleżanki próbowały, ale coś im nie wychodziło ;)
    Pozdrawiam!
    Fanny http://buszujacawsrodksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no to mi miło i bardzo się cieszę, że mi się udało :)

      Usuń
  2. Mam zamiar oraz wielką chęć sięgnąć po tę książkę i podobnie, jak ty najpierw przeczytać tom, a później obejrzeć sezon ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak na razie przeczytałam tylko dwie części tej serii, ale w przyszłości zamierzam sięgnąć po kolejne tomy :) Bardzo fajna recenzja! Chociaż mogłaś nie zrobić spoiler'a z ostatniego cytatu :P Pamiętam, że dla mnie było to ogromnym zaskoczeniem!
    Pozdrawiam,
    Victoria
    http://czytelniczemysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogłam się powstrzymać xd Stwierdziłam, że jeśli będzie tam jakaś wzmianka o A. to ci, którzy nie czytali jeszcze pierwszego tomu, będą chcieli dowiedzieć się, kim jest to A i przeczytają tą książkę :P

      Usuń
  4. Strasznie mnie zaciekawiłaś :))
    Ślicznie piszesz te recenzje
    Pozdrawiam kochana ♥

    http://www.ksiazkiponadniebo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna recenzja, przyznam się szczerze,
    bo co tu ukrywać, rzadko czytam. zawsze wolałam
    film od ksiażki, ale tą recenzją bardzo mnie zaciekawiłaś :)
    gdybym miała po coś sięgnąć, byłaby bez wątpienia to własnie
    ta pozycja :) wspaniały blog :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) kiedyś pisałam recenzje filmów, ale to mnie już nie kręci. Coraz ciężej było mi pisać i o filmach, i o książkach, więc zdecydowałam z czegoś zrezygnować, a padło na filmy ;)

      Usuń
  6. Pamiętam jak zaczęłam oglądać serial i byłam nim zachwycona, ale jeszcze nie miałam okazji przeczytać książki :) Po Twojej recenzji chyba zacznę jej szukać :) Bardzo przyjemny wygląd bloga.
    Pozdrawiam serdecznie!

    http://detektyw-ksiazkowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym kiedyś przeczytać, oglądałam kiedyś serial, ale przestałam, bo stał się naprawdę nieciekawy. I boję się zacząć tę serię, bo w tej chwili ma już... ile? Kilkanaście książek? I słyszałam, że z każdą seria staje sie co raz bardziej zagmatwana i aż głupia. Zobaczę, może kiedyś się zdecyduję ;)

    Pozdrawiam, Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkich książek z tej serii jeszcze nie przeczytałam, ale z serialem jestem na bieżąco, bo oglądnęłam wszystkie sezony :) Masz trochę racji, bo pierwszy i drugi sezon to było coś. Tyle pytań, odpowiedzi, wszystko takie oryginalne i nowe, w dodatku różne wątki miłosne i tożsamość A. Trzeci sezon też był całkiem, całkiem, ale to już nie to samo, co dwa pierwsze sezony. Czwarty sezon to duże zmiany, a piąty, trochę naciągana historia. Czasami mam wrażenie, że scenarzyści sami tak naprawdę nie wiedzą kogo ująć jako A, bo książka strasznie różni się od serialu. No dobra, to i tak nie zmienia faktu, że ten serial jest moim ulubionym ;)

      Usuń
  8. Niestety oglądałam tylko serial, za to pokochałam go od pierwszego odcinka:) Najbardziej polubiłam Hannę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w serialu, tak jak i w książce nie mam ulubionej bohaterki, bo polubiłam wszystkie dziewczyny. Serial również pokochałam od pierwszego odcinka i tak się w ciągnęłam, że w ciągu dwóch - trzech dni oglądnęłam dwa sezony ;)

      Usuń
  9. Fajna recenzja, bardzo miło mi się czytało. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej ja dziękuję, że ktoś w ogóle chciał to przeczytać :)

      Usuń
  10. Bardzo fajna recenzja i to jeszcze o mojej ulubionej serii! :) Jestem wielką fanką serii Pretty Little Liars, a swoją przygodę z tymi książkami zaczęłam kilka lat temu. Książki są fenomenalne i uważam, że o wiele lepsze od serialu. Wprawdzie zatrzymałam się na 12 części, ale wiem, że za jakiś czas wrócę ponownie do tej serii. Z tymi książkami na pewno czas nie jest stracony :) Każda część tak samo wciąga :)
    Pozdrawiam, http://czytelniczyzakatek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad swojej obecności :)